Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Capriciosa - blog

US&A

Stalo sie. Pojechalem do Bostonu drugi raz w zyciu nie po to zeby podrywac ale najzwyczajniej w swiecie pozwiedzac. Z racji tego ze znowu zaczalem czytac stronke pomyslalem w drodze, ze trzeba potrenowac przed powrotem do polski. Ubrany w nowe butki i kraciasta koszule, do tego dzynsy i czerwone okulary wyruszylem. Zaczelo sie od niewinnych pytan o droge bo zeczywiscie mozna sie tam pogubic. Znalezlismiy co trzeba i pytanie co dalej? Dlaczego by nie pojsc na harvard?! Jak pomysleli tak zrobili. Gdy bylismy juz na miejscu troche bez sensu bylo lazenie i podziwianie tego samemu. Powiedzielm kolegom, ze zaraz znajde przewodnika a oni tylko na mnie popatrzyli i poszli. Nie minelo 5 min kiedy zobaczylem zajebista panne hb8,5. 3 sec i podbijam z tekstem czy jest stad i czy nie chcialby mnie oprowadzic. Troche zdziwiona zgodzila sie dzieki czemu zobaczylem caly collage i oczywiscie campus Wink pozniej ladnie podziekowalem, domknalem calusem i poszlismy cos zjesc.

Sytuacja się powtarza

A o to i co się dzieje jak chłopiec przerodzi się w mężczyznę.
Umówiłem się z panna na spotkanie kilka dni temu. Dzisiaj z racji ciężkiego dnia na uczelni kompletnie o tym zapomniałem i po powrocie do domu udałem się w błogi sen, aż tu nagle wyrwał mnie z niego telefon. Troszeczkę podkurwiony popatrzyłem na ekranik mojej starej ale ukochanej nokii i wydawało mi się, że rozmawiam z koleżanką z grupy. I poleciałem z rozmową jak mnie strona (i życie) nauczyło. Po kilkunastu sec zorientowałem się, że to jednak nie ta dziewczyna ale nie przejmując się pomyłka pocisnąłem dalej. Powiedziałem jak jest tzn, że śpię i mogę się ogarnąć i być na miejscu za 20min. Zgodziła się, a jakże. Jako, ze nie było autobusów wziąłem mój(tzn ojca) batmobil i pojechałem na spotkanie.

Dwie strony medalu

Panowie jest tak... Z jednej strony dobrze, a nawet zajebiście! Poznałem dziewczynę, nie starając się nic, będąc zupełnie naturalnym w zasadzie znakomita większość waszych rad przychodziła mi do głowy sama i nie musiałem się zastanawiać co zrobić. Jednym słowem miałem na wszystko wyjebane jaja i zupełnie niczym się nie przejmowałem. Pokazałem jej siebie z dobrej, romantycznej strony jak i tej zdecydowanej, kiedy to później powiedziała, ze nie spodziewała się tak bezczelnego zachowania.. A jednak. Spotkanie pierwsze, drugie, trzecie ale zaraz coś mi tu nie gra... Zaczyna do mnie mówić misiu? Kochanie? Gdybym był mniej opanowany to jak Boga kocham to ona by mnie zerżnęła!
Dziewczyna po prostu zjada mnie wzrokiem, ale to JA nie wiem czy mi się to podoba czy nie. Chyba powinienem sobie postawić pytanie czego chce od niej i od siebie? Bo "my" to chyba jednak za dużo powiedziane. Chodzi o to żeby nie ranić dziewczyn dlatego myślę, że chce to uciąć jak najszybciej.

Poprawa nastroju - wielki mix youtube

Zamieszczam pod spodem link do filmiku który byc może niektórzy z was widzieli. Według mnie zajebiście poprawia humor Smile Puśćcie sobie przed wyjściem do miasta a na pewno banan nie zejdzie z waszej twarzy przez dłuuuuugi czas Smile

http://www.youtube.com/watch?v=jSiRd-QTDLI

Pozdro

Subskrybuje zawartość