"Myślę, że zadanie które Ci dałem nie było trudne?"
Też tak pomyślałem po przeczytaniu lekcji 3>Na następny dzień poszedłem do galeri.Myśle prościzna.Idzie pierwsza ofiara przechodzi a ja nic.Po chwili 2 i trzecia.Cały czas wymówka.A bo 2 szły bo ta za stara a ta za młoda.Po 20 minutach wkurzony na maxa cały roztrzęsiony myśle ze zadania nie odrobie.W koncu myśl.Przecież ona mnie nie zje i nie pobije.I nagle pirwsza ofiara po chwili druga.Przełamałem sie.Wiecie jakie główne spostrzeżenia?Dziewczyny bardzo się kręcą jak są zaskakiwane.Jedna miała zegarek na ręce a szukała komórki.Następna powieeziała że nie wie która godzina a po chwili zajażyła że trzyma ją w ręcach.Na 10 7 się zakręciło.I nikt mnie nie zjad ani nie pobił.Dzięki Gracjan.Jesteś wielki.Dodam że podchodziłem do samych zajebistych lasek i czasami nawet były po 2.Ufff To nie było takie proste jak mi się wydawało.