Witam panowie. Proszę Was o pomoc w dość nietypowej sprawie. Otóż kilka dni temu zerwałem ze swoją kobietą. Od tamtego czasu nęka mnie telefonami i smsami. Próbowałem jej tłumaczyć, że do niej nie wrócę, ale do niej to nie dociera. Wypisuje mi, że zrobi sobie krzywdę, itp. Mam tego dosyć. Dodam, że mieszkamy blisko siebie i całkowite zerwanie kontaktu jest utrudnione. Jakieś pomysły?
Full olewka.
Jakby miała sobie zrobić krzywdę to by zrobiła.
Ciebie te teksty nie powinny ruszać.
Chce Cie wziąć na szantaż.
"Była nie daje mi spokoju"
Taki problem był już wiele razy i zawsze powtarzam nauczony własnym doświadczeniem:
Na to jest jeden sposób: 100% ignorancja jej osoby.
__________________________________________________________
Kobiety są nienormalne ale u nich to normalne.
Lej na to nie odpisuj nie odbieraj
Udaj się w zapomnienie, miej to totalnie w dupie
Nie odbieraj, nie odpisuj.
Kiedyś mojemu kumplowi laska napisała, że jak do niej nie wróci to się potnie. Wiesz co odpisał? "Jak chcesz to się tnij, ja mam wyjebane"
I pocieła się?
Ja też miałem taką sytuacje, tylko, żę chciała się powiesić, pisała coś w stylu, że jak to zrobi to jutro jej koleżanka jak coś to mnie poinformuje. Teraz się z tego śmieje, ale wtedy rózne mi myśli do głowy przychodziły...
Nie pocieła, ale kumpel stwierdził, że gówno go to obchodzi co ona zrobi bo to jej zdrowie a nie jego.
"Wypisuje mi, że zrobi sobie krzywdę, itp."
W porę zostawiłeś, bo tu jakieś konkretne mentalne pierdolnięcie (mentolnięcie?) się wkrada. Weź zadzwoń na infolinię operatora komórkowego i zablokuj jej numer, na co ci przypały i zepsute dni. Pojechana jakaś.
Kurna, ja to bym zbanował te jebane MTV, hany montany i inne chuje muje dzikie węże. Robią dzieciakom glony z mózgu, wielka jebana-nieszczęśliwa-pozostawiona-księżniczka, epicka miłość, kurwa, wertera jej się odgrywać zachciało.