Po moim ostatnim, srednio udanym i krotkim zwiazku mam pewne spostrzezenia co do zachowania kobiet, Dajmy na to postaram sie pokazac moj sposob myslenia co dosytuacji gdy kobieta robi cos co wam sie nie podoba. Postaram sie to wyjasnic. Wyobraz sobie wasz zwiazek jako np odcinek 100 metrow. W tym odcinku znajduja sie wszystkie wasze zachowania, zasady, zwyczaje i mozliwosci w zwiazku. I tobie wszystko odpowiada. Ale nagle twoje dziewczyna zaczyna spotykac sie z jakims gosciem i czesto z nim pisac. Nie mowie tu o jakims romansie po prostu czystym kolezenstwie. No, ale dziewczyna zaczyna poswiecac mu troche za duzo czasu, ty jej zwracasz uwage, a ona z tego nic."Przeciez to tylko kolega"- mowi itp. Tobie to zaczyna przeszkadza i zaczyna cie to denerwowac. Normalna dosc czesta sytuacja. I co ja w tej sytuacji widze(madry Polak po szkodzie:] )?.Widze, ze twoj zwiazek nie ma juz 100 metrow. Ma ich 110. W tych dodatkowych 10 miejscach masz miejsce na cos nowego.