Jak w co sobotę Anczer wybrał się wraz z kumplami do klubu. Z nadzieją że może uda mu się w końcu poderwać dziewczynę jego marzeń, nie chciał podrywać średnich, chciał podrywać tylko te najładniejsze. Po wejściu do klubu zobaczył tyle pięknych dziewczyn, poczuł strach i opór przed podejściem do którejkolwiek więc postanowił się napić. Setka, jedno piwo, drugie piwo, trzecie piwo.