Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

brakuje jednego elementu do puzzle...

10 posts / 0 new
Ostatni
Adam22
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2009-12-09
Punkty pomocy: 0
brakuje jednego elementu do puzzle...

Witam.

Do pisania sklonily mnie moje niepewnosci co do zwiazku lub obawy przed czyms trudno mi to okreslic w czym problem mam ale liczę, ze pomozecie mi sie uporac z tym problemem.

Jestem z dziewczyną od dlugiego czasu, jest bardzo dobrze. Nie ma praktycznie z nią zadnego problemu, czasem sie poklocimy ale to norma i poza tym wszystko naprawde dobrze sie uklada. Zwiazek kontrolowany, jest sex, swietny sex, zajebisty sex, wspaniala piekna kobieta (oceniajac obiektywnie HB8-9), idealny material na żonę czego chciec wiecej?, ....jednak w glebi serca czuję, ze czegos mi tu brak, jakiegos brakujacego elementu do puzzle zwanym "związek"...nie wiem czy teraz ją kocham, może boję sie znow zakochac sie? nie potrafie kochac/zakochac? chciałbym sie zwiazac z nia na stale, lecz... nie mam tej pewnosci, co kiedys i z rozmowy ona to zauwaza, ze czasem nie wiem czego chcę, z tego powodu placze. Chcialaby, abym wiedzial na 100 %, ze to z nia chcę byc. Chcę, bardzo chcę ale...kuszą mnie tez sex z innymi kobietami, choc inne kobiety nie gwarantują dobrego materialu na zone jak ona. nie mam racji? nie wiem, moze.
Zdrada nie wchodzi w gre. Czy to brak satysfakcji z zwiazku? brak pomyslowosci czy cos innego?

Mam wrazenie, ze tłumię w sobie jakis konflikt mowiacy
"albo z tą jedyną sie zwiazać, albo zabawic sie z roznymi pieknymi kobietami".

Ze wzgledu na skomplikowany problem, chcialbym aby doradzili wyjadacze forum, nie poczatkujacy.

ps. ja 24, ona 25.

xalos
Portret użytkownika xalos
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: Lublin

Dołączył: 2010-12-08
Punkty pomocy: 10

Uprzedzając wszystkich tych którzy napiszą: "olej ją"...
Czasem tak jest, że wkrada się monotonia i to nic złego... wystarczy jak napisał Hooon zacząć być kreatywnym, robić coś innego niż do tej pory. Wtedy zwykle znajduje się ten zgubiony element. Powodzenia Smile

Adam22
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2009-12-09
Punkty pomocy: 0

Ja: Cóź nie bede sie gniewal bo rozumiem, ze masz teraz takie potrzeby pisac zlosliwie wobec mnie a mnie to nie rusza, wiec pisz sobie

Ona: nie odpowiada sie pytaniem na pytanie, ale skoro Cie nikt nie nauczyl, bede robic tak jak Ty, bo inaczej do Ciebie nic nie dociera. A dlaczego mialbys sie gniewac na mnie? masz cos do mnie?
nie masz większych zmartwień??

Ja: wiekszych nie, Ty jestes moim najwiekszym zmartwieniem;)

Ona:
to widzę, że masz problem
radzę Ci zająć się sobą i swoim życiem

Ja: dziekuje, to cenna rada Wink ale mojej dziewczyny nie odpuszczę

Ona: trzeba najpierw ją mieć, zeby nie odpuścić

Ja: to dobrze sie sklada, ze mam ją

Ona: chciałbyś
idę, narka.

Ja
pa Sexy

Ona:
nie wysyłąj mi takich ikonek, nie zyczę sobie
!

Ja:
a bede wysylal jak mi sie podoba
zachowuj sie powaznie a nie probujesz mnie rzucac przez gg
bo nie bedzie odwrotu

Dzisiejsza rozmowa wyjete z kontekstu. Ostatnio nam sie nie uklada. Mialem powazne problemy osobiste i ona chciala mi pomoc. Doradzala bardzo dobrze, wiedzialem, ze to co powiedziala tak powinno byc w zyciu, lecz zdecydowalem sie inaczej, zmusila mnie do tego moja sytuacja. Wg niej tez sklamalem bo nie powiedzialem jej cos przez 3 miesiace a ja poprostu nie chccialem dodatkowo jej zmartwic i myslalem, ze sie uda zalatwic i po sprawie. Nie udalo sie, musialem powiedziec. Ogólnie jest zła, ze jej nie wspieram, ze kurczowo trzymam sie wlasnej mysli, robie swoje, nie nadaję na tej samej fali co ona.

Ogranicza sie wszystko (procz sexu) bo chce, zebym sie staral. A ja mam na to wyjebane bo juz kiedys sie staralem i dupa. Ja sie nie staram, ona sie nie stara bo oboje mamy takie mysli "Niech sie stara, niech teraz pokaze, ze jej/jemu zalezy na mnie" i przez to sie powoli rozpada ten zwiazek.

Niewiem po co to piszę, moze chce wiedziec co robie zle.

baudelaire
Portret użytkownika baudelaire
Nieobecny
Zasłużony
WtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer
Wiek: 41
Miejscowość: południe

Dołączył: 2010-10-03
Punkty pomocy: 4744

A ile się znacie? Jak długo jesteście razem?
Nie wiem, może się mylę, ale może czas na kolejny etap w związku?
Nie jest tak, że masz cykora? Nie wiesz jak będzie dalej i w sumie próbujesz przeczekać, zamiast podejmować decyzje?

Żeby zdobyć Kobietę, musisz być gotowy Ją stracić.

PUA:
http://m.youtube.com/watch?v=BRw...

student
Nieobecny

Dołączył: 2009-10-09
Punkty pomocy: 2

Przez tą rozmowę można wysnuć że ma Ci coś za złe że gdzieś w myślach ma Ciebie jakiegoś takiego "przeciętnego, którym się nie interesuje, z Twojej winy" tak to czuje i tak mi się wydaje.
Napisz dokładniej jak długo się spotykacie i na jakim etapie jesteście w tej chwili. Tworzycie związek, a Ona tak jakby o nim nie wiedziała, nie była przekonana do końca. Ogólnie burdel jest w tym jakiś, jak byś nie wiedział sam czego chcesz, albo jesteś w związku z kobietą albo nie.
Może Ona sama nie jest pewna czy Ty chcesz poważnego związku i zdecydowanego? a może brakuje szczerej rozmowy, zwykłych przemyślanych komplementów skierowanych w jej stronę, adoracji i zwykłej pewności że Ty chcesz z nią być... ?

Spróbuj się nad tym poważnie zastanowić tak na początek Smile

Adam22
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2009-12-09
Punkty pomocy: 0

Witam po długiej przerwie.

Mało kto otwiera temat by potem opisać jak się wszystko zakończyło.

Postanowiłem krótko napisać jak się u mnie skończyło. Wiem, że nikogo nie obchodzi moje życie Smile ale huj z tym.

Jednak to nie jest to czego chciałem, nie zadowoliło mnie jej zachowanie w stosunku do mnie, brzydko zakończyliśmy związek. Chociaż ona twierdziła, że potrzebuje spokoju i podała kilka istotnych powodów dlaczego nie chce być ze mną. Jest to m.in. poglądy religijne. Jestem katolikiem niepraktykującym bardziej agnostykiem - jej to nie pasuje, nie wyobraża sobie takiego życia z mężem. Chciała bym się zmienił i stał się religijny. Nie dałem się mówiąc, że za bardzo siebie szanuję aby udawać tym kim nie jestem. Cóż twierdzi, że widocznie nie zależy mi na niej skoro nie chcę się zmienić. Trudno.

Pozostaliśmy jednak w dobrym kontakcie, jesteśmy na etapie koleżeńskim i spotykamy się czasem. Tu może chciałbym coś zapytać. Piszę lub mówię jej czasem sprośne teksty jak np. "Odwiedzę Cię we śnie a wtedy nie powiesz nie. Rozbudzę Twoje zmysły i ciało a Tobie będzie wciąż mało. Odnajdę czułe miejsce językiem a Ty obudzisz się z krzykiem :D". lub "wpadnę do Ciebie w poniedziałek, pozwolę Ci się trochę przytulić do mnie". Oczywiście odpisuje ona, że piszę głupoty, zachowuję jak dziecko, jej się to nie podoba itd. Laughing out loud Może i głupie teksty lecz pozostaję sobą i piszę/mówię to co mi się podoba. Nie myślę o tym czy kiedyś do niej wrócę, chociaż ona kurczowo mi przypomina, że jestem jej byłym choć udaję, że tego nie słyszę i mowię i że i tak mnie pragnie. 3 tygodnie temu byłem u niej i wymyśliła, że będzie na mnie ćwiczyć pierwsza pomoc jako przygotowanie się do zaliczeń na studiach. Zgodziłem się i "przypadkowo" zakończyło się pettingiem Laughing out loud

Co o tym sądzicie?

kokoskop
Nieobecny
Starszy moderator
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Wiek: 00
Miejscowość: Jelenia Góra

Dołączył: 2009-11-30
Punkty pomocy: 2632

Sądzę że warto wyjść z beczki, zobaczyć że jak poznasz 10 wspaniałych kobiet to ta twoja wyda się najwyżej przeciętna. No chyba że pisanie sms0ków i możliwe seksualne przeżycia raz na jakiś czas cię rajcują.

Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki

DOMKO
Portret użytkownika DOMKO
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Kraków

Dołączył: 2011-10-25
Punkty pomocy: 1

Po takim finale, chyba nie masz zamiaru wchodzić do tej samej rzeki. Inna sprawa, jeżeli wszystko co was będzie łączyło to seks. Zabawa, bez zobowiązań, nikt z was nie ma ciężaru w postaci trwania w jakimś związku. Pytanie tylko, czy ty wyleczyłeś się do końca z uczucia do niej, jeżeli nie, zrób to jak najszybciej. Zacznij poznawać inne kobiety. Nie wyszło - trudno, szukasz dalej. Religijność, jezuuu, tym bardziej nie można się pakować.