Podryw na koncercie nie różni się wiele od tego w klubie - z teorii...
W klubie nie byłem ,ale zastosowałem tą samą teorię jak bym zachowywał się w klubie ,oczywiście niektóre sprawy trza było zamienić do pasującej rzeczywistości.
Pewna siebie postawa,szczery uśmiech rozglądanie się z ciekawościa -przecież od wejścia wiesz,że będziesz się tu dobrze bawić.Tego się nie da udawać.