
Cześć, na wstępie pragnę poinformować iż to jest mój pierwszy wpis tutaj - także nie chodzi o to by wprowadzać kogoś w błąd... są tu znawcy tematu na pewno lepsi ode mnie, którzy mogą się nie zgodzić Z MOIMI DOŚWIADCZENIAMI I ODCZUCIAMI.
Weź pod uwagę kluczowe słowa, są to duże literki, drukowane
Temat dotyczy zazdrości w związku, po stronie faceta jak i kobiety. Chociaż nie... nie musi to być związek, może to być kobieta zdobywana PRZEZ NAS i NIE po pierwszej randce.
Będę kierował słowa w formie NA TY.
Pewnie zdarzyło Ci się kiedyś, że byłeś zazdrosny (panikowałeś, piłeś, w głowie buzowały Ci emocje, to uczucie że ONA jest z jakimś znajomym w klubie ROZWALAŁO Ci łeb, a Ty nie mogłeś być przy Niej)...
Są kobiety które tej swojej zazdrości nie okazują, ale wymiękają z myślą że możesz bawić się z Inną(MYŚLĄ O TOBIE)(impreza, domówka, klub, spacer, wyjście na piwo).
Są kobiety, które traktują to olewająco, przez co Tobie włącza się dość ciężkie myślenie "czy Jej tak naprawdę na mnie zależy??"
powtórzę...
przez co Tobie włącza się dość ciężkie myślenie "czy Jej tak naprawdę na mnie zależy??"
A teraz odwróć sytuację...
Ona jest z kolegą, z podstawówki czy tam z najlepszej przyjaciółki bratem. Jeżeli pokażesz swoją zazdrość, to jak Ona się poczuje?
A co jeśli Ty pokażesz że nie jesteś o TO wszystko zazdrosny, że masz swoje życie?
Ona pomyśli w sposób taki sam?
czyli "czy JEMU tak naprawdę na mnie zależy??"
Skup się na uczuciach.... co czujesz gdy myślisz sobie "czy jej na mnie zależy?" boli? czujesz się źle, bo zostałeś w jakiś tam sposób odrzucony? Jesteś zazdrosny i nie możesz przestać o Niej MYŚLEĆ? Myśleć, a wiesz, że jeśli kobieta/facet myśli, to się zakochuje, i koduje sobie w głowie tę właśnie osobę?
Wyciągnąłeś WNIOSKI? Po chuj w takim razie robić się zazdrosnym na każdym kroku, skoro Ona uzna to za typowe frajerstwo jakie jest wszędzie, a to pytania z kim byłaś, a to pytania gdzie i co robiłaś... przez takie pytania robisz się mniej atrakcyjnym facetem, bo robisz się dla Niej POTRZEBUJĄCY, robisz się człowiekiem który nie ma nikogo oprócz kolegi z piaskownicy, który nie ma żadnej koleżanki/znajomej z którą RÓWNIEŻ mógłby wyjść na piwo, spacer czy tam pohuśtać się na huśtawce....
Wiem po sobie, że zbytnio przywiązujemy się do kobiet. Bo Ona idzie tu, Ona idzie tam, Ona ma fajnego kolegę... Ale odwróc teraz kota ogonem - TO JEJ PRYWATNE ŻYCIE, bo co innego ma robić, spędzać z Tobą 24h przez 7 dni w tygodniu? no kurwa, a co jeśli Ty byś chciał wyjść ze znajomymi na piwo, to należy chyba też do Twojego prywatnego życia...
Pamiętam jak jeden z znajomych żalił mi się praktycznie kilka razy w miesiącu, że jest zazdrosny o swoją kobietę. Nie wytrzymywał w domu, prosił mnie o wyjście na piwo. Bo Ona poszła tu, tam- a że była taka że trzymała bardziej z kolegami niż z koleżankami to pomimo moich rad, ten znajomy pokazywał swoją zazdrość na każdym kroku. I nie, nie dzwonił tylko pisał smsy typu "wróć już do domu, bardzo Cie proszę", "z kim jesteś?", "dlaczego nie odpisujesz?", "proszę odezwij się do mnie" - robił jej wyrzuty, przypominał, i chciał Ją najlepiej złapać i zamknąć w klatce. Ale do czasu. W końcu Ona po prostu stwierdziła że nie ma do Niego zaufania, poczuła jakby Ona istniała TYLKO dla NIEGO... po 3 letnim związku.
Odnośnie historyjki wyżej, wiesz co bym zrobił? zgodził się by Ona chodziła gdzie chce(w końcu to jej życie), ale ja sam spotkałbym się ze znajomymi, czy z znajomą na piwo. Nie odzywał bym się, w końcu Ona kontaktując się ze mną dowiedziała by się że jestem z jakąś znajomą - i co, zrobi mi jakieś wyrzuty? Ona poszła z kolegami na imprezę, to ja mając wolny wieczór poszedłem z znajomą, a chciałem tak fajnie spędzić z Nią wieczór. I to sprawiło by, że to Ona zaczęła by być zazdrosna. To Ona by dzwoniła/pisała co chwilę z pytaniami co robię, gdzie jestem. A nawet była by w stanie wyjść z imprezy żeby dołączyć DO MNIE i ZNAJOMEJ. (miałem takie sytuacje, jeśli kobiecie rzeczywiście zależy na Tobie, to Ona zrobi wszystko by się z Tobą spotkać w takich sytuacjach)
Także podsumowując:
-nie okazuj ze swojej strony poczucia zazdrości (fakt, kobiety to lubią gdy jesteś o Nie zazdrosne, ale tym bardziej przeginasz tym bardziej spada Twoja wartość w Jej oczach)
-Kobieta, jak i Ty, macie swoje prywatne życie, macie swoich znajomych, macie swoje potrzeby i pozostało by Ci się TYLKO Z TYM ZGODZIĆ i brać to "na pozytywnie"
-Jak widzisz, w dość łatwy sposób da się obrócić sytuację. Jesteś zazdrosny O Nią, buzuje Ci mózg - to spraw by to Ona tak się czuła, a NIE TY!
Odpowiedzi
Było walkowane wiele razy,
wt., 2014-03-18 06:38 — Sakuś20Było walkowane wiele razy, ale w prostej formie odswiezyles temat zazdrosci, początkującym jak i tym za bardzo zakochanym
Strzala
Nie do konca sie zgadzam z
wt., 2014-03-18 14:16 — AnarkyNie do konca sie zgadzam z tym... Pamiętam jak mialem dziewczyne co pracowala w nocnym klubie i musiala czasem chodzić ' skąpo ' ubrana - wiesz jak to rozwalalo mi beret? Pisałem do niej smsy, nie zawsze odpisywała bo byla w pracy... nie mogłem spac po nocach, z myslą ze mojego Skarba jakis pajac teraz ' rucha ' w swoich myslach, ze dostaje dwuznaczne teksty, ze nie jeden facio się slini i gapi pewnie na jej dupe... No nie moglem, puscily mi nerwy nie spalem caly weekend i powiedzialem jej to... to,
...
ze mi nie pasuje taki jej ubiór w pracy .. i co? przestała chodzić tak ubrana. Czasem warto powiedzieć wprost coś kobiecie, bo ona moze nie być tego swiadoma ze jestes o coś / o kogoś zazdrosny. Ona nie siedzi w Twojej glowie, a odplacanie się w stylu '' ona chodzi na piwko z kumplami, to ja tez musze z kolezankami '' jest czyms bezsensu i daleko nie zaprowadzi
Po co dobierać sobie jakies ideologię? Prawdziwie zakochana kobieta nie da Ci powodu do zazdrosci.
Tak ale tutaj to trochę dwie
wt., 2014-03-18 14:48 — nico19Tak ale tutaj to trochę dwie inne sytuacje,
Ta dziewczyna pracowała w nocnym klubie - a pracodawcom podoba się to gdy dziewczyny sa ładnie ubrane, niektóre bardziej inne mniej seksownie - dzieki temu klub przyciąga więcej ludzi, taka praca...
W wyżej arcie chodziło bardziej o "robi mi to specjalnie, chce coś pokazać" - a Twoja dziewczyna nie robiła Ci tego, po prostu szła do pracy, a że była Tobą bardzo zainteresowana to zmieniła styl ubierania, DLA CIEBIE - godne uwagi
Podsumowując ja uważam, że stosować takie zachowanie należy gdy:
-gdy dziewczyna robi to specjalnie
-gdy chce Ciebie SPRAWDZIĆ
-gdy chce pokazać JAKA TO ONA JEST MEGA SUPER
-gdy zastanawia się nad odejściem od Ciebie
a w innych przypadkach, gdy nie ma takich oznak, Ona wielce zakochana, Ty też - to warto porozmawiać, jasne że tak:)
"ona chodzi na piwko z kumplami, to ja tez musze z kolezankami '' jest czyms bezsensu i daleko nie zaprowadzi "
niekoniecznie "musze z koleżankami" - wystarczy nie okazywać aż tak dużej zazdrości, chociaż po chuj siedziec w domu i myslec poł dnia o Niej bo poszła z kolegą, jak mozna zająć się czymś przyjemniejszym
Ja po prostu opisałem to co czuję, wiem jak było kiedyś ze mną, też latałem i byłem zazdrosny, i od kąd nie okazuję takiej zazdrości kobiety zachowują się inaczej. Nie jestem dla nich ciapkiem który nie ma swojego życia i jest wiecznie kontrolujący. A jeśli Ona wita się z kolegami całusem w policzek, to po prostu z Nią o tym rozmawiam.Pzdr
Anarky dobrze gada. Przez 3
wt., 2014-03-18 19:40 — SekalekAnarky dobrze gada. Przez 3 lata popełniałem ten błąd, który opisujesz w blogu. Teraz wiem, że jak coś mi nie pasuje, to musze to jasno powiedzieć i tyle, bez pierdolenia. Od tego ma się jaja. Manipulacje i gierki zostawmy kobietom.
Jaki błąd, przyznawałeś się
wt., 2014-03-18 22:46 — nico19Jaki błąd, przyznawałeś się do tego że jesteś zazdrosny jak Ona w kółko gadała o facetach? i Od tego ma się jaja? no kurwa:) odkąd jestem bardziej olewający pod tym względem, to kobieta sama chce ze mnie wydusić jeszcze więcej niż to bywało.
Ok, chyba że trafiam na panny które takie są, nie wiem,ja po prostu opisałem to co zauważyłem w przeciągu niecałych 2 lat, i jak zmieniając postawę jakie przynosiło efekty.
A to że Ci coś nie pasuje kończąc na tym by powiedzieć to bez pierdolenia, to... to chyba wie większość tutaj czytelników:)
No to czemu wolisz bawić się
śr., 2014-03-19 17:57 — SekalekNo to czemu wolisz bawić się w gierki zamiast powiedzieć co czujesz naprawdę? Proponujesz rozwiązanie, które sprawdza się tymczasowo, dopóki mocniej się nie zaangażujesz i związek nie "dojrzeje".
Mój błąd polegał właśnie na tym, że do zazdrości się nie przyznawałem, byłem na wszystko obojętny i umawiałem się z innymi gdy ona gdzieś wychodziła
Teraz robiłbym to inaczej..