Witam,
W czwartek umówiłem się z koleżanką na piwo, ale niestety mnie wystawiła, więc nie chciałem marnować czasu i poszedłem na impreze. Zadzwoniłem do kolegi i mieliśmy się spotkać na miejscu. Przyszedłem pierwszy, ale jako, że było wcześnie, to nie było zbyt wiele osób. Wypatrzyłem sobie dwie dziewczyny siedzące same przy stoliku, więc stwierdziłem, że nie będę się nudził wiec podszedłem. Dziewczyny piękne nie były takie średniaczki 5-6, ale dla treningu i z braku alternatywy podszedłem.
Ładnie otworzyłem zestaw na tekst o zazdrosnym przyjacielu, potem płynnie przeszedłem do tematu przyjaźni damsko-męskiej. Rozmowa szła gładko, ale strasznie mnie nudziła. Po prostu jazda z materiałem i odhaczanie kolejnych punktów. Jako, że dziewczyny nie były ani ciekawe, ani nazbyt urodziwe powiedziałem, że muszę iść i poszedłem po piwko, wkrótce zjawił się Jurek i wypiliśmy jeszcze ze 2 piwka, ale nastrój nie był zabawowy.