Panowie coż to był za dzień ach... umówiliśmy się jak zwykle na plażowanie (tym razem plażujemy częściej gdyż za oknami taka pogoda że aż grzechem bylopby siedzenie w domu.) Ale to nie było zwykłe plażowanie... Nie będę pisał szczegółów bo nie to jest celem wpisu, chociaż zdradze rąbek tajemnicy że otwarcia typu ,,Cześć jesteśmy z marsa przybiliśmy na ziemie na jeden dzień...