Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

bizi88 - blog

Klucz do sukcesu-samodzielnosc,bycie soba.

Rok temu o tej porze nieudolnie probowalem poderwac dziewczyne. Wyrwac sie jej nie udalo ale wyszedlemz tego z twarza. Po prostu ja olalem. Minely tak dwa miesiace i postanowilem podsumowac moj zycie. Moje poczucie szczescie utorzsamialem z dziewczynami ktorych praktycznie na powaznei nei mialem(21 lat) a jak juz cos krecilem to zostawalem najczesciej z reka w nocniku. Przezywalem to strasznei i sam sie meczylem. Wszystkie ty wydarzenei i porazki byly spowodowane po czescie przez moje dziecinstwo ale nie tylko w tym rzecz. Wtedy postanowilem cos zrobic-a mianowcie zadalem sobie pytanei kim jestem. Sam sobei wyobrazilem kogos kto moglby o mnie cos powiedziec. I wiedzialem ze nie bylo to nic konkretnego. O taki jeden typek. Postanowilem skonczyc ta cala agonie. Wzialem sie za siebie. Zaczolem byc duzo bardziej samodzielny. Cos co mi przeszkadzalo-zmienialem to. Tez postanowilem troche zmienic swoj wyglad. Zaczolem o siebie dbac.

Inwestujcie w siebie!

   Wyobrazcie sobie siebie jako postac z gry RPG. Jestes tam jakims herosem i jestes opisywany przez rozne atrybuty. Siła, wiedza, inteligencja itp Grasz i grasz i tak za zdobyte w wirtualnym swiecei fundusze kupujesz sobie jakis super miecz, super zbroje, super tarcze zamiast poswiecic kase i czas przede wszystkim na podwyzszenie swoich statystyk. No i tak zyjesz sobie sielankowo, wygladasz jak jakis burzuj i jestes pewny siebie bo nikt nei ma takiego uzbrojenia jak ty. Az tu nagle spotykasz sie z graczem ktory jest lepszy od ciebie , klepie cie i tracisz wszystkie swoje rzeczy. Tracisz rzeczy ale nie swoje atrybuty w ktore nie chciales inwestowac. No i zaczynasz od zera. A co by bylo gdybys inwestowal głownie w siebie w swoje umiejetnosci a nie rzeczy materialne? Domyslcie sie sami. Teraz wyobrazcie sobie taka sytuacje w prawdziwym swiecie i zamiast mieczy i zbroji mamy auta, markowe ciuchy. Skonczylo by sie to tak samo. Do czego zmierzam.

Odwroc kota ogonem.

Po moim ostatnim, srednio udanym i krotkim zwiazku mam pewne spostrzezenia co do zachowania kobiet, Dajmy na to postaram sie pokazac moj sposob myslenia co dosytuacji gdy kobieta robi cos co wam sie nie podoba. Postaram sie to wyjasnic. Wyobraz sobie wasz zwiazek jako np odcinek 100 metrow. W tym odcinku znajduja sie wszystkie wasze zachowania, zasady, zwyczaje i mozliwosci w zwiazku. I tobie wszystko odpowiada. Ale nagle twoje dziewczyna zaczyna spotykac sie z jakims gosciem i czesto z nim pisac. Nie mowie tu o jakims romansie po prostu czystym kolezenstwie. No, ale dziewczyna zaczyna poswiecac mu troche za duzo czasu, ty jej zwracasz uwage, a ona z tego nic."Przeciez to tylko kolega"- mowi itp. Tobie to zaczyna przeszkadza i zaczyna cie to denerwowac. Normalna dosc czesta sytuacja. I co ja w tej sytuacji widze(madry Polak po szkodzie:] )?.Widze, ze twoj zwiazek nie ma juz 100 metrow. Ma ich 110. W tych dodatkowych 10 miejscach masz miejsce na cos nowego.

Wszystko zgodnie z planem...

   Rozstalem sie z dziewczyna. Potraktowala mnie jak idiote, frajera- uznalem, ze tak nie bedzie. Ta strone znalazlem na niedlugo przed porzuceniem dziewczyny. Na ratowanie zwiazku bylo juz chyba za pozno i nie mialem na to wystarczajaco sily i cierpliwosci. No i stalo sie-koniec, podziekowalem jej. Koniec ale nie dla mnie. Jezeli mam opisac samo rozstanie to wypadlem powiedzmy w skali 1-10 na 8. Bylem spokojny i opanowany. Szczerze wyjasnilem sytuacje i kulturalnie podjalem dyskusje. Bez emocji(ablo raczej bez ich okazywania).
    Dziewczyna jest z mojego osiedla. Znalismy sie na dlugo przed zwiazkiem no i wiadome bylo, ze bedziemy sie widywac. Nieprzyjemne spojrzenia, obgadywanie itp. Mowila niemile rzeczy na moj temat- wiem o tym. Ja jedyne co mowilem, to dlaczego nie jestesmy razem. Nie staralem sie jej ukazwac w zlym swietle. Czas po rozstaniu oceniam takze na 8.

Potęga pewności siebie.

Do niedawna nie zdawalem sobie sprawy w czym tkwi potega pewnosci siebie, tej wewnetrznej sily. W tym momencie dalej jest mi to trudno sprecyzowac, ale wiem, ze cos takiego istnieje i daje niesamowite poklady pozytywnej energii i niemal nieograniczone mozliwosci(no oczywiscie w granicach rozsadku). Taka jest prawda. Jakis czas temu postanowilem nabrac pewnosci siebie. Robilem wszystko zeby moja wewnetrzna sila byla mocniejsza. Od akceptacji samego siebie po nowe wyzwania i pokonywania barier kiedys nie do przejscia.

Subskrybuje zawartość