Witam. Ostatnio zero ogarnięcia. Koniec roku przychodzi a ja sobie zdaję sprawę że prawie nie mam przyjaciół. Osiemnastka praktycznie za pasem, nie ma kogo zaprosić. Coś trzeba z tym zrobić
. Ano, więc biorę się do roboty.
Jestem tu prawie rok, a poprzednie wakacje mi sprzyjały więc ponawiam próbę. Wiele się zmieniło, ale ten post nie jest po to by się ogarnąć.
Niee, dzisiaj nie będzie płakania, dzisiaj będzie spełnianie marzeń
. Z kolegą poszliśmy wkurwieni na wiadukt w moim mieście. On tak jak ja, siedzi tutaj, tylko nie ma konta ;P. Ma problemy chłopak z odwagą, ale do rzeczy, gdy mineła nas kolejna grupka lasek powiedziałem mu "Chłopie, trzeba się ogarnąć". Szła jedna samotna, podszedłem zagadałem, otworzyłem temat. On potem z nią poflirtował troszkę, ja poudawałem że gdzieś dzwonię. Śmiało stwierdzam że to jest materiał na PUA
. (Pozdrowienia dla ciebie G.
)