Witam..
laska ma 21 lat spotykamy sie od dwoch miesiecy,
spalem u niej pare razy w domu jak nie bylo jej starszych..
ale nie chce do mnie przyjechac mnie odwiedzić..
chce sie spotykać ale żebym to ja przyjechal a wiadomo za free sie nie jezdzi pomijajac to ze przyjezdzajac zawsze wychodze na proszacego sie.
i wiem ze glupi mam problem i banalny.
ale tym razem nie przyjechalem powiedzialem zeby sie ruszyla..
ale powiedziala mi to co napisalem w tytule. Wieczorek wcześniej spedzila sobie ze znajomymi z liceum..
a do mnie to nie pomyślała zeby przyjechac. Wcześniej ją zaprosiłem do siebie.. ale po odmowie powiedzialem jej ze chyba bedziemy sie w takim razie widziec po sesji
godz pozniej sms ze bardzo jej na mnie zalezy...
Chciala uszlyszec ode mnie to samo ale ja zaczalem sobie zartowac jak to zwykle robimy rozmawiajac przez tel.
ehh jak mozna sprawic zeby jej sie chcialo dac cos wiecej od siebie zeby sie ruszyla i przyjechala.? 

Umów się z fajną koleżanką tak aby ona się o tym dowiedziała. Zazdrość to potężna broń
Lubię spuszczać się do buzi!
sam musialbym jej to powiedziec bo nie mamy wspolnych znajomych w miejscowosciach w ktorych mieszkamy a dzielie nas w wakacje 100km
Ale jest np nasza-klasa
Lubię spuszczać się do buzi!
mam sobie zdjecie z jakas laska wstawic? ee to zly pomysl bo jakis czas temu skasowalem nasze zdjecia i teraz nie mam zadnych.. to byloby raczej tak po calosci..
No to po prostu chłodnik i jak zadzwoni to mówisz coś w stylu "wiesz co chętnie bym się z Tobą spotkał, ale właśnie wychodzę z XXX na piwo" Pokaż że nie jesteś needy!
Lubię spuszczać się do buzi!
Hmm zaczalem draznic sie zeby to powtorzyla bo wczesniej napisala mi to smsem;) ze niby na czym jej tak zalezy, a potem gdy powiedziala ze na mnie to dokladnie na ktorej części mnie no i zaczeliśmy się troche śmiać bo mieliśmy dobre nastroje. tak to wyglądało i że nie dziwię się jej bo na jej miejscu uważałbym to samo..