Witam.
Poprzysiągłem sobie, że dopóki nie zrobię jakiejś akcji, dopóty nie napiszę następnego bloga, ale jestem już tak wkurzony, że nie wytrzymałem.
Nie chodzi o to, że jestem cipą, że się boję, że mam wymówki. Chodzi o coś gorszego. Czy Panowie mieli do czynienia z sytuacją, w której wszystkie fajne dziewczyny w waszym wieku zapadły się pod ziemię/wyginęły/porwało je UFO?