Panna (atrakcyjna, z zasadami) spotyka sie od dluzszego czasu z kolesiem A, ale nie sa para - uklad kolezenski powoli rozwijajacy sie w strone zwiazku. Chodza na te sama uczelnie. Koles A troche olewa panne, ona bardziej sie o niego stara. Na tej samej uczelni pojawia sie koles B i interesuje sie panna ze wzajemnoscia - poznaja sie w szybszym tempie i panna sama mowi, ze koles B jej bardziej pasuje - jest atrakcyjniejszy fizycznie, ma podobne do niej zasady, ale jest mily i daje tylko pozytywne emocje. Gdy koles A czuje, ze zaczyna tracic panne, zmienia sie diametralnie - zaczyna sie bardzo starac, kontrolowac, okazuje zazdrosc, w koncu wyznaje swoje uczucia. Panna jest zmieszana, wie, ze zmiana wynika z konkurencji, ale to jest dokladnie to, na co czekala od dawna, czyli zeby koles A sie staral. Gdy koles B chce, aby sie okreslila, panna dlugo sie waha i w koncu mowi, ze mimo ze wie, ze koles B jest dla niej lepszy, to kocha kolesia A, nie chce go ranic, bo byl pierwszy w jej uczuciach.
Jaka bedzie najlepsza strategia dla kolesia B:
- podziekowac, bez emocji zerwac znajomosc, przeorganizowac zycie, by ograniczyc kontakty (zmienic grupe, miejsca bywania itp.) i czekac, liczac ze zacznie jej brakowac kontaktu.
- nie robic zadnego "oficjalnego" zakonczenia, tylko po prostu wylaczyc zainteresowanie panna i zyc jak dotad obok niej, pokazujac, co traci.
- dalej konsekwentnie sie starac i napierac (oczywiscie bez zadnego pieskowania), dodajac elementy nie tylko pozytywnych emocji.
Czy moze jakies inne rozwiazanie?
Chłodnik, i rozwiązanie z drugiego myślnika.
Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą...
Nie patrz mi na ręce, bo Ci łeb ukręcę!
być takim, jak dotychczas... Nie zmienia się koni w biegu;)
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Czyli powinien sie dalej starac mimo odmowy?
Nie spowoduje to wrazenia, ze jest potrzebujacy? Nie zostanie wykorzystane przez panne jako element rozgrywki z kolesiem A, do podbijania swojej wartosci?
Prosze o uzasadnienia - tak latwiej zrozumiec i dyskutowac.
czekaj, czekaj... bo coś mi te literki się pomieszały...
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Rozwazamy strategie dla kolesia B, czyli tego teoretycznie lepszego, ale drugiego, dla ktorego panna nie chce odrzucic kolesia A.
Jesli koles B dostal odmowe w postaci "jestem przywiazana do A a on sie wlasnie dla mnie zmienil i sie stara", to czy powinien dalej robic to samo czy zmienic swoja strategie?
"A" zrobił błąd, że pod wpływem "B" az tak diametralnie zmienił postawę wobec dziewczyny. Ona osiągnęła swój cel, ale tak naprawdę poprzednia postawa "A" gwarantowała trwanie tego związku. I tu pojawia się "B"-piesek. Fajna rzecz mieć psa i dziewczyna przygarnęła ratlerka. Na to "A" też chce być pieskiem, bo kości i kawałki mięsa rzucane przez panienkę są takie smakowite. No i pani ma teraz 2 psy, niestety żaden nie jest "obronny"
Wybrała "A", bo jest z nim bardziej związana emocjonalnie, ale za jakiś czas ją to znudzi, chyba, ze "A" wróci do poprzedniego sposobu zachowania, albo pojawi się "C"
W tej sytuacji, gdy na horyzoncie jest 2 panów i ona wybrała "A", dla "B" bedzie najlepiej, jeżeli postąpi w/g drugiego myslnika
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Bardzo ciekawa interpretacja - dzieki. Co do C - pojawialo sie w tym czasie kilku, w tym i "obronnych", ale odpadali. Wyglada, ze pannie pasuje typ A i B (podobni) i nie szuka innego. Tylko zaden z nich nie potrafi wyraznie zdominowac relacji.
Wytlumacz, prosze, dlaczego uwazasz drugi myslnik za najlepsze rozwiazanie. Przeciez nie wnosi zadnej istotnej zmiany i koles B, zyjac jak dotad, nie pokaze sie z innej strony.
Moze jakis zupelnie inny pomysl?
OK, rozumiem. Przy czym wez pod uwage, ze sytuacja jest "po rozmowie" i sporo zostalo wyjasnione miedzy panna a kolesiem B, czyli intencje stron sa w miare jasne. Panna wie, ze nie jest kolesiowi obojetna. Celem jest wiec spowodowanie, aby wolala B od A. Niestety panna ma komfortowa sytuacje wyboru.
Niech koleś B żyje swoim życiem, pokazując ,że ona a raczej jej odmowa nie miała na niego większego wpływu. Jest szczęśliwy w swoim świecie do którego ona nie chciała wejść.
Wyrzuć śmieci, to one powstrzymuja Cię do bycia tu i teraz. Gdy będziesz tu i teraz zdumiejesz się co potrafisz i jak łatwo Ci to przychodzi....
OK, to jasne - zycie po swojemu. Ale jak skalibrowac swoj stosunek do panny? Nadal sie starac, przestac sie starac czy moze kompletnie zerwac kontakt?