Siema. Dzisiaj opisze wam mój piątkowy NG w stolicy.
Tym razem tak się złożyło, że do klubu wybrałem się sam. Pomyślałem sobie, że to w sumie dobrze, bo nie będzie wymówek typu: ,, posiedźmy jeszcze chwile " , ,, zaraz pójdę tylko najpierw skończę browara " itd. Postanowiłem sobie też, że rutyny ograniczam dziś do minimum i skupiam się na mowie ciała i dotyku.