Hej! Znalazłem stronkę na jakimś forum i muszę przyznać, że 90% z tego co czytam jest dla mnie, i naprawdę chcę sobie zarywać dziewczyny, a może się z jakąś związać, tylko jest ten no jeden problem. Brakuje mi pewności siebie - w dzieciństwie miałem kilka przykrych incydentów i do tej pory żyję w przekonaniu, że jestem słaby, mierny i kobiety mnie nie chcą. Ową pewność siebie obniżał mi zwłaszcza brat, gdyż dałem się zfrajerzyć - byłem jego chłopcem na posyłki i taką poniekąd marionetką. ;d Teraz mam dobre stosunki z bratem, bo mnie uczy życia i rozumie swój błąd, ale jednak w moim mózgu wciąż pozostała myśl, że jestem do niczego i muszę usługiwać swojemu bratu.
Mam sporo pozytywnych cech, ale mój wygląd pozostawia wiele do życzenia - łagodnie to ujmując, to mam krzywe zęby (reszta jest ok, trądzik mi raczej przejdzie z wiekiem
).
Więc... jak mogę poprawić swoją pewność siebie? Pomińmy oczywiste - że muszę zainwestować w aparat, bo to wiem. Chodzi mi bardziej o sferę psychiczną - jak sobie wpoić, że mimo mojego wyglądu, jestem atrakcyjny i mam szansę osiągnąć sukces? :>
Kobiety bardziej pociąga charakter mężczyzny ale spójrz na siebie w ten sposób ze jesteś perfekcyjny taki jaki się urodziłeś nie myśl o sobie ze jesteś brzydki, myśl pozytywnie, poczytaj jakie cechy ma pewny siebie facet i staraj się tak zachowywać, po jakimś czasie zobaczysz ze już ci to weszło w krew, stosuj tez afirmacje
Lwie serce
każda osoba jest jedyna i niepowtarzalna...
Lwie serce
Hmm... Mówisz, że masz krzywe zęby?? Co z tego? Teraz dużo ludzi ma krzywe zęby. Ważne żebyś mył je po każdym posiłku i będzie git
.
. Po za tym, dziewczyny też mają trądzik tylko go ukrywają pod grzywkami
.
Trądzik, na to jest wiele sposobów. Jakies 2 tyg i go nie ma. Idz do dermatologa. Poleci ci cos. Ja użuwałem spirytusu salicylowego i jakos przeszło
A jeśli chodzi o wygląd ogólny. Hmm. Popracuj nad tym co możesz. Bądz czysty, schludnie ubrany, zawsze miej świezy oddech. W wyglądzie dużo daje fryzura. Po baw się przed lustrem o zobacz jak ci będzie dobrze. Idz do fryzjera.
Ja często opieram swoją siłę na kumplach. Tzn jak mam iść do targetu to pytam ich "i tak jesteśmy zajebiści, nie ?", wszyscy odpowiadają, "oczywiście, jasne, zajebiści" ! (
) no i żułwik
Mi to bardzo pomaga, bo jednak bez dziewczyny jakoś da się żyć, ale bez przyjaciół... Ciężko. Po prostu motywujcie się nawzajem, samo podejście i zagadanie do laski to już coś, efekt przyjdzie z doświadczeniem. Pamiętaj, że jak coś nie wyjdzie - to ona traci, nigdy Ty. Może ćwicz gadkę przed lustrem. Pozdrawiam ... 
buehehehehehehehe:)
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Hahahahahaha. gen do u wanna try real city game with Alf? hehe, zabiłeś mnie tą ironią.
Rzeczywiście to mogłoby być panaceum na problem autora tematu, miałby okazję wyjść poza "strefę komfortu".
Tyle, że nie ruszę do ulubionego klubu z kimś kto "dużo rozmyśla, jest romantyczny i rozsądny", bo taki lowelas z miejsca by odbił mój aktualny target
To miało na celu pokazanie, że nie jestem kłębkiem nerwów i mam zarówno wady, jak i zalety. Przykro mi, że tak to odebrałeś.
btw: zabawne wasze żarty, szczególnie gdy nie wiadomo o co chodzi. HEHE
Do usunięcia.
Pytasz jak możesz poprawić pewność siebie. Prosta sprawa, stajesz przed lustrem patrzysz na siebie mówisz że jesteś zajebisty koleś, laski Cie pragną i uwielbiaja i odrazu zaczynasz tak myśleć wpajasz to sobie głeboko do głowy i tam już zostaje ta informacja. Wypinasz klate do przodu, głowa delikatnie do góry i widzisz pewnego siebie faceta.
Nie temat do usunięcia, dwa razy ten sam post wysłałem.
No, ale masz rację - przyznaję, za bardzo się przejmuję tym, co ludzie gadają. :] To jak to zwalczyć? : D
Bo w pewności siebie nie chodzi o to .. by mieć odwagę podejść do nieznajomej i zagadać..
chodzi o to .. by zareagować uśmiechem i pełnym luzem gdy odpowie Ci "spierdalaj frajerze" zamiast spłonić się rumieńcem.. i okazać zakłopotanie rozmyślając o tej sytuacji przez najbliższy tydzień..
.... nie ma co się spinać kurwa .... Luzik ;]
.. i chuj ;]
Też tak miałem. Miej w dupie co inni myślą. Jeśli chodzi o wyrywanie, to na pewno będą ci zazdrościc fajnie dziewczyny. A jeśli bede sie z ciebie smiac tz ze to jakies kompletne niedorozwoje.
. Mi pomogło.
Żeby nie przejmowa sie tym co inni myśla... hmm nie wiem. Ja poprostu to w sobie zwalczylem. Polecam obejrzec Calironication
Miej innych w dupie
Californication dobry serial. ;d
Chodzi o to, że ja sobie wpoiłem to, że zdanie ludzi dookoła mnie jest ważniejsze niż moje. Muszę się tego pozbyć. ;]
Hmm. To naprawde nie jest dobrze. Przez brata jestes troche zakompleksiony, ale jest na to sposób. Zacznij się sprzeczac o jakies blachostki. Nie chodzi mi o walczenie i kłotnie bez sensu, tylke zebys postawil na swoim. Jak ktos mówi ze cos jest czarne, ty powiedz ze to jest brązowe i się tego trzymaj! Musisz byś stanowczy. Nie odpuszczaj jesli wiesz ze masz racje. Jesli sie postawisz zobaczysz jakie to fajne uczucie
a masz tak ze załatwianie czegokolwiek na mieście jest dla Ciebie problemem? W towarzystwie źle się czujesz, taki przytłoczony, serce bije jak młot, ściska w brzuchu, zdezorientowanie, ciężko Ci się oddycha albo kreci w głowie w takich sytuacjach, tylko alkohol motywuje do działania? Pytam tylko, czasem sobie tego nie wmawiaj
Lwie serce
Nie - wręcz przeciwnie. Lubię chodzić po mieście i załatwiać swoje sprawy. Nieraz flirtowałem ze starszymi barmankami, ale to było tylko po to, żeby się popisać przed kumplami. Tym bardziej, że wiedziałem, że to tylko ten jeden raz to robię.
W sumie jak teraz o tym myślę, to ten flirt nie wychodził mi tak źle, gdyż kompletnie się nie przejmowałem tym co o mnie owa barmanka pomyśli. ;d
po prostu kazdego wieczora kiedy polozysz sie spac mysl o dziewczynach wyobrazaj sobie jak Cie pozadaja jak Cie pragna jak im sie podobasz. Wbij sobie do glowy ze jestes wyjatkowy ze masz cechy ktorych inni nie maja na tej podstawie wzrosnie pewnosc siebie, poza tym na wlasnym doswiadczeniu wiem ze w procesie uwodzenia wlasne przekonania sa nawazniejsze. Gdy z nimi wszystko ok cala reszta idzie owocniej. O tym sposobie przeczytalem w ksiazce mysle ze jest dobry i bezbolesny. Wystarczy mowic dziewczyna "czesc" jedne odpowiedza, jedne spojrza na Ciebie jak na idiote, a inne jescze cos to nauczy Cie zeby sie nie przejmowac ich reakcja a z biegiem czasu bedzie bila z Ciebie pozytywna energia ze dales rade sie przelamac. pzdr.
"po prostu kazdego wieczora kiedy polozysz sie spac mysl o dziewczynach wyobrazaj sobie jak Cie pozadaja..." xD serio, to działa?
Nie, pewność siebie to coś innego. A mianowicie:
1. Żyjesz wg określonych zasad, które Ty sam ustalasz. Jeśli coś Ci nie odpowiada, masz rację. Żyjesz dla Ciebie, nie daj się zmanipulować opiniami innych i odróżniaj fakty od opinii.
2. Wygląd zewnętrzny jest bardzo ważny. Ale nie chodzi tu o krzywe zęby, czy trądzik. Jeśli poruszasz się dziarskim krokiem, jesteś wyprostowany i patrzysz prosto w oczy - to się liczy.
3. Stawiaj sobie cele i je spełniaj. Zjawisko samorealizacji daje dużo punktów do pewności siebie.
W klasie mam dość mało urodziwego chłopaka, nosi okulary, ma straszny trądzik itd. Ale wszyscy go szanują, bo ma swoje zdanie, potrafi je zaprezentować publicznie i nie chowa się za automatem z kawą.
Jak masz coś zrobić, to działaj od razu np. jak telefonujesz w jakiejś sprawie. I nie chodzi tu tylko o kontakty z kobietami.
Poza tym bądź bardziej chętny na wszelkie propozycje np. masz wolny czas, a jest możliwość wyjścia z kumplami albo koleżankami, to idź. Nie wykręcaj się wymówkami, że nie masz czasu albo ochoty, bo jak nie masz jeszcze założonej rodziny, to zawsze da się czas wykombinować.
⇐ przed zadaniem pytania, poczytaj teksty Gracjana
Zastosuję się na pewno! Powoli stosuję tą całą afirmację. ;> Ciekawe, ile czasy mi to zajmie...
Dużo lepiej się chodzi po mieście z podniesioną głową i uśmiechem na mordzie, niż patrząc na chodnik i unikać wzroku ludzi. ;D