Cóż, w sumie, to poruszył już tę kwestię i Carlopactwo, a nawet po części i Nomen w swoich blogach ostatnich, ale dokończę. Może w niektórych łepetynach trochę choć iskierka iluminacji przebłyśnie.
Otóż.
Jak pisałem o Vision (mniej więcej w ten deseń):
"Cały czas baby do mnie podbijają"