Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Bo ja tańczyć chcę...| a tu dupa

Bo ja tańczyć chcę...| a tu dupa

Witam.



Teraz tak, podryw to podryw i jest u mnie z tym w miarę dobrze. Z braku czasu i mojego 'statusu społecznego' nie mam za bardzo czasu i możliwości wychodzenia na imprezy. Jednak czasem są dni wolne od mojej 'pracy', jest czas na zabawę, impreza jest i trzeba potańczyć i nastaje klęska żywiołowa razy sto (100). . .


Jak tu się tańczy, zachowuje na imprezie? No kompletnie nie wiem. Nie byłem na poważniejszym balecie od wieków. Upić się na imprezie? Nie dla mnie, jestem abstynent (bez tego jestem 'fajny'). 

Nie mogę powiedzieć, że jestem 'drewniak', w miarę umięśniony, wręcz czasem opanowanie agresywny (jeżeli mnie w tym momencie rozumiecie). Zauważyłem jednak, że umiejętności wywijania na parkiecie mają duży wpływ na relację międzyludzką.

Dacie mi jakieś rady? Iść na całość, spróbować i zrobić z siebie idiotę? Ta opcja wydaje mi się... nie najlepsza. 

Portret użytkownika magczu

Jezeli nie znasz sie na tancu


Jezeli nie znasz sie na tancu i nie masz do tego odpowiedniej motoryki, nie slyszysz muzyki itd.. to masz dwa wyjscia:

1. Z zaskoczenia ...i na humoreske.

2. Opanuj swoje ruchy w tancu do minimum, to co robisz brzydko i nieladnie nie bedzie tak widoczne.


Znajdź sobie jakieś

Znajdź sobie jakieś ciemniejsze i dobrze zagęszczone miejsce na parkiecie. Pisze o tym bo dzięki temu zmniejszysz lęk w sobie, że "ktoś zobaczy i wyśmieje". Wyczuj rytm (gdy jest to jakaś muzyka elektroniczna to dostosuj np. ruch ręki do linii basu ) , podpatrz ruchy innych, zacznij wywijać, kombinować, łączyć, tworzyć nowe ruchy taneczne. W przypadku gdy masz wrażenie, że robisz z siebie pośmiewisko (ale po to jesteś w ciemnym i zaludnionym zakątku żeby to było trudne do ogarnięcia Smile) to udawaj, że się wygłupiasz robiąc jeszcze zabawniejsze ruchy. Odwrócisz tym uwagę ludzi a nawet wywołasz uśmiech uznania (większość pomyśli, że jesteś wyluzowany i kładziesz lage na styl tańca i chodzi ci głownie o zabawę)

Portret użytkownika Fan

No fakt, tańczyć samemu-

No fakt, tańczyć samemu- rozumiem i mogę spróbować. A z dziewczyną będzie gorzej... Bo ja rozumiem, kontakt fizyczny- mi pasuje, dotyk perfekt, ale jak jej depne na nogę? Walne z bara, że odleci? Ok, rzucę humorystyczną wymówkę, ale jak się bedzie powtarzać? Siara na maksa, pobić dziewczynę w tańcu. 


Znacie może jakieś linki z filmikami, jak się tańczy na ówczesnych dyskotekach (nie mam tu oczywiście linków z Polonezem, Oberkiem, czy Salsą etc.).


Opiszcie chłopaki jak wy wbijacie na parkiet i jak się zachowujecie?

Portret użytkownika kusmi19

Zawsze możesz przeprosic i

Zawsze możesz przeprosic i powiedziec ze ktos Cie popchnal;d ja nie znosze jak wbija ktos na parkiet nachlany jak szkop i wywija tymi rekami jak na manieczkach bo co on to nie jest...takich to bym od razu wyjebal z dysk...ja tez kiedys mialem problemy i pytania "jak to jest tanczyc? jak sie w ogole do tego zabrac?" ale z czasem samo sie to we mnie uksztaltowalo..podpatrywalem rozne pary, jakie kombinacje wykonywaly a pozniej sam staralem sie to z partnerka robic..oczywiscie gdy juz doszedlem do wprawy to kazdy sie patrzyl na mnie i podpatrywal:D a dziewczyny z czasem same mnie prosily zebym z nimi zatanczyl...moja rada jak tanczysz solo..jak najmniej rak w gorze...i glowa do gory, patrz partnerce w oczy, i krytykuj i opieprzaj gdy ona tego nie bedzie robic..ale oczywiscie z usmiechem i napieciem:) pozdrawiam

ja też nie tańczę , kiedyś

ja też nie tańczę , kiedyś trafiłem na imprezkę do klubu i tam jedna panienka zatańcz ze mną , no to się skusiłem no i cały wieczór z nią przetańczyłem (podeptałem też) ale jej to odpowiadało , a na całą resztę położyłem ch... i tak nikt mnie tam nie znał a znajomi z którymi bylem wiedzą że nie umiem tańczyć
baw się i tyle co cię inni interesują , a jak jakąś wyrwiesz to ją uprzedź że nie umiesz tańczyć , jak będzie ok laska i zainteresowana tobą to ci pomoże na parkiecie
 

Portret użytkownika Fan

Macie rację. Zmotywowaliście

Macie rację. Zmotywowaliście mnie. Jak będzie okazja to będę się bawił na całego.


Jak się zabrać za szukanie partnerki, przed tańcem czy w trakcie? Jak wy robicie?

Portret użytkownika Dil

No ja też miałem kłopoty z

No ja też miałem kłopoty z tańcem ale metodą prób i błędów się nauczyłem.Ile to ja razy dziewczyny podeptałem, popchnąłem ale z każdym tańcem szło mi coraz lepiej.

jak się umie tańczyć to

jak się umie tańczyć to łatwiej w trakcie zabawy, ale ty będziesz zbyt spięty w czasie tańca (jak wyglądasz, czy dobrze się ruszasz) żeby jeszcze coś wyrwać, w tym przypadku łatwiej chyba będzie przed coś znaleźć