-Kochanie, obejrzysz ze mną mecz?
-Tak, oczywiście.
Mecz nie był najważniejszy, najwazniejsze było słowo.
-Ten Igor to mnie podrywa, wieeeesz?
-Musi być z niego interesujący facet. Cieszę się, że jestem z nie mniej interesującą dziewczyną.
Igor Ją podziwia, ale to JA Ją posuwam.
Ile razy to już było...