Witam, to jest mój pierwszy post tego typu.
Przedstawię wam sytuację jaką mam z jedną z dziewczyn którą poznałem około 2 miesięc temu.
Mieszka ze mną w bloku, ale nie widujemy się zbyt często. Widziałem ją moze do tej pory z 3 razy, a mieszkam tu juz ponad rok. Zaprosiłem ją aby przyszła pewnego dnia "na sok" widać było że jest zainteresowana i w końcu przyszła po kilku dniach, poszliśmy na spacer. Mamy dość dużo wspólnych zainteresowań więc dobrze się gadało, widziałem wyraźnie że jest zainteresowana dalszą znajomością. Gdy "kazałem" jej dać nr zgodziła się bez wachania. Odprowadziłem ją pod drzwi, dałem buziaka w policzek i poszedłem do siebie, po około 20min napisałem jej sms-a "Dobranoc ...jej imie... " na którego nie odpisała. Nastepnego dnia wieczorem zadzwoniłem do niej ale nie odebrała, napisałem więc po czym dostałęm zlewającego sms-a.
Później była sesja i brak czasu na spotkania, wymieniamy ze soba smsy srednio raz/dwa razy w tygodniu (z mojej inicjatywy) po 2-4 smsy. Po 2 tygodniach zaprosiłem ją ponownie, nie zgodziła się wykręcając sie brakiem czasu, napisala ze "chetnie bym sie spotkała, ale.... " 
Czy warto inwestować czas i próbować dalej?? Ewentualnie czy wiecie jak postepować z taką dziewczyną....
Stary, poczytaj artykuly NA LEWO. Duzo Ci wyjasnia. Tez jestem tu nowy, ale po lekturze tych tekstow o wiele rzeczy juz nie musialem pytac.
Pozdro i powodzenia
Pimpin' ain't easy, but somebody gotta do it.
Ten es po spotkaniu i na drugi dzień dzwoniłes nie odebrała i zaraz pisałeś _ Twoj błąd.
Na chuj z nią pisze raz na dwa tyg. Nie pisz esów. Za szybko się odezwałeś po spotkaniu. Miszkacie w jednym bloku to nie problem ją spotkac i nie wkręcaj sobie tego. Znajdz ją na jak bedzie wychodzic i podbij z normaną gadka. Nie pytaj się dlaczego Cie olewa czy coś... Zapomnij o tym co było poporstu podrywaj dalej. Pisanie i dzwnienie w tej sytuaji nic Ci nie da. Musiz zapomnieć o ostatnij sytuacji i podkręcaj na żywo laske
Cenna rada : Nie naciskaj !
Kiedy Ty piszesz a ona nie odpisuje to prowadzi do przeinwestowania. Pieniędzy, czasu i okazujesz zbytnie zainteresowanie.
Ja sobie porównuje to do dawania kwiatów. Jeżeli jednak masz ochotę napisać jej smsa nie zastanawiaj się tylko wyjdź coś zrobić - to Cię odwiedzie od pisania.
skorzystam z rad i dam znać za miesiąc
teraz to już szkoda czasu, udusiłeś ją już na początku needując za bardzo
moje odpowiedzi to moja gra, to mój styl, wisi mi czy się z nim zgadzasz, ważne że u mnie działa, dla mnie się sprawdza, nie musisz mnie kopiować, powielać, twórz swoją własną indywidualność
Uważaj, uważaj teraz uważaj ... przepowiem ci przyszłość:
, zadziałać P&P jak ją spotkasz. Wtedy ponownie możesz próbować umówić się na spotkanie - ale poczytaj jak to robić to wydaje mi się, że za bardzo nie wiesz jak to zrobić by wyszło dobrze.
"Jesteś bardzo fajnym i wartościowym CHŁOPAKIEM ale wiem że znajdziesz sobie inną, lepszą dziewczynę ode mnie". Jeśli dalej się tak będziesz wkręcać, tworzyć sobie wymówki że zamiast wyjść na dwór i spotkać ją tam, będziesz pisać sms'y usłyszysz to co ci wyżej napisałem, być może w wersji trochę zmienionej ale bardzo pokrewnej.
Dziewczyna już wyczuła, że przez te oznaki zainteresowania wobec ciebie przeciągła cię na stronę mocy, w której ty już przesadziłeś i za bardzo okazałeś swoje zainteresowanie.
Teraz jak dałeś jej cukiereczka to co musisz zrobić?? Niee, nie dawać jej następnego, nie kwiatka też nie ... zabierz poprzedniego cukierka, podczas rozmowy face to face
Zwycięzca zaczyna tam, gdzie przegrywający rezygnuje - PAMIĘTAJ!
pytanie tylko czy jest tego warta?
postawienie się w jej oczach w sytuacji needy to naprawdę ciężka sprawa a i tak nie ma pewności że ta się odkręcić ten wizerunek, choć z racji tego że jestem optymistą to podobno zawsze warto próbować/
moje odpowiedzi to moja gra, to mój styl, wisi mi czy się z nim zgadzasz, ważne że u mnie działa, dla mnie się sprawdza, nie musisz mnie kopiować, powielać, twórz swoją własną indywidualność
Możesz zrobić coś takiego co ja kiedyś zrobiłem w podobnej sytuacji, ciśnij z nią kontakt mocno (jak robić pull to już konkretnie), najlepiej osobiście, nie żadne smsy, jest z bloku obok to masz do tego warunki, i żebyś za każdym razem zachowywał się przy niej jakbyś był nią zainteresowany, ale jednocześnie miał wyjebane, oczywiście bez względu na jej humor jesteś mega zadowolony z życia. Cały czas ją zaczepiasz, ona Cie zlewa, Ty się tylko z tego cieszysz i dalej swoje, kino, mów do niej nawet jak nie widać po niej żadnego zainteresowania do rozmowy, ale NIGDY nie pokazuje, że Ci zależy. Jak ona Cię olewa, pokazuje, że ma Cię w dupie, nie fochaj, się, nie denerwuj się, nigdy o nic proś, w ogóle nie pokazuj, że Cię to rusza, dalej z uśmiechem na ustach ciśnij ją. W rozmowach zadawaj jak najmniej pytań, a jak zadasz i nic nie powie, to jedziesz dalej, zachowuj się tak, żeby pomimo, że ją ciśniesz, nie mogła Ci powiedzieć żebyście zostali przyjaciółmi, no bo w końcu Ty masz wyjebane, a nawet jak tak powie, to powiedz tylko spoko, przecież nic od Ciebie nie chce (w końcu o nic nigdy nie prosiłeś). Niech się uzależni od Ciebie, od twojego pozorowanego pieskowania, będzie Cię olewać, ale będzie jej się to podobać. I teraz punkt kulminacyjny, MEGA WIELKI chłodnik, tylko nie foch !! Widzisz ją, uśmiechnij się, powiedz cześć i spadaj już nawet się na nią nie patrząc. Praktycznie w ogóle mało zwracaj na nią uwagę, tyle co w normach dobrego wychowania. Jakiś element zazdrości już w ogóle było by super. I czekaj, czekaj długo, długo, jak zacznie w końcu się pytać to się stało, wymyśl jakąś historyjkę, że ktoś ważny dla Ciebie, zachował się wobec Ciebie bardzo nie fair, i choć to była bliska dla Ciebie osoba, musiałeś urwać kontakt, no bo masz (i tu sakramentalne słowa z tej strony) swoje zasady, uśmiechnij się i powiedz, że musisz spadać, i spadasz. Powinna łyknąć haczyk, którego już nie oddawaj. Jak się z tobą będzie chciała spotkać, a Ty się zgodzisz, i ona pomyśli, że Ci znowu zależy i np. odwoła spotkanie patrząc czy za nią pobiegniesz, Ty cisza, i za nic sam nic kolejnego nie inicjuj
. Teraz to już ona musi się starać.
Oczywiście to tylko sugestia, nie łatwo tak postępować w przypadku osób na których nam zależy, no bo wiadomo emocje się pojawiają i szybko się denerwujemy obrażamy itp. powodzenia
Spierdoliłeś ładnie nie dość ze pisałeś sms'y i pokazałeś się jako frajer to jeszzce pisałeś dużo i od razu po spotkaniu czyli needy...co oznacza ze ma cie za totalnego napalonego frajera,którym może się pobawić...zlej ja teraz ponoś się z innymi pannami i czekaj na jej ruch jak go nie zrobi to po milczeniu się z nią umów i tym razem zgodnie z LEWA!Potem cisza i znowu rozgrzej ja kc itd...
,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"
Sangatsu nadużywasz słowa frajer. Chciałbym zobaczyć jak TY na żywo używasz tego co piszesz tutaj. Bo 90% Twoich wypowiedzi jest w kółko o tym samym a nie każdy przypadek "target" jest taki sam. Nie to, że mam coś do Ciebie naprawde nic osobistego tylko nie powinno się ludziom pisać że są frajerami - to słowo oznacza coś zupełnie nie związanego z sytuacją.
Wybacz ze się nie cackam jak ty i nie klepie po główce nie wiem jak ty ale jak ktoś coś robi złego to nie ma powodu go wychwalać,a o czym mam niby nowym pisać?Gość popełnia błąd z jednym z podstawowych to mam wymyślać teorie wyssane z palca żebyś był zadowolony?Pisze jak jest i co zmienić,nie musisz czytać jak kręcisz nosem,widocznie,,wiesz lepiej"...ja nie muszę pomagać a zresztą czasami mam dość odpisywania i czytania,ale chce i staram się pomagać na tyle ile umiem i mogę...Jak sobie radze?Na pewno staram się nie popełniać takich błędów...lepiej zastanów się jak tobie się powodzi...a nie egzaminujesz mnie to nie jest szkolą gdzie będziesz mnie sprawdzał...jak musisz to sam sprawdź ile umiesz,nie przebieram w słowach jak trzeba to pochwale ale jak ktoś robi coś źle to karce i pokazuje błąd,a jak ktoś nie rozumie i jest niereformowalny to się wkurzam...ja wiem po co tu jestem i po co się tego uczę i trenuje a ty?
,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"
Na pewno nie jestem tu po to żeby wyzywać od frajerów bo frajer to osoba która donosi na policje(lub po prostu kabluje).
)
Wlasnie wychodzi na to, że osiągnąłeś szczyt i możesz oceniać innych;) tak to odbieram. Jak mi się powodzi ? nie tak jakbym chciał i wcale się tego nie wstydzę. Nie mam zamiaru nikogo przekonywać do swoich racji.
Ja zacząłem teatrzyk ja zakończe wszelkie wątpliwości rozwiane, pokój
taka jest definicja "frajera'? Ciekawe. Nie wiedziałem. Myślałem, że donosi kapuś.
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Szczerze mówiąc każdy kto prosi o pomoc zgadza się na bycie ocenianym i poprawianym,skoro uważasz ze to wywyższanie się to ciebie tez to dotyczy bo też dajesz rady...ciekawe ja tak samo jak Guest znam kompletnie inna definicje frajera,a donosi kapuś...
,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"
Panowie bez klotni..
Kolega dal ciala.
To co ja powtarzam, niech przeczyta i sam zrozumie artykuly, to jest raz;)
OLEJ teraz! Spraw by myslala - wez fajna panne, poznaj i spraw aby ona Cie z nia widzial pod blokiem czy gdziekolwiek -najlepiej za raczke lub buzi buzi;) a do niej rzuc "czesc" tak zatrzesz wrazenie ktore jej narzuciles.. nie pisz po tym do niej.. za kilak dni przypadkiem ja spotkaj, rzuc nega, ale z glowa.. a nastepnie osiwadcz ze idziecie na spacer (oczywiscie kroki po srodku musizz sobie dobrac) i nierob wiecej tego bledu co juz zrobiles..
PANOWIE, KUZWA, to laska ma byc zainteresowana bardziej niz Wy..