Pwiedźcie mi, czy opłaca się brać za laskę, w oczach której wyszlo się na totalnego frajera i needy. Czy przez takie ponowne wkroczenie, nie będę miał na starcie zaczynał z przegranej pozycji?
Myslę, że tak, ale mimo wszysrko chciałbym usłyszeć wasze zdanie.
Zależy jaka była przerwa w kontaktach (bo prawda że była?).
Często po powiedzmy kilku miesiącach czy góra roku u danej laski jest się totalnie czystą kartą (łac. Tabula rasa). Tylko trzeba jaj pokazać całkowitą zmianę swojej osobowości i ma się nieco mniejszy margines błędu...
Mądrze rozegrany taki powrót, może (ale nie musi) być opłacalny...
Oopisz coś więcej, bo tak w ciemno to ciężko cokolwiek podpowiedzieć
Tak jak pisze nera wszystko zależy od tego jaka była przerwa, po długiej przerwie będziesz zaczynał z czystą karta. Jeśli się pokażesz z nowej, lepszej strony będziesz dla niej zupełnie innym człowiekiem.
Wiece no, było to zanim dołączylem na tą stronę i coklowiek się zacząłem interesować dziewczynami. Coś kolo roku temu. Historia jak każdego innego frajera. Latałem za nią z różą w dupie. Pisałem na gg i na koniec znajomoości tekst w stylu: Że cię bardzo kocham i wgl. jesteś zajebista a ja jestem frajerem. Tak użylem w tym słowa kocham... Ogolnie strasznie się zbłaźniłem. Teraz się z tego śmieje, no ale co..
Mimo tak długiego upływu czasu jej psiapsiółka powiedziała mi, że średnio ona za mna przypada. Jakoś mnie to nie ruszyło. Pewnie bym się tym w ogóle nie zainteresowal, jednak ostatnim czasy zrobiłem się bardzo popularny w szkole i widzę, jej wzrok często na sobie. Stąd moje pytanie.
Gdy rozmawiałem z nią w grupie, to zawsze ją po prostu olewałem. Żartowałem sobie z jej koleżankami. Mimo, że coś rzucila, była zgaszona.
Z jednej strony widzę sporo oznaki IOI, jednak boję się nieco utracić pozycję w szkole. Pracowałem na nią bardzo długo. Wreszcie mam prawdziwych kolegow, wszyscy mnie szanują, jestem lubiony, a gówaniry za mną latają. A stało się to, jedynie dzięki moim staraniom i wzięściu się w garść i nie chce tracić tego dla jakiejś laski.
Inną sprawą jest to, że jest ona jedną z nielicznych, z którą się nie przelizałem. A myśl, że jestem dla niej zwykłem frajerem drażni mnie nieco.
Seksu w tym wieku trudno wskurac od takich dziewczynek.
Ogółem lubię starsze. Ale ta laska mi się po prostu podoba. I nie wiem, czy warto ryzykować.
Ale pierdolisz chłopie... Jakbyś był takim plejerem jak piszesz to robiłbyś co chciał i nie zakładał takich tematów.
"Z jednej strony widzę sporo oznaki IOI, jednak boję się nieco utracić pozycję w skzole." - to pizda jesteś, a nie gracz. I co w ogóle ma ogarnianie jakiejś laski do Twojej pozycji w szkole? Że jak "prawdziwi" koledzy zobaczą Cie z dupą to Cie wyśmieją i zostaniesz zbity z piedastału? Widać, że jesteś zależny od zdania innych, więc najpierw siebie ogarnij, a później bierz się za laski.
"Seksu w tym wieku trudno wskurac od takich dziewczynek." - a Ty to facet jesteś? Masz 15 lat, to z Ciebie taki sam chłopczyk jak z nich dziewczynki.
Pimpin' ain't easy, but somebody gotta do it.
To wtrąciłeś, chłopie. Nie zrozumiałeś mnie, chłopie... Chodziło mi jedynie o to, żeby się nie ośmieszyć przed innymi, jak zrobiłem to kiedyś. Poza tym nie musiałeś od razu z takim atakiem wyjeżdżać. Przez takich jak ty, nowi boją się zakładać nowe tematy. Bo boja się, że w taki sposób zostana potraktowani. Wyzwani od debili i gówniarzy. Ja chcę się zmienić i staram się to ciągle robić. Rozwijam się i jeszcze wiele błędów popełnie, jestem tego świadam. Ale dlatego pytam się tutaj o wasze zdanie, aby jak największej ilości uniknąć. Nie jestem żadnym PUA. i nei chcę być! Jednak chcę stać się przede wszystkim normalnym facetem z czasem. Jestem świadom, że jestem jeszcze gówniarzem. Ale nie zapomnij, że to się już niedługo zmieni i będę miał znacznie większe podstawy, niż ty, gdy to zaczynałeś. Więc proszę daruj sobie takie wpisy.
Zresztą, to jest twoje zdanie,a ponoć każdy ma prawo mieć swoje.
"Chodziło mi jedynie o to, żeby się nie ośmieszyć przed innymi, jak zrobiłem to kiedyś"
- no to się nie ośmieszaj, kto Ci każe? Chyba, że od razu zakładasz, że staniesz sie pieskiem, gdy bedziesz sie o nią starać... Sam siebie znasz najlepiej
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Raz sie osmieszyles to i bedzie kolejny raz.Odpusc sobie a nie napalasz sie jak szczerbaty na suchary.
Trzymaj sie ramy to sie nie posramy.
No i o taką właśnie odpowiedź mi chodziło,a nie pierdolenie kotka za pomocą młotka.
"Chodziło mi jedynie o to, żeby się nie ośmieszyć przed innymi, jak zrobiłem to kiedyś." - to chodzi o laskę, czy o "innych"? Poza tym skąd mam wiedzieć o co Ci chodziło? Nie sprawiłem sobie jeszcze kryształowej kuli (cały czas zbieram) i jedyne co mam do dyspozycji, to to co napisałeś.
"Więc proszę daruj sobie takie wpisy.
Zresztą, to jest twoje zdanie,a ponoć każdy ma prawo mieć swoje." - nooo, to rzeczywiście logiką tu powiało...
"Poza tym nie musiałeś od razu z takim atakiem wyjeżdżać." - jaki atak? Ostro skrytkowałem Twój wpis, to wszystko. Jak jesteś taki wrażliwy, to bardzo mi przykro, ale my tu nie klepiemy po ramieniu. Też na początku założyłem kilka tematów i mnie zjebali i nie płakałem z tego powodu.
"Przez takich jak ty, nowi boją się zakładać nowe tematy." - nie dziwię się, zwykle swojej kobity się boją. Niech wrócą jak przestaną.
"Ale nie zapomnij, że to się już niedługo zmieni i będę miał znacznie większe podstawy, niż ty, gdy to zaczynałeś." - no i? Koło chuja mi to lata, bo nie mam potrzeby porównywania się z kimkolwiek.
"Jednak chcę stać się przede wszystkim normalnym facetem z czasem." - i tego Ci szczerze życzę!
Pimpin' ain't easy, but somebody gotta do it.
W zasadzie to po głębszym przemyśleniu przyznaję ci rację. Jednak patrząc na to od czego zaczynalem, zrobiłem gigantyczne postępy. Znalazłem swój styl, swoje hobby. Zostałem doceniany, a wcześniej czułem się jak zwykłe gówno i popchadło. W tym momencie ja mogę popychać, jednakże tego nie robię. Dlatego nie chcę tego stracić.
Ale co do twojego wpisus, przyznaję ci rację, jeszcze długa droga przede mną, a ta, którą teraz posiadam, jest to jedynie namiasttka pewności siebie, jaką będę miał kiedyś.
Mimo mocnej krytyki z twojej strony, dziękuję ci za pokazanie mi błędów.
"Pwiedźcie mi, czy opłaca się brać za laskę, w oczach której wyszlo się na totalnego frajera i needy."
Wg mnie nie i tak. Nie, bo jesteś frajerem. A tak, bo możesz to naprawić, tak aby ona zobaczyła, że się myliła.
Wybór należy do ciebie. Ja wolę wjeżdżać na gotowe, czyli wtedy kiedy mam zainteresowanie. Mówię oczywiście o znajomych mi już osobach.
Pytanie coachingowe:
Jeżeli masz problemy z kobietami, odpowiedz sobie SZCZERZE na jedno pytanie:
Czy gdybyś był kobietą i taki chłopak jak ty podszedłby do ciebie, to czy chciałabyś z nim być?