Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

"Zawsze możecie zrezygnować!"

Portret użytkownika l.tomq

Mam 5 pkt! Napiszę Wam, Drodzy Forumowicze, bloga! O przyjaźni (w zasadzie braterstwie), o pewności siebie oraz ogólnie pojętym Szczęściu. Na wstępie zaznaczam, będzie sporo słów niecenzuralnych, za którymi przepadam:) a miejscami będzie się ciągło, ale chuj z tym!

O Braterstwie

Selekcja do JW 2305 (Grupa Reagowania Operacyjno Manewrowego - GROM)
Po przejechaniu całej Polski i stawieniu się na selekcji.
-W dwuszeregu zbiórka!
32 chłopa, niczym potulne baranki się ustawiło, by wysłuchać kilku motywacyjnych słów przed 7ma dniami, które spędzą gdzieś w Bieszczadach.
-Jesteście tu, bo udało Wam się przejechać 600 km, stawić się w tym miejscu i poznać smak selekcji! Zawsze, o każdej godzinie możecie zrezygnować, wystarczy podejść do któregoś z instruktorów, powiedzieć co Wam leży na sercu, a wojskowy Hilux odwiezie Was do ciepłego pokoju, w którym zostaną zwrócone Wam rzeczy osobiste. Kasa, zegarki, telefony. Wrócicie do domów i spojrzycie w lustro na ofermę, która jakimś sposobem się tu znalazła! Chce ktoś zrezygnować?
-Nie Panie Instruktorze! - echo przeszyło rozciągający się wszędzie las.
Jak okiem sięgnąć tylko drzewa, jakaś droga i 32 mordy, z których pewnie ktoś odpadnie.
Po przeszukania rzeczy, standard, i zdaniu tego co zdaniem instruktorów było nieprzydatne, zaczęło się!
-Na łapy! - krzyknął instruktor
Ty na łapach, na plechach jakieś 35 kg, na szczęście jest wygodna kurtka, ale... i zaczyna się!
"Nosz kurwa jego mać, przyjechał! Nie powiedział cześć, ni spierdalaj, chuj pompuję!"
-Co Ty kurwa robisz?! - krzyczy instruktor - była komenda ĆWICZ! Ochujałeś?! Powstań! Nazwisko! Stopień!
"Wstałem. Ledwo, ale wstałem. Droga mi dała w dupę, tłuc się 600 km spod Szczecina stopem to nic przyjemnego."
-Plutonowy l.tomq! - przyznałem się
-Co Ty robisz? Nadgorliwy?! Jak na łapy to na łapy! Już ja Cię kurwa nauczę!
"Spierdalaj" - myślę sobie, no przecież w twarz mu tego nie wygarnę, lubię swoje zęby!
-Na łapy! Reszta powstań! l.tomq, 50 pompek!
"Ochujałeś doszczętnie, matka Cię kurwa nie kocha, ahhhh" i robisz!
"44 pompka, ręce, moje ręce! Co za pajac, no kurwa nie dam rady, ni chuja - lekkie wstrzymanie na pełnym wyproście, głowa na dół, lepiej nie podnosić, kątem oka widzę, że gada z innym instruktorem, ale zaraz inni patrzą, nie dam rady"
-Jeszcze 6 - "doszedł mnie cichy szept z nade mnie" - Dawaj!

Resztę możecie sobie dopowiedzieć sami. Co dzieje się na selekcji, że nie warto się wychylać, ale pomimo tego, że jesteś tam i nikogo praktycznie nie znasz, to czujesz gdzieś wokół siebie pewną aurę. Tak, jakiejś dziwnej przyjaźni, pomimo tego, że to dopiero selekcja, a do szkolenia jeszcze długa droga (a na szkoleniu jak jest wesoło Smile ). Musisz być najlepszy, ale wiesz, że w kupie raźniej i można dalej zajść. Tak na selekcji, szkoleniu, a potem w oddziale, z którym ruszasz w bój. Tylko, że w oddziale, przyjaźń przeradza się w braterstwo, w coś, czego żadna kobieta nie zrozumie. To, że jeden może liczyć na tych kilku gości wokół siebie a oni na Ciebie. Jak to nazwała osoba, która jest komandosem, a którą mam przyjemność znać: "Jedna dupa".

O pewności siebie

Jesteś na drodze (tutaj każdy Czytelnik puszcza wodze fantazji i wyobraża sobie drogę;)). Moją drogą jest ta ścieżka ubita w amazońskim lesie. Robactwo, dzika przyroda, węże, skorpiony i inne chuje muje i ich kuzyni! Stoisz sam, nikogo nie ma. Idziesz. Ta droga to Twoje życie. Standardowo cel jak zawsze jest na końcu (ponoć to śmierć, ale kłóciłbym się). Co to jest? Odpowiedz sobie sam! Idziesz. Lawina błotna zalała mi drogę. A mnie chuj strzela! No to co. Nie obejdę, nie ma jak. Jak Tarzan, nie, to nie dla mnie. Brnę, trochę mnie to spowalnia, ale idę. Udało się:) +46 stopni w cieniu przy wilgotności powietrza dochodzącej do 92%. Nie pada. Gówno. Leje jak z cebra. Trochę chłodniej. Jestem mokry:P Wilgotność 110% (10% mojego potu). Idę dalej, wolniej, ale idę. Zimno, noc jest ciepła, ale mokre ubranie daje się we znaki. Nad ranem będzie jakieś 2 godziny spokoju. Nie nagrzane powietrze i może wyschnę. Poranek, MÓJ czas, moje 2 godzinki, kiedy przyspieszę kroku! "Maszeruj albo GIŃ" (jak to wołają Kepi Blanc).
I to jest pewność siebie (tak ją definiuję ja). To są zasady, którymi się kieruję w życiu. Czasem trzeba je poprawić, przewartościować, a z niektórych zrezygnować i zastąpić je innymi! TYLKO PO TO, BY IŚĆ DALEJ! Podczas tego marszu spoglądasz na siebie. Wszystkie Twoje kompleksy znikają, strach, który odczuwałem przed marszem w nieznane, ustąpił miejsca rutynie przemieszczania się, Doświadczenie i rozwój! Nieustanna praca nad nowym, lepszym ja! To jest to! Pewność siebie to tak naprawdę systematyczność w działaniu. Pewnego rodzaju rutyna. Wzorzec pewnych zachowań. A skoro wzorzec, to można się go nauczyć! TAK! Wbrew temu co mówią, tego, że jesteś pewnym siebie uczysz się! To jest kształtowane przez środowisko, w którym się poruszasz, ŻYJESZ! Bądź elastyczny, idź! Bądź SZCZĘŚLIWY!

O szczęściu

Dwie osoby, ulica. Idą sobie, gadają o pierdołach. Zauważają oni relamówkę (taka badziewna siatka, ta jest akurat przezroczysta). W środku widzą SZCZĘŚCIE. Każdy je na swój sposób interpretuje:
-dużo dup
-dużo kasy
-być zdrowym
-etc
Każda z tych osób widzi w niej, to co chce. A teraz ciekawostka, tylko jedna z nich sięga po nią a druga patrzy. Kto będzie szybciej szczęśliwszy? Retoryczne pytanie. Tak, ten co sięgnął! Moim zdaniem już samo to, że sięgasz po coś co dla Ciebie spełnieniem marzeń, przyprawia Cię o zadowolenie. A jak pokonasz wszelkie przeszkody i to osiągniesz to jesteś SZCZĘŚLIWY! Także, ŻYCIE to kawał skurwysyna, bierzcie je za pysk i czerpcie z niego tyle ile się WAM podoba! Każdemu się należy!!

Dlaczego?
O przyjaźni - bo brakuje mi czegoś bezinteresownego, ale wiem gdzie tego szukać i jestem bliżej niż dalej. Swoją drogą jestem za obowiązkiem służby wojskowej. Mam dość patrzenia na cipy malinowe, walące się po ulicach. Co jak co, Wojsko nie jest takie złe. Uczą pewnych zachowań, przez nogi do głowy, ale uczą.
O pewności siebie - bo potrzebowałem to napisać, może się komuś przyda, to tylko moje przemyślenia Smile
O szczęściu - bo wczoraj doszedłem do wniosku, że jestem SZCZĘŚLIWY!!

Zawsze możecie zrezygnować! Pytanie, czy tego chcecie?

Pozdrawiam!!

Odpowiedzi

Portret użytkownika Fan

fajny blog komandosie. Gdzie

fajny blog komandosie. Gdzie ty byłeś te 600km, że miałeś takie klimaty?

Portret użytkownika l.tomq

selekcja do GROMu to mega

selekcja do GROMu to mega odsiew! Mój znajomy był na niej, był na szkoleniu, ale na nim nabawił się złamań przeciążeniowych i dupa:(

Portret użytkownika Ulrich II

eeetam, do GROMu i 50 pompek

eeetam, do GROMu i 50 pompek ciężko zrobić, ja robię serie po setkę, a stary ramol jestem Laughing out loud

Portret użytkownika l.tomq

jedno z zadań polega na

jedno z zadań polega na przejechaniu całej Polski i stawieniu się na drugim jej krańcu, jak? Nieważne! Masz być! To właśnie on był inspiracją do 1 części! Smile

Portret użytkownika Fan

Mistrzu świata : ) Czy ja

Mistrzu świata : )

Czy ja ciebie szukałem? Jesteś tą osobą, co na wariata ze mną pojedzie stopem w poszukiwaniu dekanów czy innych owoców w okolicach Indii? Smile

Albo najbiedniej to Europe....

Portret użytkownika l.tomq

Drogi Fanie! Końcówka

Drogi Fanie!
Końcówka sierpnia jak coś! Pogadamy o konkretach, ale zaznaczam, góra na mc!

Portret użytkownika Fan

No pewnie, na razie robię

No pewnie, na razie robię projekt i jak go skompletuję to powiem 'kurwa dobra robota, czas odpocząć' i wtedy w podróż : )

Portret użytkownika l.tomq

Ja się zgłosiłem! Czekam

Ja się zgłosiłem! Czekam cierpliwie na powołanie na korpus:) złóż papiery, tak czy siak, czekasz MINIMUM rok!

Portret użytkownika misiura

Gratuluję wytrwałości na

Gratuluję wytrwałości na selekcji.
Co do wojska to faktycznie większości dzisiejszych chłopców by się to przydało.

Mnie osobiście koszary dużo pomogły w budowaniu charakteru.
Polecam każdemu.

Odmeldowuje się! Wink

Portret użytkownika Black Hawk

Dokładnie! wziąć tych

Dokładnie! wziąć tych wszystkich metroseksualistów wymuskanych do wojska i zrobić z nich tych , którymi by chcieli być.
Rezygnacja z powszechnej służby wojskowej to był błąd.

Ja będąc w wojsku wiem co znaczy liczyć na siebie i iść do przodu i tak jak pisze l.tomq "Maszeruj albo GIŃ"
Większość ginie.

Portret użytkownika Rafał89

Za 2 lata zamierzam iść do

Za 2 lata zamierzam iść do szkoły oficerskiej, albo przynajmniej podoficerskiej. Czułem, że wojsko jest dla mnie przeznaczone od zawsze Smile Już się nie mogę doczekać Smile

Też uważam, że wojsko winno być obowiązkowe. Czasem takie pizdocioty idą do wojska, a potem wychodzą z niego jako normalni ogarnięci ludzie. Część niestety się łamie, no ale cóż, jakieś straty muszą być. Zresztą potem idą i tak z powrotem do cywila i mogą uskuteczniać dalej swoje pizdowate podejście do życia.