Mój przypadek jest szczególnie ciężki,przynajmniej tak mi się wydaje.Zawsze jak mam podejśc totalnie wali mi serce i czuje że się zbłaźnie(już raz mi się to zdarzyło i czułem się fatalnie),wtedy zazwyczaj przechodze obok i idę dalej.Nawet jak kobieta się uśmiecha i można powiedziec mam ją na tacy usmiecham się i idę dalej.Wiem,że to przegięcie i dlatego tu trafiłem.
Powiedzcie mi czy pomogło by mi pójście na podryw z kimś kto ma w tym ogromne doświadczenie?pomyślałem,że może wtedy nie będę miał wyjscia i będę musiał zagadac...:)z drugiej strony może zaszkodzi mi presja,że wyjdę na idiotę nie tylko przy dziewczynie ale też przy tej osobie..
właśnie zacząłem czytac artykuły na tej stronie i przyznam,że wszystko w teorii napisane jest zajebiście,fajnie że jest taka strona która pomaga przełamac swoje bariery pozdro dla wszystkich
No tak , przeczytaj lewą strone , blogi , forum. Wali Ci serce , bo za dużo myślisz. Na początek zrób "Misje socjalne" , a zobaczysz efekty. Pytaj o godzine , ulice , jakis lokal , obojętnie. Doda Ci to pewnosci siebie.
E tam, musisz sam chcieć zmian i sam do nich dążyć, taki doświadczony kolo może ci pomoc opanować te emocje, ale i tak najważniejszy tutaj jesteś ty.
Ja jak podchodzę do dziewczyny to myślę o zielonych migdałach i wale prosto z mostu co mi na myśl przyjdzie ;]
Muzyka powinna zapalać płomień w sercu mężczyzny i napełniać łzami oczy kobiety.
— Ludwig van Beethoven
Tajemnica zachowania młodości na tym polega, że nie należy nigdy doznawać uczuć, z którymi nie jest nam do twarzy
- Anonymus
Kolego nie przejmuj się porażką. Każdemu z nas zdarza się podejść i zostać "znegowanym". Kobiety tak mają, że dość często tak się zachowują jak podbijesz. Wystarczy, że dobrze odpowiesz i dorzucisz coś od siebie i dziewczyna od razu zmienia gadkę, tzn jest milsza. Otwierając nowy biznes możesz ponieść porażkę, podbijając do dziewczyny, możesz podnieść porażkę. Najważniejsze, abyś dalej iść swoją drogą i nie przejmować się takimi akcjami
Każdemu się zdarza, ale nie każdy wie, że taka porażka to nic wielkiego. Głowa do góry i do boju.
Co do doświadczonego kolegi, zabierz go jak najbardziej. Może coś podpowie, może czegoś się nauczysz.