Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Żywe dowody, że te lekcje są bezcenne by Matelus

Portret użytkownika Matelus

Witajcie bracia uwodziciele, i wy pragnący pozyskać umiejętności w zakresie relacji damsko-męskich Smile

Postanowiłem że opiszę na blogu z lekka moje przeżycia, wnioski, przemyślenia i opinie na temat tego co wydarzyło się w moim życiu przez ostatnie 5 Lat, opowiem jaki wpływ na moje życie miało pierwsze odwiedzenie forum i co się od tego czasu zmieniło, zapraszam do lektury i mam nadzieje że nie zanudzę Smile

Moja przygoda z kobietami zaczęła się kiedy miałem 15 lat, wtedy też przeżyłem swój pierwszy związek który trwał 3 miesiące, oczywiście jako "gnojek" uganiałem się za panną, pieskowałem, i robiłem z siebie frajera, wiec Panna mnie kopnęła lekko mówiąc w dupę Smile Oczywiście nie wiedziałem co robiłem źle, szybko olałem całą tą sytuację i żyłem dalej pełnią życia. W wieku 16 lat poznałem moją pierwszą miłość z którą byłem w związku przez niecałe półtorej roku, w przeciągu tego związku rozchodziłem się z ową panną chyba z 10 razy byłem psem który podążał za swoją panią, a jak coś mu nie pasowało to się fochał jak dziewczynka a na koniec to i tak Ja przepraszałem, może wielu z was teraz się śmieje, ale zapewne również wielu pamięta kiedy sami byli takimi pieskami, a niektórzy może jeszcze nimi są Smile

Aż pewnego pięknego dnia trafiłem do miejsca które rozpoczęło nowy etap w moim życiu. Etap który trwa po dziś dzień, obrałem ścieżkę i postawiłem sobie cele które osiągałem z uniesioną głową chociaż było wiele wątpliwości. Chociaż niejednokrotnie padałem na kolana w walce z samym sobą, to zawsze wstawałem walcząc z uniesioną głową.
Nikomu nie powiem że było łatwo bo bym skłamał, cała ta droga kosztowała mnie wiele pracy nad sobą, wiele wyrzeczeń i wiele cierpienia, ale było warto.

Tym miejscem które opisałem powyżej jest to forum, to tu zaczęła się moja przygoda z uwodzeniem.

Pierwsze Kroki Przygoda z M
- Kiedy wszedłem pierwszy raz na forum byłem w związku który nie miał kompletnie żadnego sensu, ciągłe, rozstania, powroty, kłótnie a wszystko przez to że byłem facetem rzucający słowa na wiatr, latającym i robiącym wszystko na skinienie palca mojej "pani". Po dogłębnym przejrzeniu wszystkich artykułów, później tematów na forum, blogów, zacząłem wszystkie informacje wprowadzać stopniowo w moje życie, sprawdzać co działa a co nie, i tworzyć swój własny obraz "Samca Alfa" moja ówczesna kobieta szybko zaczęła zauważać zmiany w moim zachowaniu ale pomimo tego że ją znacznie bardziej pociągałem to nie mogła sobie poradzić z moim nowym Ja (Przecież jak to tak to ja rządziłam w związku a tu nagle on się zmienia i ja nie mam nic do powiedzenia, nie podoba mi się to) pierwsza kłótnia gotowa, panna zrobiła mi sajgon. Normalnie pokłócił bym się z nią a następnego dnia przyszedł do niej z kwiatami przepraszając niemal że na kolanach i prosząc o łaskawe wybaczenie, bo przecież to najwspanialsza kobieta jaka mnie w życiu spotkała czyż nie ? (hahaha słusznie wyczuwacie ironie).

Ale tak nie zrobiłem, nie zadzwoniłem do niej następnego dnia, nie odezwałem się do niej przed ponad tydzień kiedy to zapukała do mnie do drzwi chcąc porozmawiać, ale to nic nie dało szybka wymiana zdań i zakończenie tematu związku, powiedziałem że nie mam ochoty się więcej z nią spotykać i mam kogoś innego (nie było to jeszcze wtedy prawdą ale wiedziałem że dzięki temu będę miał spokój, ale żeby było jeszcze zabawniej w ten sam dzień poznałem na dyskotece moją przyszłą dziewczynę, ale o tym zaraz)

Rezultaty podjętych decyzji

Po zerwaniu z M zacząłem chodzić ze znajomymi na imprezy, zawierać nowe znajomości, podrywać kobiety i tak właśnie na jednej z imprez poznałem P, przepiękną blondynkę o błękitnych oczach i figurze modelki (miss szkoły i brała udział w jakiś pokazach) P była starsza o 2 lata, mimo to świetnie się dogadywaliśmy. Nasza przygoda zaczęła się od tego że założyłem się z kumplem że podbije do niej i z nią zagadam, wstałem od stolika i pewnym krokiem podszedłem do stolika przy którym siedziała P i odrazu zacząłem gadkę ,zaprezentowałem swoją nauczoną wcześniej sztuczkę ze znikającą monetą, później chwila rozmowy i zdobycie numeru telefonu po czym wróciłem do stolika jakieś 10 minut później widzę jak podchodzi do nich do stolika jej facet (śmiech ze znajomymi) Przez cały wieczór widziałem jak P się na mnie patrzy, dosłownie zjadała mnie wzrokiem. Kiedy wróciłem do domu napisałem jej sms'a że za to patrzenie się na mnie musi zaprosić mnie na podróż do okoła świata, odpowiedziała że możemy się jutro spotkać na spacerze to porozmawiamy o tej podróż. Po pierwszym dniu zamknąłem pocałunkiem, po trzecim dniu zostawiła faceta, po tygodniu byliśmy razem i jadła mi z ręki po dwóch miesiącach miałem dość, okazało się że dziewczyna się tak we mnie zakochała że miała problem o wszystko, że wychodzę ze znajomymi, że nie mam czasu się z nią spotkać, że mi nie zależy itp... Więc zerwałem, po prostu tak o zakończyłem związek z kobietą na której widok faceci się spuszczali (No ale czego nie robi się w imię postanowień) Jeszcze przez długi czas P nie dawała mi spokoju, próbowała do mnie wrócić, ale bez powodzenia.

Pierwsza chwila zwątpienia

Przez następne 3 może 4 miesiące spotykałem się z wieloma kobietami, bawiłem się i czerpałem z życia to na co tylko miałem ochotę ale nie opisze tu tych znajomości bo są to jednorazowe przygody które jedynie umocniły mnie w moich przekonaniach i dodawały mi coraz to większej motywacji. Pozwólcie że opiszę teraz wydarzenie które było chyba najważniejszym i najbardziej motywującym etapem mojego życia.

Pamiętam że była to sobotą i były to urodziny mojego najlepszego przyjaciela, siedziałem przed sklepem czekając aż kumpel z dziewczyną zrobią zakupy, kiedy to po ulicy szła niesamowicie szczęśliwa dziewczyna trzymająca swojego faceta za rękę, kiedy ją zobaczyłem moje serce waliło jak młotem, zacząłem się pocić (To szła M ze swoim facetem) opuściłem głowę i czmychnąłem do sklepu , na szczęście dla mnie nie zostałem zauważony. Nie wiedziałem co się dzieje, przez następne parę dni chodziłem rozkojarzony, szukałem rozwiązania swojego problemu ale nic mi nie odpowiadało, nie wiedziałem co ze sobą począć.To był mój pierwszy kryzys kiedy to zacząłem się poddawać i zwątpiłem w siebie.

Ogromna dawka motywacji

Mój pierwszy kryzys trwał przez ponad tydzień, przez ten czas straciłem motywacje do wszystkiego, zrobiłem przerwę od treningów sztuk walki, przestałem chodzić na siłownię, do klubów, grać w piłkę, jedyne co robiłem to siedziałem w domu i zastanawiałem się, szukałem rozwiązania, aż w końcu znalazłem rozwiązanie na mój problem (dzisiaj uważam że to jest najgorsza rzecz jaką komuś zrobiłem) Postanowiłem że sprawię żeby M się na nowo we mnie zakochała, chciałem zniszczyć jej związek, tłumacząc sobie że jeżeli odbiję ją temu facetowi wszystko wróci do normy. Więc zacząłem realizować mój plan, złapałem za telefon i napisałem sms'a do M, napisałem coś w stylu "Hej, ostatnio natrafiłem na nasze wspólne zdjęcie i tak się zastanawiam jak sobie radzisz, jutro mam wolne więc zapraszam na spacer" chwile później otrzymałem sms'a ze zgodą na spotkanie. Całą noc nie mogłem spać, obmyślałem wszystko, przeglądałem wszystkie swoje notatki które sporządziłem w trakcie nauki o relacjach damsko męskich aż natknąłem się na najważniejszy cytat w moim życiu "Jeżeli boisz się porażki, to na pewno jej doświadczysz" wtedy uspokoiłem się i przypomniałem sobie ten cały czas który poświęciłem na samodoskonalenie i uznałem że to dzień próby.
Następnego dnia wybrałem się na umówione spotkanie, porozmawialiśmy, wykorzystywałem wszystkie triki których się nauczyłem, specjalnie dla mnie M zadzwoniła do faceta że nie może się dzisiaj z nim spotkać bo pomaga mamie. Spędziliśmy wspólnie cały dzień, wieczorem zaprosiła mnie do siebie, domknąłem seksem. Przez pół wieczora opowiadała mi o tym jak niesamowicie się zmieniłem, że wgl mnie nie pozostaje że nie wie co się dzieje ale nie potrafi mi się oprzeć i mam coś w sobie czego nigdy wcześniej nie miałem, nie potrafiła mi tego dokładnie opisać. Po tej nocy spotkałem się z nią jeszcze 2 razy i stwierdziłem że więcej nie mam ochoty tracić czasu na te spotkania, że osiągnąłem swój cel. Niestety, przez moje samolubne zachowanie zniszczyłem M związek, czego teraz niesamowicie żałuje.

Ta która wszystko zmieniła

Przez ponad rok po przygodzie z M nie związałem się z nikim na dłużej, zaliczałem panny, rozkochując je w sobie i dając im kosza (to chyba Karma do mnie wróciła) aż 5 maja 2012 roku spotkałem N, prześliczną brunetkę o brązowych oczach, o ciemnej karnacji (dodam że to jedna z najpiękniejszych dziewczyn którą w życiu poznałem) Dziewczyna była niczym Ja w damskiej wersji, od pierwszego spotkania coś zaiskrzyło, spotykaliśmy się, wspólne spacery, gadanie godzinami, aż w końcu zamieniło się to w związek, Przez pierwszy okres jeszcze pamiętałem moje zadanie, wiedziałem co robić, wszystko kontrolowałem jednak po pewnym czasie zaczęło mi na niej strasznie zależeć i w ten sposób oddałem jej stery, ale jak się okazało była dobrym kapitanem, nasz związek trwał przez niespełna dwa lata, teraz mogę powiedzieć że to dwa lata które nauczyły mnie co znaczy: Miłość, Wsparcie, Zaufanie, Szacunek. I wtedy kiedy wszystko było jak najlepiej kiedy moje życie toczyło się tak jak tylko można by o tym pomarzyć w życiu mojej kobiety pokazał się inny facet, który namieszał jej w głowie a ja zamiast walczyć postanowiłem zrezygnować i zostawiłem N próbowała sie ze mną kontaktować ale Ja jak dziecko uciąłem się od niej powiedziałem że ją zdradziłem bo wiedziałem że dzięki temu będę miał spokój i utnę sobie ewentualną drogę powrotu jeżeli mi przejdzie. Przez tydzień nie wychodziłem z domu płacząc w poduszkę (Tak facet który trenuje całe życie sztuki walki podnosi na klatę 130kg i ma 22 lata, który uważa się za uwodziciela, płacze w poduszkę jak mała dziewczynka).

Małymi kroczkami na sam szczyt

Pierwszy miesiąc po rozstaniu był dla mnie naprawdę ciężki, spotykałem się z dziewczynami tylko dlatego że wiedziałem że nie mogę siedzieć w domu, z czasem moje rany się zagoiły a ja wróciłem do formy. Dwa tygodnie temu spotkałem N na imprezie, byłem podpity i wygadałem się że nie było żadnej zdrady, powiedziałem o co chodziło, później okazało się że N jest od 2 miesięcy w związku z tym facetem, ale mimo to zaczęliśmy się ponownie spotykać, odnowiliśmy nasz kontakt, 3 dni temu uprawiałem z nią seks, pierwsze dnia pomyślałem że właściwie tylko o to mi chodziło, a teraz to już sam nie wiem czego tak naprawdę w życiu pragnę, jedno jest pewne nigdy już nie poderwę zajętej kobiety !

Podsumowanie

Siedzę teraz i wspominam to co było, cieszę się z tego co mam i zastanawiam się co czeka mnie w przyszłości, ale jednego jestem pewien nigdy nie pozwolę żeby strach mnie ograniczał, pragnę aby moje życie było ciekawe i pełne kobiet i nie boje się sięgać po swoje marzenia, i tobie też tego życzę !

A dla tych którzy czytają to forum i nie są jeszcze do końca przekonani powiem tylko jedno WARTO

Pozdrawiam, mam nadzieje że będzie się podobać Smile

Odpowiedzi

Jak dla mnie początkującego

Jak dla mnie początkującego dobry blog,daje motywacje i mozna tez wyciagnac wnioski.Tak trzymaj Smile łapa!

Portret użytkownika Matelus

Dzięki, wiele to dla mnie

Dzięki, wiele to dla mnie znaczy Smile

Małymi kroczkami na sam

Małymi kroczkami na sam szczyt

Ale daleko jeszcze...

Portret użytkownika Matelus

Nikt nie mówił że będzie

Nikt nie mówił że będzie łatwo, powiedzieli tylko że będzie warto Laughing out loud

Portret użytkownika Matelus

Najgorzej jest pozbierać się

Najgorzej jest pozbierać się przez pierwszy okres, a później to już leci. A co do szczęścia to trzeba mu po prostu czasami pomagać

Portret użytkownika gogoha

Swietny blog. Przyjemnie sie

Swietny blog. Przyjemnie sie czytalo .

Portret użytkownika Matelus

Dzięki, starałem się

Dzięki, starałem się Smile

Portret użytkownika Pawjel

Podoba mi się ten cytat

Podoba mi się ten cytat "Jeżeli boisz się porażki, to na pewno jej doświadczysz" Wink

edit: ale myślę, że ma działanie dołujące. Moja wersja brzmiałaby: "Jeśli nie boisz się porażki to zawsze odniesiesz sukces" - bo zawsze zdobywasz cenne doświadczenie.

Portret użytkownika Matelus

To jest mój ulubiony cytat, i

To jest mój ulubiony cytat, i powiem ci że nie zauważam tu przesłania dołującego, ale twoja wersja również jest okej Smile

Portret użytkownika KSUZ1922

Cenne bardzo doświadczenia z

Cenne bardzo doświadczenia z takich epizodów masz,ale moim zdaniem złe jest to,że odbijałeś panny,odbiła się karma na Tobie.

Zresztą dla mnie laska która zrywa dla kogoś nie ma w swoich cechach jednej z najważniejszych cech jaka mnie u kobiety interesuje: wierność,lojalność

Więc takie kobiety mnie nie interesują i mam zasadę ,że nie ruszam zajętych.

Portret użytkownika Matelus

Teraz też już sobie

Teraz też już sobie postanowiłem że już nigdy więcej zajętej. Ale wiesz jak jest jak Suka nie da to pies nie weźmie.

Portret użytkownika Matelus

Teraz też już sobie

Teraz też już sobie postanowiłem że już nigdy więcej zajętej. Ale wiesz jak jest jak Suka nie da to pies nie weźmie.

Portret użytkownika KSUZ1922

masz racje,ale to spójrz na

masz racje,ale to spójrz na to kim Ty jesteś ruszając suke Laughing out loud?

Bo chyba skoro laska suka to gość nie księciu Smile

względność,nie patrzmy na jedną strone.Smile

Ale ceni się w moich oczach to,że odpuszczasz zajęte.

JA nie ruszam zajętych ze samego szacunku do siebie Wink.

Portret użytkownika Matelus

osobiście uważam że to temat

osobiście uważam że to temat rzeka, i każdy ma prawo robić z życiem to co mu się podoba, jeżeli ktoś lubi małe rucha małe, jeżeli ktoś lubi blondynki rucha blondynki, jeżeli ktoś pragnie czarnej to rucha czarną tak samo jest z tym czy kobieta jest zajęta czy nie Smile sam znam facetów którzy pragną seksu z zajętymi, wiec co kto lubi Wink

Portret użytkownika ColaZero

To raczej kwestia sumienia

To raczej kwestia sumienia każdego z osobna, ale raczej większość facetów podziela twoje zdanie, dobry blog!

Portret użytkownika Matelus

Dzięki

Dzięki Smile