
"Carpe diem" - sentencja, która została wypowiedziana przez Horacego.
Głosi ona dosłownie "korzystaj z dnia". Horacjańska filozofia życia powinna przyświecać całym sztuką wenusjańskim. Ale chwila. Czy tak na prawdę jest ? Czy tak na prawdę korzystasz z każdego dnia, tak jakby był Twym ostatnim ? Jestem pewien, że większość z Was nie. Jestem tego pewien, iż sam staram się nią kierować, nie zawsze z pozytywnym rezultatem. Nie we wszystkich sytuacjach życiowych jest ona poprawna.
Znam wielu ludzi. W większości zawdzięczam to swojej zmianie, bo nimi o ich zasadach i filozofiach, którymi się kierują na codzień.
Bardzo dużo ludzi przedstawia mi właśnie tę starożytną sekwencje. Pytam ich, dobra, kierujesz się nią, a powiedz mi co takiego robisz, co by potwierdzało Twoje stanowisko i przekonania. Wtedy zazwyczaj pada odpowiedź typu : "Bawię się na całego, w końcu jesteśmy młodzi. Fakt, też trzeba się czasem pouczyć, ale wiesz, bez przesady. W końcu to najlepsze lata."
W takiej chwili zaczyna mi być szkoda takiego człowieka, który kieruje się zdaniami, o których nie ma zielonego pojęcia.
Zaraz, zaraz. Coś tu nie gra. Wg. mnie, nie wszystkie myśli mogą tyczyć się wszystkich sfer życia. Są pewne priorytety, bynajmniej u mnie. Fakt, czasem przeginam, ale zawsze na pierwszym miejscu stoi nauka. Może czasem zdarzy mi się o tym zapomnieć, bo w końcu wszyscy jesteśmy ludźmi i czasem potrzebujemy jakiś odskoczni, relaksu od codzienności, ale staram się o tym pamiętać. W końcu to zdecyduje o mojej przyszłości. Czy będę mieszkał w luksusowym apartamencie, czy w miejscowej melinie.
"Carpe diem" w polityce podrywu.
Dlaczego akurat wenusjańscy artyści wybrali ten cytat dla swego działania, swych postąpień? Czy w tym wszystkim chodzi, aby mieć po prostu na wszystko wyjebane ? No własnie nie do końca...
Idąc poznawać kobiety, wychodzisz i masz wyjebane na wszystko. Na wszystko ? Jak na wszystko ? Nie wychodzisz przecież brudny, nie śmierdzisz potem i także nie masz podartych ubrań.
To jak masz wyjebane na wszystko ? Wyjebane na wszystko znaczy mieć w dupie wszystko, ubiór, stan czystości, na to czy Ci nie wali z ryja niczym Shrekowi.
Przecież chcesz się podobać, w końcu idziesz poznawać nowe dziewczyny, chcesz być atrakcyjny, chcesz mieć wysoki dowód społeczny.
Tutaj powstaje pewne paradoksalne zjawisko. Słowa Horacego, kierują się przede wszystkim do stanu duchowego. Gdy jesteś szczęśliwy, nie przejmujesz się, że masz brudne auto, że jakaś dupa stroi fochy, że szef kazał Ci zostać dziś godzinę dłużej. Przecież takie błache problemy, nie zepsują świadomości tego, iż dzisiejszy dzień będzie najlepszy ze wszystkich, że wykorzystasz go do kresu swych możliwości i że każdy będzie godny zapamiętania. Myślisz że skok na bungee pozwoli Ci być bardziej szczęśliwym ? Zrób to. Myślisz że chciałbyś spróbować jazdy na motorze ? Zrób to.
Myślisz że obejrzenie raf koralowych Egiptu było by świetną zabawą ? Spróbuj. Zrób to. Pamiętaj, że życie wymaga ryzyka. Gdy nie ryzykujesz, nic nie masz. Odmów sobie nowego komputera lub bestsellerowej gry na Playstation, a spełniaj te realne marzenia, nie pseudo-marzenia.
Pozostała jedna kwestia, którą chciałbym w tym miejscu poruszyć. Kwestia dziewczyn. Widzisz, zapewne jeśli jesteś początkującym, nie możesz oderwać się od czytania nowych technik, sposobów. Wiem, sam tak miałem i nie ukrywam że jakaś część tego jeszce we mnie została. Lubię poczytać o nowych, sprawdzających się technikach i doskonalić mój zestaw umiejętności.
Mówiłem wcześniej o homeostazie ducha. Pytasz mnie o dwie cechy określające "carpe diem"? Odpowiadam - pewność siebie i wyluzowanie. Kiedy jesteś na prawdę wyluzowany i szczęśliwy, rzeczy idą jak po maśle. Nie myślisz stojąc na przystanku, jak zagadać do dziewczyny, tylko podchodzisz, rzucasz luźne pytanie i tworzysz raport. Negujesz ją, mówisz jakąś historie, podwyższasz swoje attraction. A co jeśli mnie oleje ? - pytasz. Wtedy wiesz, że albo dziewczyna jest pusta, bo jak może Cię przekreślić po 2 wypowiedzianych zdaniach? Albo należy do Zakonu Sióstr Miłosierdzia Bożego i chętnie chciała by Cię poznać, ale nie może.
Z drugiej strony, kurwa, jak dziewczyna może wpływać na Twój stan szczęścia ? Dlaczego ona jest aż tak kurwa ważna ? Nie pozwól by uwodzenie, a za razem kobiety były całym Twoim światem. One mają go tylko urozmaicać i pomóc, aby każdy dzień był najlepszym ! Gdy jesteś wyluzowany, nie przejmujesz się niczym. "Inne też mają"
A więc wszystko zależy od Ciebie. Tylko zamień słowa chciałbym na chcę i nie bój się ryzyka. "Kto nie próbuje ten nie wygrywa".
Zatem carpe diem, przyjaciele..
Odpowiedzi
Trzeba poprosu osiagnac taki
ndz., 2010-11-21 18:32 — arnejTrzeba poprosu osiagnac taki 'stan umyslu' jaki masz po 5ciu browarach, ale bez picia piwa
Przejść się do sklepu z
ndz., 2010-11-21 19:07 — Ian WatkinsPrzejść się do sklepu z dopalaczami:)
fajnie mnie to zmotywowało :
ndz., 2010-11-21 19:17 — BobbyOlkfajnie mnie to zmotywowało : ) dzięki
`Z drugiej strony, kurwa, jak
ndz., 2010-11-21 20:31 — _kuba_`Z drugiej strony, kurwa, jak dziewczyna może wpływać na Twój stan szczęścia ? Dlaczego ona jest aż tak kurwa ważna ? Nie pozwól by uwodzenie, a za razem kobiety były całym Twoim światem. One mają go tylko urozmaicać i pomóc, aby każdy dzień był najlepszym ! Gdy jesteś wyluzowany, nie przejmujesz się niczym. "Inne też mają"` - bardzo mądre i życiowe zdanie , zauważyłem ,że u wielu mężczyzn samopoczucie oraz stan szczęścia zależy od kobiet z którymi się spotykają.
Pozdrawiam, _kuba_
Z tą sentencją wydaje mi się
pon., 2010-11-22 00:14 — Daniel18Z tą sentencją wydaje mi się że przeinaczyłeś ją na potrzeby tego bloga... Nie wiem dla kogo Carpe diem znaczy mieć na "wszystko wyjebane" ale ok.To twoje zdanie, masz do niego pełne prawo.
Ja tej sentencji tak nie odbieram.Nie wiem jak inni.
korzystaj z życia, czyli
pt., 2010-11-26 12:31 — Juniorkorzystaj z życia, czyli ciesz się chwilą, a czy Ty potrafisz cieszyć się chwilą, kiedy rozbijesz auto, wywalą Cię z pracy i zachorujesz ?
Fajny tekst
pon., 2010-11-22 06:49 — baudelaireFajny tekst
Daniel18 ma rację bo Horacemu
pon., 2010-11-22 19:41 — themaciexDaniel18 ma rację bo Horacemu chodziło o to żeby nie patrzeć na przeszłość, tylko na teraźniejszość i przyszłość... W swoich wierszach mawiał także Egzegi Monumentum (nie pamiętam jak się to w łacinie pisało) czyli postawię swój pomnik w znaczeniu wiersz, dzięki któremu,przeżyje więcej niż swoje życie ale także dotrze do ludzi za wiele lat późnij co okazało się prawdą bo omawiamy to na polskim w liceum o ile pamiętam
więc widać różnicę
Mieć wyjebane to tylko rozumieć to co teraz jest w tej chwili jako ważne
[PiS]Peace!