Ten wpis będzie raczej w nastroju minorowym, mimo tego mam nadzieję, że wszechmogący kursor administratora nie znajdzie za szybko przycisku "Usuń". Może się zdarzyć, że komuś tutaj poprawię humor, zwłaszcza że sytuacja w jakiej się znalazłem wydaje się śmieszna, w tej chwili nawet już dla mnie...
(Ostrzegam, że tekst jest nieco przydługi)