Pierwsze spotkanie
Dzień przebiegł naturalnie. Lekki stres dopadł mnie dopiero pół godziny przed spotkaniem. Myślę: „Kurde, weź się w garść i zagospodaruj dobrze ten czas”. Odsłuchałem kilka piosenek, obejrzałem filmik motywacyjny. Efekt był świetny. Pięć minut przed czasem wyszedłem z domu.