Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Zlot 25 stycznia <Avans>

Gdyby ktoś jeszcze nie widział to 25 stycznia odbył się zlot w Łodzi. Jako że nie widzę żadnego wpisu na ten temat, a ja byłem od początku i brałem udział chyba we wszystkich ważniejszych akcjach to pokuszę się o z jednej strony o raport, a z drugiej o podsumowanie z własnymi przemyśleniami.
Zacznijmy od początku:)

Dzień pierwszy

Około czwartkowego południa na dworcu głównym PKP spotkałem się z NeXeRem i Agnieszką... yyy... tz. z Hutasem (sorry ziomek wiesz że Cię lubię;p). Całą drogę, która trwała kilka godzin mogliśmy spokojnie wymieniać się doświadczeniami i dzielić się ciekawymi akcjami. W Łodzi byliśmy chyba koło 17. Wysiadamy z pociągu, uhhh... co za dupa... Stanęliśmy kompletnie nie wiedząc gdzie jesteśmy, a co dopiero w którą stronę iść. Po zaopatrzeniu się w mapę, ruszyliśmy w miasto. To co rzuciło się nam w oczy to ogromna pustka, czwartek koło 18, a ulice bezludne. Zalogowaliśmy się w hostelu i opierdoliliśmy coś na ciepło.

Sen, prysznic, siku i mogę ruszać w miasto;] W Łodzi nie było jeszcze nikogo ze zlotu więc byliśmy zdani na siebie. Około 23 wchodzimy do jednego z czołowych Łódzkich klubów który krył w sobie nie tylko ciekawy wystrój, ale szczególnie śmietankę okolicznych niewiast. To zawsze wypycha moją klatę, podnosi głowę i maluje na twarzy bezczelny uśmiech:) Centralnym miejscem klubu jest parkiet otoczony lożami, balkonem i barierkami.
-eh... idealne miejsce do obrońców piwa - pomyślałem i nie pomyliłem się;]

Nie zamierzam się wpasowywać w obecne trendy więc szybko przechyliłem szklankę i rozpocząłem rozsiewać czar w iście szlacheckim stylu. Zanim lokalne koksiki i cwaniaczki wypili odpowiednią ilość piw i zaczęli wypełzać na parkiet, my otworzyliśmy już mnóstwo setów tworząc idealny socjal, a więc; pick up time! Razem z Hutasem otworzyliśmy dwie laski w tańcu. Moja ruszała się koszmarnie, jak wóz z węglem, ale kątem oka widzę że wing ostro skleił się z jej koleżanką więc zająłem ją chwilę żeby mu jej nie porwała. Podczas gdy NeXeR otwierał jakieś laski przy barze ja tkwiłem już obmacywany przez białorusinkę która o niebo lepiej się ruszała jednak na każde moje pytania odpowiadała "jestem z białorusi, mam na imię (i tu padało jej dziwne imię)" Płynę dalej;] Hutas naprawdę ostro się wkręcił bo pozostały czas spędził w loży z tą pierwszą laską. W trakcie gdy ja zbierałem plony ze wcześniejszych zasiewów, łapie mnie NeXeR i mówi że będziemy musieli wrócić trochę później bo Hutas sprawdza już wytrzymałość hostelowych łóżek w extremalnych warunkach;p

Upatrzyłem sobie czarniutką HB której koleżanki miałem już wcześniej otwarte, a więc rozbijam wianuszek facetów wokół i wyjmuje jedną z nich po czym odstawiam na miejsce, a aby zabrać w końcu mój cel. Po kilku kawałkach zabieram ją na kanapy. Odbijam się już w jej maślanych oczkach więc przechodzę do raportu który zawsze rozpierdala system. Mowa ciała otwarta, attrack jest, raport mistrzowski, eskalacja, a jednak czuje że coś ją blokuje. W końcu wyszło, że ma chłopaka. Nie zamierzałem tego rozpierdalać więc wróciliśmy do jej koleżanek miło spędzając noc. Godzina późna więc żegnam się ze wszystkimi miłymi paniami zastrzegając, że jak będą kiedyś w Krk to żeby się odezwały.

Razem z NeXeRem wracamy do hostelu zastanawiając się czy Hustas skończył już swoje wojaże. Dla pewności czekamy jeszcze chwilę oglądając tv.
-Hej chłopaki! - otwiera nas jedna z pensionariuszek hostelu
Pijana jak szewc zaprasza nas na wódkę do jej pokoju, wszystko spoko gdyby nie fakt że przyjechała tam ze swoim facetem który nawiasem mówiąc był trzeźwy (aż mi go żal). Oczywiście jednak wracamy do swojego pokoju delikatnie pukając w drzwi. Laski już nie było, pozostał tylko zadowolony Hutas;] Piąteczka chłopie! Krótka wymiana wrażeń i coś po 4 do spania.

Dzień drugi

Biii biii... sms od Jackka ze Szczecina który mówi że będzie w Łodzi koło 7 i czy mógłby go ktoś odebrać z dworca. Hmmm... no ok. Mega nie chce się wstać, a tych "moich dziewczyn" to na pewno nie dobudzę więc wstaje. W końcu te 3 godziny snu to całkiem sporo;p Odbieram gościa, zaprowadzając do hostelu. Budzę resztę ekipy której nie chciało się wstać nawet o 10;] Szybka zupa chińska i już jesteśmy w słynnej Manufakturze.

Tam poranna kawa i doprowadzenie do stanu używalności. Hutas poszedł poznawać jakąś aktorkę, a my znów mogliśmy pogadać na zmianę podchodząc do lokalnych piękności;] Koło południa w końcu pojawił się Fan z kilkoma gościami. Od razu przeszliśmy do gry. Nie wiem jak reszta bo ja poszedłem z Hutasem. Plażerka z tym gościem to naprawdę przyjemność;] Gdy zebrała się już większa ekipa. Fan rzucił pomysł żeby komplementować laski. Na samym poczatku stał gość który otwierał laskę komplementując, a potem szedł z nią przez alejke w której co kilkanaście metrów był ktoś od nas i dawał jej kolejny komplement. Z jednej strony ona wiedziała że to sztuczne i zaplanowane ale i tak nie była w stanie ukryć uśmiechu na twarzy. Ja też byłem pierwszy więc podbiłem do dwóch lasek mówiąc że dziś jest dzień cudów i żeby szły ze mną, cały czas pytały co to za akcja i czy ja ich wszystkich znam, a ja na to że nie i że to wy tak działacie na nich. To było naprawdę bardzo fajne;] Jeśli komuś brakowało odwagi, zabierał go wspólnie Fan. Całej sytuacji przyglądała się sympatyczna starsza Pani której na koniec wyjaśniłem że dziś mamy dzień kobiet i chcemy żeby czuły się wyjątkowo;]

Po wszystkim spotkaliśmy się w jakimś mieszkaniu na szkoleniu, które ewidentnie nie interesowało większości. Fan mówił głównie o inner gamerze, przekonaniach, psychice, ideałach. Później każdy mógł powiedzieć coś od siebie i dodać własne doświadczenia.

Godzina późna więc czas zalogować się w jakimś hostelu. Fan z GDP i resztą składu udali się znów do Manufaktury. W pokoju zamieszkaliśmy NeXeR, Hutas, Oper, Jaco, Jackk i dwóch gości (sorry ale nie pamiętam jak;]). I znów szybki prysznic i jesteśmy gotowi do wyjścia:D Kolacja w jakiejś restauracji w której znów mogliśmy się powymieniać doświadczeniami, robiliśmy to chyba na tyle żywiołowo że kelner zapytał nas czy to jakieś zebranie NLS-owców;] aaa... chuja...;p

Siarczysty mróz, nieznana okolica a my w grupie 8 facetów szukamy klubów bez większych sukcesów. W końcu rozbiliśmy się na dwie grupy i spotkaliśmy w klubie. Tam już niesieni byliśmy klubowym klimatem;] Wtedy zauważyłem że było sporo pijanych lasek. Pamiętam jak Jaco otwiera set przy barze, a te rzucają mu się wprost na szyje całują w policzek. Po raz kolejny rozpocząłem misje uszczęśliwiającą Łódzkie kobiety;p Już na początku moim oczom ukazuje się śliczny dwu set do którego przystawia się pijany gość. Jak na rycerza przystało, postanowiłem oswobodzić owe białogłowy z opresji. Podszedłem i objąłem je czule mówiąc; „ hej dziewczyny, całą noc was szukam. Jak się bawicie?” Gość zmięszany postanowił szukać innego obiektu westchnień. Dziewczyny okazały się bardzo sympatyczne i wdzięczne za pomoc. Mnóstwo chłopaków przełamywało się i poznawało kobiety. Z pozostałymi próbowałem rozmawiać i pomóc im, mam nadzieje że odezwią się do mnie, albo o radę albo pełni szczęścia że udało im się osiągnąć sukcesy. W tym momencie przerwę… bo po pierwsze sorry, ale nie chce mi się już tutaj opisywać tamtejszych akcji i ekscesów, a po drugie zostawmy trochę niedosytu tym którzy nie wzięli udziału;p

Dzień trzeci

Po śniadaniu zrobiliśmy sobie jeszcze własne szkolenie w pokoju na którym razem z Jacem pokazywaliśmy różne własne techniki, sztuczki i triki które używamy, dzieliliśmy się też doświadczeniem i wyjaśniliśmy kilka kwestii. Każdy tutaj dodał coś od siebie tak że wyszło całkiem fajne szkolenie;] Później odwiedziliśmy jeszcze po raz kolejny Manufakturę i w końcu udaliśmy się samochodem z Operem do Dąbrowy Górniczej. Tam oznaki dało zmęczenie i pamiętam że już z NeXeRem oglądaliśmy witryny sklepowe z pozycji siedzącej;p Tylko Hutas nie dawał za wygraną i ciągle otwierał… Nie wiem chłopie co bierzesz, ale daj trochę;p Całą drogę znów rozmawialiśmy o kobietach, technikach i psychologii. W Krk byliśmy około 21. Wstępnie umówiliśmy się na sobotnie kluby, ale jak zasnąłem na chwilę to obudziłem się dopiero o 10 rano;] Za duże zmęczenie.

Podsumowanie

Ja zajebiście się bawiłem, super inicjatywa i dużo doświadczenia. Jeśli ktoś tam przyjechał że pozna tajemne techniki które wyrwą mu laskę i magiczne zaklęcia które rozkładają kobiece nogi to się rozczarował. Pamiętam jak w Manufakturze gość zapytał mnie dlaczego to robimy, dlaczego nie wyrywam lasek… Bo tu nie o to chodzi… chodzi o zabawę. Wiele osób przyjechało tam z mega presją. Mówiłem o tym też na szkoleniu że musicie zrzucić presje żeby się tym bawić. PU to nie sprawa życie i śmierci. Nie każde podejście musi kończyć się FC żeby było udane. Podchodząc do laski z nastawieniem że muszę ją poderwać to będzie tak oczywiste że wam się to nie uda. Nie będziecie się dla niej różnić niczym od akwizytora który chce im sprzedać zestaw kluczy nasadowych. Bawcie się dobrze i wciągajcie laski do swojej zabawy, a nie wymagajcie od nich że to dzięki nim będziecie się dobrze bawić. Nie starajcie się też wywierać na siebie przymusu i walki z sobą bo jak będziesz walczył z sobą to nie ważne kto wygra to Ty i tak przegrasz. Zaakceptuj swój strach… Powiedz; Ok strach wiem że chcesz dla mnie dobrze ale choć zagadamy do tamtej laski. Podejdziesz do niej to powiedz jej że jesteś zestresowany, po pierwsze jesteś z nią mega szczery nie udając pewniaka, po drugie jeśli przyznasz się do strachu to jest on automatycznie płowe mniejszy a po trzecie zawsze możesz wziąć jej rękę, położyć na piersiach i powiedzieć; zobacz jak mi serce bije;]

Mówiłem też o tym chłopakom ale uznali że działam na nich demotywująco… No nie to było moim celem, chciałem pokazać im inną drogę bez tej napinki. Wtedy zrozumiałem że to było by to tak jak bym chciał przeprowadzić ich przez tę drogę na skróty. Może każdy musi być tym pułasem żeby zrozumieć pewne kwestie, może tak właśnie musi być, może naprawdę on musi stać się tym samcem Alpha żeby zrozumieć że to nie jest najważniejsze.

Ja rozumiałem to o czym Fan z GDP mówili bo sam byłem fajuchem, badboyem, w szczęśliwym związku i znów jestem w grze. Mam już trochę za sobą, ale goście którzy od kilku tygodni są w temacie tego nie zrozumieją. Widać to było po tym jak po jakimś czasie wiele osób zaczęło wychodzić bo nie dali rady tego słuchać, ale też po tym poruszeniu gdy Fan pokazywał kotwiczenie. Nie zdziwiłbym się jak teraz goście stukają kluczami w kubek i zastanawiają się jak to działa.

Ja nastawiłem się na dobrą zabawę, przygodę i poznanie zajebistych ludzi. Ludzi którzy w swojej drodze doświadczyli czegoś co ich teraz ogranicza przed szczęściem, ale też ludzi z pasją i żądnych sukcesu. I może dlatego jestem po tym spełniony.

Jeśli zapomniałem o jakiejś ważnej kwestii, albo przekręciłem któreś z wydarzeń do porsze o poprawienie;p

Piąteczka panowie!;]

Odpowiedzi

Akurat nie o Tobie mówiłem,

Akurat nie o Tobie mówiłem, myślę że Ty byłeś bardziej ogarnięty z tametego grona;] Ale widzę że też zauważyłeś kilka chamskich zachowań.

Portret użytkownika Fan

Doskonale sobie sprawę

Doskonale sobie sprawę zdawałem.
Nie jestem pierdolonym zielonym dolarem, abym musiał się każdemu podobać.

PRAWDA JEST TAKA:

DO WSZYSTKICH TRAFISZ!

Tak samo z pannami, nie wyrwiesz każdej.

Portret użytkownika hades1988

Fajnie chlopaki...... to

Fajnie chlopaki...Smile... to szykujcie sobie czas na Part 2;-)

Portret użytkownika Fan

A jeszcze skomentuję to co

A jeszcze skomentuję to co się działo w klubie z mojej perspektywy, a co potwierdza to co wyżej opisałem, że każdemu się nie spodobasz.

Tak samo mi się nie spodobał klub w którym spotkaliśmy się prawie wszyscy. Dla mnie to kurwa głupota taka muzyka, nie lubię jej, ścisk jak cholera, za głośno i to nie to (DLA MNIE). Tam powiedziałbym, że byłem cipa numer jeden. Potańczyłem sobie samemu, ale ile można? No kurwa z 40min i mi sięznudziło. Dalej mojego cipowatostwa nie komentuję.

Ale za to w poprzednim klubie, bo dobrym klubie, gdzie muzyka bardzo taneczna, gdzie było więcej miejsca, gdzie można było zabrać na loże dziewczynę, gdzie było znacznie ciszej- bawiłem się jak marzenie. Od razu na hardkora jak lubię, po 5min KC, ciach. Ona jest niezła, niezła, niezła- sympatyczna. Kupiła mnie jednym tekstem i paroma seksualnymi ruchami Laughing out loud

Jedna z akcji w tym klubie.

Co do zlotu żałuję jednego: ŻE MI ZIMNO BYŁO, w związku z czym nie otwierałem na dworzu. A nauczyłem się dużo od was chłopaki, za to dziękuję. Chcę się jeszcze z wami zobaczyć!

W tym pierwszym bylo

W tym pierwszym bylo zdecydowanie zbyt malo osob/tylko garstka lasek. Chociaz nie powiem bo tez tam troche "przydansilem" Wink
Jesli chodzi o Lordis to szczerze mowiac bylo tam dosc malo osob oraz sporo miejsca(jak na ta dyskoteke oczywiscie !!). Ja z kolei sie tu bawilem calkiem dobrze, ale jak to sie mowi "kazdemu sie nie dogodzi" Wink

Zaluje, ze nie dotarlem na DG, bo mam w nim zerowe doswiadczenie i moze bym sie czegos od Was nauczyl. Poza tym wszystko ok.

Avans
"Centralnym miejscem klubu jest parkiet otoczony lożami, balkonem i barierkami.
-eh... idealne miejsce do obrońców piwa - pomyślałem i nie pomyliłem się"
Haha trafiles w samo sedno...
Jeszcze co do klubu to szkoda, ze gora byla zamknieta, bo tam sa zajebiste loze, idealne na izolacje dziewczyny.

Podoba mi sie bardzo

Podoba mi sie bardzo podejscie autora tego bloga do tej kwestii calego pua .Ps.Zajebsta inicjatywa fana i dobra zabawa czyli wszystko to czego nie powinno zabraknąć .Super jakby jeszcze ktos opisał to ze swojej perspektywy ...

Portret użytkownika Taszzz

Potwierdzam, super inicjatywa

Potwierdzam, super inicjatywa Fana, można było zobaczyć i posłuchać chłopaków ,,jak to się robi" i coś wyciągnąć dla siebie, teraz najważniejsza praktyka.

Portret użytkownika Hutas

To i Agnieszka coś doda

To i Agnieszka coś doda Tongue
Duuuużżżżooooo ZABAWY było .

Strasznie zem się nakręcił po tej zabawie w galerii.
Takie zabawy są najlepsze dla początkujących co jeszcze mają ten strach przed podejściem dzięki temu kiedyś co miałem tą presje ,że podchodze nie dla zabawy a po to aby wyciągnąć numer i przelecieć i bezsensownie szukać kolejnych tematów z dziewczyną ,która kompletnie nie jest zainteresowana, to po tym zlocie już bardziej przestawiłem swój rozum z podrywu na zabawe jeżeli się rozmowa nie klei to SAM przerywam dziękuje za rozmowe i ide do następnej bez kolejnego numeru:)

[ Nie wiem jak reszta bo ja poszedłem z Hutasem. Plażerka z tym gościem to naprawdę przyjemność;] ]

HM... ciekawe ,jak ja tylko je zagadałem a potem moja rola się skończyła:D

Dzięki wszystkim tym co byli w pewnym sensie moimi mentorami,podchodzili ze mną do lasek ,wspomagali ,pokazaliśćie mi wszyscy ,że początkowa droga uwodzenia to przede wszystkim dobra zabawa a na stukanie w szklanki i różne kotwiczenie to przyjdzie czas Smile

Portret użytkownika l.tomq

Miło się czytało! Mam

Miło się czytało! Mam nadzieję, że spotkamy się na najbliższym zlocie.

Gartuluję udanego weekendu!

Gartuluję udanego weekendu! mam nadzieje ze nastepnym razem roniwez bede mogl sie zalapac!

Portret użytkownika karlkoninan

nie to zebym sie smial z

nie to zebym sie smial z kogos ale nie pasowal mi Fan. W tych jego wypowiedziach dalo sie wyczuc nutke hmm, to sie czasami chyba obijalo lekko o chamstwo. W wykladach przy tlumaczeniu co drugie slowo to kurwa. To co on mowil nam przez 1,5h da sie zapisac w 2 zdaniach. Jak dla mnie to bylo udawane niczym orgazmy w ruskich pornolach. Co do bestyjki naszej to pozytywny gosc. Fan zwyczajnie chcial zdominowac grupe i jak to powiedzial jeden z naszych w prywatnej rozmowie "chcial sobie zyskac przydupasow". Ja zebralem swoja grupke i mialem w dupie co sie dzieje, wypilem sobie troche, poznalem 2 ciekawe dziewczyny i zdobylem zajebistego winga, nic wiecej nie potrzebuje do szczescia. Wyjechalismy na drugi koniec miasta i nie moglismy trafic do domu. Napisze pozniej bloga jak to wygladalo z mojej perspektywy. Wie ktos moze jaki nick mial ten facet co 25 do warszawy wracal na egzaminy?

Portret użytkownika Fan

no kurwa ale kurwa klnąłem

no kurwa ale kurwa klnąłem kurwa powiedz kurwa czy kurwa rozumiesz kurwa w kurwa ogóle kurwa o kurwa mi kurwa chodziło? Smile

Masz na myśli Daniela? Był w koszulę ubrany.

Portret użytkownika l.tomq

W tym kurwowaniu, zgubiłeś

W tym kurwowaniu, zgubiłeś "(...) co kurwa (...)" tuż przy końcu. Chujowo Laughing out loud

Portret użytkownika jelon

Hmmm, mi się podobał, fana

Hmmm, mi się podobał, fana wykład. Można było się dowiedzieć kilka ciekawych rzeczy, a tez mało kto potrafiłby tyle czasu opowiadać. Ćwiczenie na komplementy dobre jest na podniesieneie odwagi,chociaz ja myslałem że będziemy mieli więcej konkretncch podejść, które bedziemy mogli wzajemnie ocenić między sobą. A najbardziej mi się podobała nasza wymiana doświadczeń w manufakturze między wszystkimi, fajna też była rozmowa z dziewczynami, z kolegą z Gniezna.

Portret użytkownika Santi

a po co wymiana doswiadczen?

a po co wymiana doswiadczen? Chyba tylko po to zeby poopowiadac o swoich podbojach. Na chuj Ci kogos doswiadczenie, masz miec jaja by podejsc i dazyc z panna do seksu pokonujac kolejne etapy (czytac nie badz cipa) i tworzysz wlasne a nie wysluchujesz inne.

Portret użytkownika Fan

to nie tak gadaliśmy na

to nie tak Smile

gadaliśmy na tematy własnych organiczeń dając swoje przykłady jak ktoś pokonywał swoje słabości, by dać gotowe rozwiązania, bądź by stać się inspiracją dla drugiej osoby. Nikt się nie chwalił ile wygrzmocił Laughing out loud

Portret użytkownika Santi

lepsza ta 2 opcja bo 1 tak

lepsza ta 2 opcja bo 1 tak jakby nie mieli swoich mozgow Tongue

Wyniosles cos z tego spotkania? jak tak to co bo jestem ciekawy Laughing out loud

Portret użytkownika Fan

Życzliwość i przyjazność

Życzliwość i przyjazność poszczególnych osób. Nauczyli mnie, że czasem pierdolę głupoty, że nie chce się mnie słuchać, a czasem, że jestem tak wartościową osobą, że mogę być dla nich inspiracją. Tak jak mówiłem, potwierdzili po raz kolejny, że 'wszystkim nie dogodzisz'. Sporo wyniosłem Wink sporo, ale nie chcę się tym dzielić tutaj na ogólnodostępnym. Teraz od 40minut rozmyślam jak mogę tego czego się nauczyłem przez ostatnie 2tyg zastosować w relacjach, biznesie i paru innych prywatnych płaszczyznach.

"lepsza ta 2 opcja bo 1 tak jakby nie mieli swoich mozgow"

to czemu używasz samochodów, kupujesz chleb w sklepie, skoro to inne mózgi niż twój wymyśliły?

Portret użytkownika Santi

bo swoje rozwiazania daja

bo swoje rozwiazania daja wiecej frajdy i radoaci ze samemu sie wpadlo na rozwiklanie problemu a nie gitowe pod nos podstawione. I moim zdaniem taka osoba wyrobi w sobie uczucie ze jest w stanie sobie sama pomoc a tak bedzie napotykac drobny problem i od razu bedzie leciec o rozw do innych. A tak w zasadzie dobre pytanie xd To by byla przyjemnosc zjesc chleb ktory samemu sie upieklo Smile Sprobuje u babci a z skonstruowaniem auta juz bedzie trudniej Laughing out loud

Portret użytkownika Fan

Fakt, można uzależnić się od

Fakt, można uzależnić się od innych, z tymże nikt za ciebie określonej pracy.

Portret użytkownika jelon

kolego Santi. Niespójny

kolego Santi. Niespójny jestes. W komentarzu piszesz "Na chuj Ci kogos doswiadczenie", "a po co wymiana doswiadczen?", oraz że "tworzysz wlasne a nie wysluchujesz inne" , więc powiedzi mi po co w takim razie czytasz doświdczenia innych użytkowników, załozyłeś tutaj konto, po co tworzsz wątki na forum prosząc o radę, skoro uważasz że do wszystkiego powinno się dojść samemu i nie radzić się innych? Mógłbyś wyjaśnić?

Portret użytkownika Santi

haha wlasnie nie pytam sie

haha wlasnie nie pytam sie jak nie dojeb (nie do Ciebie skierowane) na forum o pierdolach tylko staram sie rozwiazywac je sam. Sprawdz ile zalozylem watkow na forum... 2 jedno przywitanie drugie tam co mnie zaniepokoilo i to w ciagu 2 lat serio ale chuj z tym Smile

A czytac czytalem ale kiedys, teraz juz zmienilem podejscie i nie trace czasu na to. moze sporadycznie cos na jakis czas skrobne. Bo zauwazylem ze to co kiedys bylo dla mnie inspiracja pozniej stalo sie monotonne i nuzace znow kolejny fr kolejne kc ktos opisuje przelamanie barier w kierunku fc i wielka radosc. Super ciesze sie ale to bylo fajne i interesujace kiedys jak sam tego nie robilem.

Zreszta wiedzialem ze tak bedzie Wink podwazylem slusznosc waszego spotkania i juz sie rzucaja wszyscy z tego spotkania xd

Ale to dobrze moze nawiaza sie jakies u was trwalsze relacje kolezenskie jezeli bedziecie dalej sie bronic niczym bodygardzi Laughing out loud

Portret użytkownika Fan

Santi przyjedź na następne,

Santi przyjedź na następne, bo oceniasz a cię tam nie było Smile
wiesz że chciałbym cię poznać?Laughing out loud nie spierdol tego Smile

Portret użytkownika Santi

kurna bylen w Wawie,

kurna bylen w Wawie, Poznaniu, Wrocku i 2 jeszcze innych miastach. Mam dosc zlotow bo mi sie po prostu nie podobaja xd chociaz nie mowie moze za jakis czas mi sie odwidzi i wpadne gdzies Wink Miales okazje to zes zjebal bo nie przyszedles do energy w ustalonym dniu tylko nastepnym ;P

Portret użytkownika Santi

zdublowal mi sie post.

zdublowal mi sie post. tralaalallalaallalalalala Fan Fan Fan Fan tralalalalal Ciechus chyba Cie poznal co nie?

Portret użytkownika Fan

nie widzieliście mnie ani

nie widzieliście mnie Laughing out loud ani jeden Wink hehe i nie wiem o czy mówisz, bo ja się z wami nie umawiałem nigdzie