Wypadałoby się przedstawić.
Szampan. Lat 21. Student.
Już?
To do dzieła...
Wtorkowy wieczór. Wychodzę z uczelni w kiepskim humorze, dzwonię do kumpla. Dla wygody nazwijmy go Andrzej. Dwa zdania i jesteśmy umówieni na spożywanie alkoholu w swoim towarzystwie.