Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Case study no 1

12 posts / 0 new
Ostatni
malomowny
Nieobecny

Dołączył: 2010-11-20
Punkty pomocy: 0
Case study no 1

Panna (atrakcyjna, z zasadami) spotyka sie od dluzszego czasu z kolesiem A, ale nie sa para - uklad kolezenski powoli rozwijajacy sie w strone zwiazku. Chodza na te sama uczelnie. Koles A troche olewa panne, ona bardziej sie o niego stara. Na tej samej uczelni pojawia sie koles B i interesuje sie panna ze wzajemnoscia - poznaja sie w szybszym tempie i panna sama mowi, ze koles B jej bardziej pasuje - jest atrakcyjniejszy fizycznie, ma podobne do niej zasady, ale jest mily i daje tylko pozytywne emocje. Gdy koles A czuje, ze zaczyna tracic panne, zmienia sie diametralnie - zaczyna sie bardzo starac, kontrolowac, okazuje zazdrosc, w koncu wyznaje swoje uczucia. Panna jest zmieszana, wie, ze zmiana wynika z konkurencji, ale to jest dokladnie to, na co czekala od dawna, czyli zeby koles A sie staral. Gdy koles B chce, aby sie okreslila, panna dlugo sie waha i w koncu mowi, ze mimo ze wie, ze koles B jest dla niej lepszy, to kocha kolesia A, nie chce go ranic, bo byl pierwszy w jej uczuciach.

Jaka bedzie najlepsza strategia dla kolesia B:
- podziekowac, bez emocji zerwac znajomosc, przeorganizowac zycie, by ograniczyc kontakty (zmienic grupe, miejsca bywania itp.) i czekac, liczac ze zacznie jej brakowac kontaktu.
- nie robic zadnego "oficjalnego" zakonczenia, tylko po prostu wylaczyc zainteresowanie panna i zyc jak dotad obok niej, pokazujac, co traci.
- dalej konsekwentnie sie starac i napierac (oczywiscie bez zadnego pieskowania), dodajac elementy nie tylko pozytywnych emocji.

Czy moze jakies inne rozwiazanie?

DrMentor
Portret użytkownika DrMentor
Nieobecny
Wiek: 17
Miejscowość: Mordor

Dołączył: 2010-02-13
Punkty pomocy: 259

Chłodnik, i rozwiązanie z drugiego myślnika.

Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą...

Nie patrz mi na ręce, bo Ci łeb ukręcę!

Guest
Portret użytkownika Guest
Nieobecny
Starszy moderator
ModeratorWtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer

Dołączył: 2009-02-11
Punkty pomocy: 12904

być takim, jak dotychczas... Nie zmienia się koni w biegu;)

________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"

malomowny
Nieobecny

Dołączył: 2010-11-20
Punkty pomocy: 0

Czyli powinien sie dalej starac mimo odmowy?

Nie spowoduje to wrazenia, ze jest potrzebujacy? Nie zostanie wykorzystane przez panne jako element rozgrywki z kolesiem A, do podbijania swojej wartosci?

Prosze o uzasadnienia - tak latwiej zrozumiec i dyskutowac.

Guest
Portret użytkownika Guest
Nieobecny
Starszy moderator
ModeratorWtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer

Dołączył: 2009-02-11
Punkty pomocy: 12904

czekaj, czekaj... bo coś mi te literki się pomieszały...

________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"

malomowny
Nieobecny

Dołączył: 2010-11-20
Punkty pomocy: 0

Rozwazamy strategie dla kolesia B, czyli tego teoretycznie lepszego, ale drugiego, dla ktorego panna nie chce odrzucic kolesia A.

Jesli koles B dostal odmowe w postaci "jestem przywiazana do A a on sie wlasnie dla mnie zmienil i sie stara", to czy powinien dalej robic to samo czy zmienic swoja strategie?

Guest
Portret użytkownika Guest
Nieobecny
Starszy moderator
ModeratorWtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer

Dołączył: 2009-02-11
Punkty pomocy: 12904

"A" zrobił błąd, że pod wpływem "B" az tak diametralnie zmienił postawę wobec dziewczyny. Ona osiągnęła swój cel, ale tak naprawdę poprzednia postawa "A" gwarantowała trwanie tego związku. I tu pojawia się "B"-piesek. Fajna rzecz mieć psa i dziewczyna przygarnęła ratlerka. Na to "A" też chce być pieskiem, bo kości i kawałki mięsa rzucane przez panienkę są takie smakowite. No i pani ma teraz 2 psy, niestety żaden nie jest "obronny" Wink
Wybrała "A", bo jest z nim bardziej związana emocjonalnie, ale za jakiś czas ją to znudzi, chyba, ze "A" wróci do poprzedniego sposobu zachowania, albo pojawi się "C"
W tej sytuacji, gdy na horyzoncie jest 2 panów i ona wybrała "A", dla "B" bedzie najlepiej, jeżeli postąpi w/g drugiego myslnika

________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"

malomowny
Nieobecny

Dołączył: 2010-11-20
Punkty pomocy: 0

Bardzo ciekawa interpretacja - dzieki. Co do C - pojawialo sie w tym czasie kilku, w tym i "obronnych", ale odpadali. Wyglada, ze pannie pasuje typ A i B (podobni) i nie szuka innego. Tylko zaden z nich nie potrafi wyraznie zdominowac relacji.

Wytlumacz, prosze, dlaczego uwazasz drugi myslnik za najlepsze rozwiazanie. Przeciez nie wnosi zadnej istotnej zmiany i koles B, zyjac jak dotad, nie pokaze sie z innej strony.

Moze jakis zupelnie inny pomysl?

malomowny
Nieobecny

Dołączył: 2010-11-20
Punkty pomocy: 0

OK, rozumiem. Przy czym wez pod uwage, ze sytuacja jest "po rozmowie" i sporo zostalo wyjasnione miedzy panna a kolesiem B, czyli intencje stron sa w miare jasne. Panna wie, ze nie jest kolesiowi obojetna. Celem jest wiec spowodowanie, aby wolala B od A. Niestety panna ma komfortowa sytuacje wyboru.

splawik123
Portret użytkownika splawik123
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Wlkp

Dołączył: 2009-11-29
Punkty pomocy: 119

Niech koleś B żyje swoim życiem, pokazując ,że ona a raczej jej odmowa nie miała na niego większego wpływu. Jest szczęśliwy w swoim świecie do którego ona nie chciała wejść.

Wyrzuć śmieci, to one powstrzymuja Cię do bycia tu i teraz. Gdy będziesz tu i teraz zdumiejesz się co potrafisz i jak łatwo Ci to przychodzi....

malomowny
Nieobecny

Dołączył: 2010-11-20
Punkty pomocy: 0

OK, to jasne - zycie po swojemu. Ale jak skalibrowac swoj stosunek do panny? Nadal sie starac, przestac sie starac czy moze kompletnie zerwac kontakt?