
Z góry przepraszam za rozpierdol stylistyczny osoby, które podejmą próbę przeczytania poniższej treści. Artykuł zawiera jedynie własne przemyślenia.
W dobie wszechobecnego kurestwa i wyuzdania pewnie niewielu z mężczyzn sądzi, że istnieje jakieś prawdopodobieństwo, że stworzą stały związek, który zakończy się ślubem i „…żyli długo i szczęśliwie” z nosicielką wszystkich kobiecych cnót. Po pierwsze dlatego, że taką dziewicę( w wieku gdzie nie posądzą Cię o dewiację sexualną) ciężko znaleźć, a po drugie to nawet jeśli, to i tak wszystko prędzej czy później się spierdoli.
Osobiście z pierwszym problemem radzę sobie dobrze, ponieważ kierując się swoim gustem zawsze, gdy trafiam na potencjalną kobietę życia, która interesuje mnie szerzej, aniżeli tylko pod względem fizycznym, ta okazuje się być dziewicą i to nie taką co już by chciała to mieć za sobą i jest gotowa oddać się w całości. Z moim „szczęściem” do tej pory zawsze trafiałem na takie, które „sex będą uprawiać dopiero po ślubie, bo mają swoje zasady i bla bla bla”. Często zastanawiam się, dlaczego swoje uczucia muszę lokować akurat w takich osobach do których droga na szczyt jest taka mozolna i trudna. To jakby iść szlakiem Orlej Perci z którego ktoś podpierdolił łańcuchy pomocnicze i drabinkę, podczas gdy inni na swoje szczyty dolatują śmigłowcem TOPR-u , albo kolejką jak na Kasprowy Wierch- bez wysiłku, bez potu, bez poświęcania zbyt wiele uwagi. Patrząc z drugiej strony, ktoś mógłby powiedzieć, że obierane przeze mnie cele są bardziej wartościowe i konkretne, ale czy na pewno warte tyle zachodu?
Wchodząc w nowy związek, w początkowej fazie czasami ciężko zauważyć, że tak łatwo nie będzie jak w reklamie AXE, gdzie dupa poleci na Twoją świeżo pokrytą magicznym aerozolem pachę, mimo że jesteś pokłócony z prysznicem od tygodnia. Zaczynają się spotkania zapoznawcze, wywiady, badanie terenu, aż w końcu na którejś z randek lądujecie w łóżku. Budujesz atmosferę, coraz większe napięcie i kiedy już chcesz się zabrać, aby włożyć dziewczynie rękę w majtki (bynajmniej nie w celu zwilżenia palca i przewrócenia kartki w książce), z jej ust padają magiczne słowa „nie wiem czy się domyśliłeś, ale jestem jeszcze dziewicą”. No cóż, jeżeli jesteś w miarę ogarnięty, to domyśliłeś się już na pierwszych spotkaniach, że kobieta ma pewne opory i pierwszemu lepszemu nie da. Na jednych te kilka słów działa jak sraczka utrzymująca się przez tydzień- momentalnie uchodzi z nich całe życie i zapał do dalszej eksploracji partnerki. W sumie to taki prosty i (co najważniejsze) skuteczny test sprawdzający na czym tak naprawdę zależy mężczyźnie. Na osobie, czy na samym jej ciele? Kocha, czy tylko pożąda?
Ktoś mógłby powiedzieć:
-Kocham ją, no ale do ślubu to nie wytrzymam.
Z własnego doświadczenia mogę odpowiedzieć:
-Spokojnie, ona też nie wytrzyma
Najważniejsze w takich sytuacjach jest okazanie akceptacji i stopniowe zbudowanie zaufania, oczywiście nie rezygnując przy tym z fizycznych uciech(w różnych formach) z partnerką. To kiedy kobieta zmięknie jest tylko kwestią czasu(bo one zawsze chcą więcej), a jak długiego to już zależy tylko od Ciebie.
Kiedy po długim oczekiwaniu, nastaje moment zbliżenia z jej strony zaczynają się sypać obawy:
„ Boję się, że będzie mnie porównywał do innych”
W Twoich myślach natomiast z biegiem czasu zaczyna formułować się:
„Mam obawy, że Ty mnie nie będziesz miała do kogo porównać i kiedyś skoczysz w bok w celu takiego porównania”.
Żyjesz sobie kolejne dni, miesiące, a może nawet lata ze swoją kobietą (już „otwartą” na wszystko), związek coraz bardziej się rozwija, aż tu nagle wasza ukochana przeżywa swojego rodzaju szok osobowościowy. Zaczyna kierować się zasadami wyniesionymi chyba z wiejskiej dyskoteki po wysłuchaniu swojego ulubionego zespołu dico- pologennego. Mimo, że Ty dajesz jej wszystko( nie mam na myśli tutaj bycia pieskiem), jej coraz bardziej coś siada na głowę. Myśli, że może nie jesteś tym z którym powinna spędzić resztę życia, że może powinna spróbować z kimś innym, bo z Tobą tak naprawdę weszła w swój pierwszy poważny związek. Twoje zdanie już nie jest ważne w podejmowanych przez nią pozornie życiowych decyzjach. Nie dowiadujesz się tego oczywiście od niej samej, bo szczerość z jej strony zaczyna stawać się aspektem bardzo elastycznym. Po niedługim czasie kryzysu i próbach odbudowania relacji przez rozwiązanie problemów, które dla Ciebie wydają się być błahe nie wytrzymujesz i kończysz związek i tutaj zaczyna się najlepsze- dziewczyna którą uważałeś za niesamowicie rozgarniętą, inteligentną i kierującą się zasadami, nagle zmienia się nie do poznania. Po zrzuceniu jarzma dziewictwa, już nie jest dla niej tak ważne i istotne, czy kocha osobę z którą pójdzie do łóżka. W końcu musi się wybawić i zasmakować przygód. Dopiero po jakimś czasie zaczyna rozumieć swój błąd, ale dla niej jest już za późno na powrót, ponieważ nadszedł czas aby okiełznać kolejną dziewicę, której tym razem być może podświadomie nie zepsujesz w taki sam sposób jak poprzedniczki …
Odpowiedzi
Moim zdaniem związek z
śr., 2013-01-23 17:33 — SneakersMoim zdaniem związek z dziewicą to męczeństwo. Na pewno nie można takiego związku traktować jako coś pewnego i ślubnego. Pomijam wyjątki takich związków bo wyjątkami zawsze zostaną.
..... A ja szanuję takie
śr., 2013-01-23 18:20 — ptys899..... A ja szanuję takie kobiety; z resztą każdy mój związek bardziej na serio był z dziewica
Jak kobieta nie jest dziewicą, traci u mnie szacunek i po prostu odchodze
Wali mnie to co o mnie pomyślicie, ale nie czuję pociągu do kobiety, którą wcześniej niejeden zerżnął...
no i ok miałeś jedną kobietę
śr., 2013-01-23 18:30 — Sneakersno i ok miałeś jedną kobietę która paradoksalnie Ciebie też chyba zerżnęła.., a co w przypadku jak trafisz na kolejną dziewicę a Ty nie będziesz już prawiczkiem i ona będzie oczekiwać tego?
CO KURWA WTEDY? daje sobie rękę uciąć, że trwałbyś w tym i chciał aby to przetrwało. Bo kobieta ma BYC DZIEWICĄ, a facet już nie
jak wymagamy czegoś od kogoś to sami to miejmy..;/
Aha czyli jak już dziewica
czw., 2013-01-24 13:12 — merciAha czyli jak już dziewica pójdzie z Tobą do łóżka to już zostaje szmatą, która nie zasługuje na szacunek? Bo w końcu zerwiesz z nią i ona nie będzie miała już szans u żadnego innego, który myśli w ten sposób co Ty? Z Twojego postu można wywnioskować, że miałeś już kilka dziewic, to co nie masz już do nich szacunku?
Masz rację, święty nie jestem
śr., 2013-01-23 19:54 — ptys899Masz rację, święty nie jestem ale tracę pociąg do takiej kobiety.
W dodatku to jak czasami się wstydzi, lub się droczy.... (mrrr
)
Z resztą z kobietą, która jest dziewicą jest inaczej; nie dostaniesz od niej wszystkiego co da Ci inna kobieta (sexu). Mi się to podoba, bo po pierwsze MA ZASADY, po drugie niedostępność jest bardziej pociągająca niż to, gdy wszystko dostajesz po kilku tygodniach ( z reguły). Dla takiej musisz sie bardziej postarać i to jest pociągające
No ale dziewczynya ktora
śr., 2013-01-23 20:29 — SneakersNo ale dziewczynya ktora doświadczyła SEXU też może mieć zasady? czy nie może?
Czemu włożenie penisa musi oznaczać brak zasad u kobiety? Może robiła to z uczucia? Może była z jednym kolesiem np 5 lat? Takie kobiety nie mają zasad myslisz?
ja bardziej szanuję takie dziewczyny co otwierają się na faceta w odpowiednim momencie, że mają zasadę iż zrobią to z uczucia.. a Ty piszesz o jakichś żelaznych cnotkach - a to zasadą nie jest.
Może po prostu zasady ma tylko ta, która trzyma cnotę dla Ciebie? reszta się nie liczy..
Uprawianie sexu a mieć zasady to DWIE różne kwestie kolego
No właśnie, "poczucia
śr., 2013-01-23 20:43 — mr_MotabaNo właśnie, "poczucia pewności". Jak taka niedoświadczona, może mieć pewność, że to właśnie "ten", skoro z żadnym wcześniej nie stworzyła poważniejszego związku?
Jeżeli jesteśmy w sklepie i mierzymy buty, to po co mierzymy kilka par skoro pierwsze które założyliśmy były wygodne?
no to życzę Ci, abyś w
śr., 2013-01-23 20:56 — mr_Motabano to życzę Ci, abyś w przyszłości nie miała tych wątpliwości, a jedynie "ochotę, uczucie, chęć zrobienia "tego" z tym mężczyzną".
Może mieć pewność bo CHCE
śr., 2013-01-23 20:55 — SneakersMoże mieć pewność bo CHCE tego z Antkiem a nie Wacławem, Pawłem czy Kazikiem.
czaisz teraz o co chodzi z tą pewnością? Tu nie chodzi o RACJONALNE powody. Tu chodzi o emocje towarzyszące jej z Antkiem mimo, że Kazik jest przystojniejszy czy Wacław majętniejszy.
teraz rozumiesz?
Dokładnie, może z 3. się
śr., 2013-01-23 21:36 — SneakersDokładnie, może z 3. się spotykać (analogia do przymierzana butów) ale i tak wybierze Antka a nie Wacława (szpilki), z którym się spotka na piwo i na nim się skończy.
mr_Motaba to co opisujesz że
śr., 2013-01-23 22:23 — Ulrich IImr_Motaba to co opisujesz że przezywa szok osobowościowy to klasyczne zachowanie kobiet, które po zakończeniu związku lub gdy sie nie układa lecą na boki, nie ma to z dziewictwem nic wspólnego
Heh, dobry wątek. Ja się
czw., 2013-01-24 11:02 — jelonHeh, dobry wątek. Ja się teraz zauroczyłem w dziewicy. Mimo że się moge spotykać z innymi, całwoać je, itp. to jednak nic do nich nie czuję. Są bo są ale myślę o tamtej.
W dzisiejszych czasach dużo
czw., 2013-01-24 13:55 — ExcuserW dzisiejszych czasach dużo dziewic ma mniejsze opory przed seksem od tych, które już go uprawiały. Co do związków nie ma co tyle myśleć, lepiej być tu i teraz niż tworzyć sobie jakieś chore obrazy w głowie, które się sprawdza tylko dzięki temu, że tak ich nie chcesz.
No tak, dużo dziewic chce jak
czw., 2013-01-24 19:59 — ptys899No tak, dużo dziewic chce jak najszybciej przeżyć swój pierwszy raz, ale zwykle to nastolatki, które zazdroszczą koleżankom
Widzę, że na moje przekonanie spadło nieco krytyki
Jednak nie wyobrażam sobie być w świadomości, że moją kobietę pukało pięciu kolesi, może wększość z Was Szanownych Kolegów nie przykłada do tego wagi, ale mnie to razi.
Owszem, prawiczkiem nie jestem, bawię się w klubach, podrywam kobiety z powodzeniem
Być może są takie które kochają się z uczucia z gośćmi w pięcioletnich związkach, a po upadku jedna z nich spotyka mnie i co ja na to spytacie??
Nie wiem; nigdy takiej nie spotkałem, bo takie kobiety to rzadkość. Kto wię; jeśli byłaby kobietą wartościową - może śpiewałbym inaczej.
Ale kobieta, która dla przykładu jest imprezowiczką, z zadziornym temperamentem, z wysokim mniemaniem o sobie, traktująca faceta jak natręta i na dzień dobry stosująca wiele gierek, a nawet używająca słów zaj***, ku***, chu*** z papieroskiem itp jest dla mnie zerem. A zazwyczaj taka ma ciekawą historię za sobą
To co napisałem to nie reguła, bo jest wiele wyjątków, to tylko moje odczucia....
Być może jest to spowodowane tym, że ja nie stosuję zasad podrywu (3 spotkania w tygodniu, brak kontaktu przez sms i facebook, bycie zabawnym, intryga, udawanie, że nie jestem needy, p&p itp) JESTEM SOBĄ, ponieważ dziewczynę (moją) traktuję jako potencjalną kandydatkę na żonę i matkę swoich dzieci.
A jednak chcę, aby moje dzieci nie były takie, jaka jest dziś typowa młodzież...
Myślę, że gdybym tylko podrywał dla zabawy i grał PUA to miałbym gdzieś to, ze kobita miała w łóżku dwudziestu kolesi
Jeśli o mnie chodzi, ja mogę zaczekać nawet do ślubu
Nie ma cnotek, które zachowują ją tylko dla siebie, bo w końcu komuś muszą ją dać:) No chyba, że są jakieś..... skrzywione 

A zasada, w której kobieta daje tylko z uczucia nie jest dla mnie zasadą, bo kobieta zakochuje się wieeeeele razy
Powtórzę się co prawda, ale
pt., 2013-01-25 06:49 — merciPowtórzę się co prawda, ale odpowiedz mi na pytanie. Prześpisz się z dziewicą, potem się z nią rozstaniesz to taka jest tylko do odstrzału, bo nie będzie miała już nigdy szans u faceta, który chce tylko dziewicę? Zresztą z tego co widzę, to wymagania masz ogromne, a sam zachowujesz się zupełnie inaczej. A skoro nie spotkałeś jeszcze nie-dziewicy wartościowej to sorry, ale jak się ich szuka w klubach to powodzenia. Gwarantuje Ci, że jest wiele wartościowych dziewczyn.
Moim celem nie jest jak
sob., 2013-01-26 13:31 — ptys899Moim celem nie jest jak najszybciej znaleźć kobietę swoich marzeń
Wiem jakie kobiety są w klubach i ja je tylko podrywam dla własnej satysfakcji i nie przywiązuję się do takich emocjonalnie, no chyba, że jest tego warta
A odpowiadając na Twoje pytanie Kolego Drogi;
Napisałem, że nie wiem jakbym się zachował, gdybym spotkał kobietę wartościową po długim związku która z kimś spała bla bla bla:), gdyż takiej nie spotkałem w swoim życiu
Doszedłem do wniosku, że kobieta dziewica jest dla mnie z charakteru wartościowa, co nie oznacza że ta która błony nie ma nie może być dla mnie wartosćiowa, bo wyjątki są i zawsze będą.
Chcę jedynie podkreślić to, że kobieta w 90% przypadków, która "nie daje" jest o wiele rozsądniejsza od tej, która "daje". Dlatego też kobieta nie- dziewica traci moje zainteresowanie nie tylko ze względu na fakt, że z kimś spała, ale ze względu na fakt, że ma zjebany charakter po prostu.
Ale nie ukrywam, że wolałbym aby moja żona przeżyła swoj pierwszy raz ze mną, ale to chyba marzenie każdego faceta, tak myślę
A propos zdania powyżej:
Kilku kumpli po ślubie zwierzyło mi się przy wódeczce, że są sytuacje w których dostają szału na myśl, że ktoś inny wcześniej "dotykał" ich ukochane. Dodają też, że żałują tych wcześniejszych przygód z innymi kobietami, bo porównują swoje żony z innymi przez co nie doceniają ich piękna.
Pozdro dla wszystkich
Problem, jak większość
sob., 2013-01-26 14:15 — arcticmonkeysProblem, jak większość problemów o w tym wypadku siedzi w naszych głowach- czemu?
Bo każdy facet ma zaprogramowane przez otoczenie w którym się wychował że dziewczyna nie będąca dziewicą nas prędzej czy później zdradzi, bo lubi się za przeproszeniem rżnąć. Z drugiej strony jest strach przed dziewicami, bo a nuż jak ją rozprawiczymy to jej się spodoba i zacznie latać z tyłkiem po wiejskich zabawach i rżnąć się z lewa na prawo.
Głupie jest zamykanie się w takim mysleniu, i dla własnego zdrowia psychicznego zamiast rozkminiać po bezsennych nocach czy puścić pannę w bambuko, zanim ona nas puści pierwsza, powinniśmy cwiczyc w takich momentach rozmyślanie o czymś zupełnie innym, ja wiem o tym jak szybko rośnie trawa. Wszystko jest lepsze od takich pseudorozkmin. Jak się z kimś jest, zwłaszcza mam tu na mysli dziewicę, która okmazała nam zajebiste zaufanie i nadstawiła swojego jędrnego tyłka, tp też okażmy jej odrobinę zaufania, bo jak nas zeźre zazdrość to własnie wtedy zaczne się wszystko psuć, i niewykluczone że panna poszuka oparcia w czyichś innych owłosionych ramionach. A jak bedziemy soba, i dalej będziemy kroczyć obraną droga- z ta czy inna panna u boku, to czemu miałoby się wszystko spieprzyć? Jest multum par, które z sobą żyją, i są szczęsliwe.
arcticmonkeys , powinieneś
sob., 2013-01-26 22:10 — mr_Motabaarcticmonkeys , powinieneś dostac order uśmiechu za naiwność.