Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Była się odezwała

Była się odezwała, chciała normalnie pogadać, ja w ogole się nie angażowałem w rozmowe normalna zlewa. Ta do mnie czy nie mam ochoty rozmawiać, ja że tak średnio. Ona na to pa, to ja pa.
Ona do mnie czy nie możemy zostać kumplami, normalnie rozmawiać itp. Ja jej że koleżanek mam nadmiar, że nie chce kolejnej, że mam zadużo żalu do niej i tyle. Ona myslała że jak tak spokojnie zniosłem rozstanie to że możemy zostać kumplami. Bo ja jestem super na kumpla. Pierdole, każda we mnie widzi kumpla nie kochanka jak to mnie denerwuje...
Nie wiem po co chce się przyjaźnić, ja nie chce. Nie wygląda jakby chciała do mnie wrócić... Nazywa mnie desperatem, chodzi jej o to że latałem za nią w związku itp. No ma racje. Moge do niej wrócić ale na moich zasadach. Ale jak narazie to ona nie widzi we mnie faceta tylko materiał na kumpla... Nie chce przyjaźni. W życiu nie przyjaźnijcie się z byłymi to nie ma sensu. Po co? Boleć będzie zawsze, a jak będą wiedziały że jesteście ciągle za nimi to nie wrócą, bo was mają.

Ja olałem i to wam radzę. Wróci to wróci, mówiłem jej że jak z nikim innym się nie prześpi to może do mnie chcieć wrócić. Ja szukam sobie innej Smile

Odpowiedzi

Portret użytkownika hematyt

I tak trzymaj

I tak trzymaj Smile

Portret użytkownika manta__1

no i pozytywny człowiek

no i pozytywny człowiek

Portret użytkownika knokkelmann1

niech spierdala... niech

niech spierdala... niech wszystkie spierdalaja....

Jeśli mam być szczery, to

Jeśli mam być szczery, to chciałbym do niej wrócić, ale na moich zasadach. Żeby to ona biegała i się starała. Ale narazie jest pała. Więc szukam czegoś innego. Właśnie dostałem od niej esa: "Wszystkiego najlepszego z okazji urodzin. Szczerze ci życzę żeby ci się ułożyło bo naprawdę świetny z ciebie chłopak :) "

Więc narazie nie mamy o czym rozmawiać...

A co do przyjaźni, ja też z

A co do przyjaźni, ja też z jedną byłą się przyjaźnie. Ale musiało trochę czasu upłynąć. Tylko że to była inna bajka.

Portret użytkownika Książe Pomorski

To nie był szczery esemes.

To nie był szczery esemes.

Pierdol bya, olej - sama

Pierdol bya, olej - sama przypełnie, będziesz miał kolejną do pukanka.

eee tam z każdą z moich

eee tam z każdą z moich byłych utrzymuje zajebisty koleżeński kontakt (no może oprócz paru ewenementów) Tongue Żyje według przysłowia, że z wielu źródeł trzeba się napić wody, żeby wiedzieć gdzie jest najlepsza, więc nie zamykam ścieżek do kobiet z którymi kiedyś byłem bo może się okazać, że któraś z nich była tą wyjątkową Wink

Pozdrawiam
J

p.s. wszystkie moje związki nie przekroczyły miesiąca czasu i ani razu nie byłem w żadnej choćby zauroczony (co innego w drugą stronę)więc moje dobre kontakty z byłymi dziewczynami mogą być tym spowodowane Wink

Portret użytkownika Arczan

prawidłowo... ja wyznaje

prawidłowo... ja wyznaje zasade ze była to była i koniec tematu po rozstaniu urywamy ze soba kontakt całkowice i tyle...!! mi jest łatwiej i jej tez... tylko ze my faceci(moze nie wszyscy) potrafimy sie szybciej pozbierac niz kobiety... tak mi sie wydaje.
wiesz kiedys miałem podobna sytuacje... spotykałem sie czysto "sportowo" z laska o kilka lat starsza niz ja i praktycznie sie tak złozyło ze u niej zaczynałem mieszkac... było spox. po paru miesiacach sie zaczeło cos pierdolic... to rano sie spakowałem w sobote bez zadnej nawet kłótni... grzecznie i spontanicznie. po jakims roku sobie ów pani przypomniała o mnie...  sie pytam z kim mam przyjemnosc... a ona: nie pamietasz juz mnie??... a ja: a powinienem Smile ?? ona: wykasowałes mój nr juz chyba.... ?? ja: całkiem mozliwe i nie wykluczone Smile.. ona: i sie przedstawiła...  ja: aaa to Ty... Smile ona:no ja...  ja: co chcesz?? ona: pomyslalam o jakims spotkaniu itd. ja: chyba Cie kurwa pogieło...  powiedziałem raz i powtarzac sie nie bede!! i mam spokój.... a mysli o mnie do dzisiaj(a pare lat mineło).

Portret użytkownika Raphael

"Ja jej że koleżanek mam

"Ja jej że koleżanek mam nadmiar, że nie chce kolejnej, że mam zadużo żalu do niej i tyle"

A po co pisałeś, że masz do niej żal? Dzięki temu wie, że to ona jest górą.

"Ale jak narazie to ona nie widzi we mnie faceta tylko materiał na kumpla... Nie chce przyjaźni."

To czemu jej nie powiedziałeś np. "Słuchaj Słoneczko między nami już wszystko skończone i nie zamierzam więcej angażować się w tym temacie? Jedyne na co mogę się skusić, to czysty sportowy seks bez zobowiązań, bo nadal kręci mnie ten pieprzyk, który masz na prawej piersi. (Lub inny szczegół. Zależy co ma fajnego.) W innych przypadkach się do mnie nie odzywaj."

Skoro nie chcesz do niej wracać, to co Ci zależy? Najwyżej zyskasz koleżankę do łóżka.

Aha i jeszcze jedno. Ważna jest forma, którą wykorzystujesz do kontaktów z kobietami. Pisanie jest słabe. Minimum to rozmowa telefoniczna na jej koszt oczywiście. Wtedy osiągasz dużo lepszy efekt.
A jak sprawić żeby zadzwoniła? Jak napisze do Ciebie jakiegoś durnego mesa czy wiadomość na gadu to odpisujesz tylko tyle:

"Nie bawię się w bezsensowne pisanie wiadomości. Jeśli masz sprawę i jesteś dojrzałą osobą, to zadzwonisz i powiesz o co chodzi. Jeśli nie to szkoda mojego i twojego czasu."
 

Obniż głos, zachowuj się

Obniż głos, zachowuj się bardziej męsko (mowa ciała) i stosuj jak najwięcej dotyku przy każdej okazji - no ale co to ma być Fergand ku czemu twa rada ma służyć ?