Jestem w związku ponad miesiąc z pewną dziewczyną. Przede mną była z innym gościem prawie 2 lata. My się poznaliśmy jakoś niecały miesiąc po ich zerwaniu. Generalnie koleś ją zostawił dla innej dupy. Jakiś czas temu powiedziała mi, że tamta rzuciła jego i teraz on ją męczy w sensie wypisuje jakieś jej swoje żale. Ja nie wnikałem w szczegóły. Zakomunikowałem jej kiedy spytała o związek, że mogę być w związku tylko jeśli będzie to oparte na szczerości i zaufaniu tzn, żebym się czegoś nie dowiedział przypadkowo co powinienem wiedzieć dużo wcześniej itp. Podobno męczył ją do tego stopnia, że chciała iść nr zablokować.
Potem przestała o tym mówić i kiedyś ją spytałem o niego to powiedziała, że od ponad tygodnia już on się nie odzywa. Wczoraj wieczorem dostałem od niej smsa żebym napisał jej coś miłego żeby poczuła się lepiej i nie pytał o co jej chodzi. Ja coś tam jej napisałem i powiedziałem, żeby szła spać ( Napisała to późnym wieczorem ). Ona napisała, że postara się, że ma mały kocioł w głowie.
Z reguły nie lubię się wpieprzać w takie sprawy ale nie wiem czy ona jest szczera wobec mnie. Nie wiem czy tak mogę sobie wprost zapytać o co kaman czy jakoś ją podpuścić, żeby sama się wygadała ?
Nie rozmawiam z nią na gg, czatach itp, dzwonie do niej tylko po to, żeby się umówić lub w jakieś ważnej sprawie a nie żeby pogadać o tak o, nie kupuje jej prezentów z byle okazji, uprawiamy normalnie sex. Za 2 miesiące mam bal inżynierski, na który ona idzie ze mną sama mnie pytała parę dni temu, którą sukienkę ma ubrać. Generalnie jest zaangażowanie z jej strony.
Olej narazie, byłego. W ogóle nie zaczynaj nic na jego temat. Rób swoje. Jak naprawdę będzie coś nie tak to uwierz mi - zauważysz to!
podpisuje się pod słowami Abrakadabra.
Nic na razie nie rób,
a jak już jesteś tak uparty że nie będziesz stał w bezczynności, to pisz z innymi.
To Cie podbuduje i ona może zauważy że może Cie stracić,
ja zawsze koleżankę zapraszam do siebie, a że moja panna mieszka blisko to jak chodzę z nimi do sklepu to mnie z nimi widzi, a ja wtedy idę roześmiany i ogólnie cały w skowronkach. A Panienka ma kisiel w mózgu.
Kobiety przychodzą, kobiety odchodzą. Ja na mojej drodze, one inną drogą chodzą.
Teraz już wiem, nie mal na mur beton, wspólne 3 lata zakończyła przez telefon.
Ale co tam, życie do przodu gna, żeby wyjść na szczyt, trzeba odbić się od dna.
Ale co tam,
Dziewczyna sie nie odzywa bo moze sie zastanawia kogo wybrac . W takim wypadku najlepiej by bylo jak bys nic na ten temat nie mowil tylko stal sie facetem jej marzen .