No więc tak. Wczoraj rozstałem się z kobietą... Ona podjęła taką decyzję ponieważ byłem draniem czasem źle ją traktowałem no i czasem powiedziałem trochę niepotrzebnych słów. Stwierdziła że to nie ma sensu. W efekcie nie jesteśmy razem. Wszystko zaczęło się od tego że chciałem porozmawiać na temat zasad moich i naszego związku których ostatnio nie przestrzegaliśmy i dlatego wyszło kilka problemów. Ona niestety stwierdziła ze to nie ma sensu bo do siebie nie pasujemy. No i ok, nie sfrajerzyłem sie. Odwiozłem ją do domu bo gadaliśmy w samochodzie rozeszliśmy się i tyle.
Dawno temu czytając forum i Tajemnice Największych Uwodzicieli doczytałem się że w takiej sytuacji powinno się odezwać do niej na zasadzie:
"Wiem ze czasem byłem draniem, ale nie zawsze było źle... Chwile spędzone z Tobą były wspaniałe itd. " Tak to było określone. Wiec mam do Was pytanie jak taka wiadomość powinna wyglądać, jak jej to zakomunikować... a może macie jakieś inne sugestie na odkręcenie takiej sytuacji. Oczywiście od wczoraj się nie odzywałem do niej tak jak się rozstaliśmy. Dodam jeszcze ze już raz do siebie wracaliśmy po podobnej sytuacji, miało to miejsce pół roku temu gdy się sfrajerzyłem... potem po przyjęciu nauki z tego forum oraz po miesiącu wróciliśmy do siebie. Teraz był by to drugi powrót jeśli do niego dojdzie. Oczywiście mogę mieć inna kobietę ale mimo wszytko chcę Tą. Wiec co mi radzicie Panowie 
Jak naprawić taką sytuację... może ktoś przerabiał podobny przypadek. Pozdrawiam
Aha, czyli nie stosować sie do tego "odezwania" tak jak to było określone w KSIĄŻCE Adriana? Tylko zwyczajnie olać temat.. i w ogóle nic na ten temat nie wspominać? Nawet po jakimś czasie?
może źle sie wyraziłem, zasady były jasne... szczerość szacunek rozmowa o problemach... ostatnio zapomnieliśmy o tej trzeciej zasadzie o to mi chodziło... a raczej ona tego nie przestrzegała
zgadzam się w 100% z wypowiedzią Gena...Wiem z autopsji że powroty nie mają sensu bo kończą się z woelkim hukiem:/ daj sobie siana wiem ze za latwe to nie jest ale to najlepsze wyjscie.Możesz żałować jeśl do niej wrócisz.
zgadzam się z przedmówcami, jeśli się odezwiesz to tak jak byś prosił o jej litość byś mógł być z Nią, to nie na tym polega Kobieta ma pragnąć Ciebie i tęsknić sama powinna to dobrze wiedzieć. To Ty jesteś mężczyzną ustalasz zasady i prowadzisz Kobietę, jak się do Niej odezwiesz w taki sposób jak wymyśliłeś to Ona przejmuje kontrole i będzie Cię chciała omotać, a wtedy albo będziesz cipą albo zakończy się to kłótnią z podwójną bolesną siłą i po zawodach... pokaż siebie jako mężczyznę atrakcyjnego, zadowolonego nie potrzebującego w tym wypadku przez milczenie...