
ZASADA ZACHOWANIA ENERGII
Witam, postanowiłem że przełożę na klawiaturę moje ostatnie przemyślenia dotyczące pewnych mechanizmów oraz sposobu ich postrzegania, jak również tego jaki mają one wpływ na nasze myślenie czy idąc dalej - działanie.
Zacznę trochę naukowo
Otóż istnieje pewne empiryczne prawo fizyki, które nazywamy „Zasadą zachowania energii”. O czym dokładnie ono mówi ? Posłużę się pewną książkową definicją. Otóż prawo to mówi, że w układzie zamkniętym (odizolowanym od otoczenia) energia może ulegać przemianom z jednej postaci w inną (np. energia kinetyczna może przekształcić się w energię potencjalną grawitacji), ale całkowita ilość energii pozostaje stała. Więc idąc dalej, energia nie może zostać ani utworzona, ani zniszczona, może jedynie zmienić się postać pod jaką ona występuje.
Jednak co ma fizyka do rozwoju osobistego ? Otóż obserwując pewne mechanizmy, można dostrzec pewne analogie.
Każdy z nas codziennie czegoś doświadcza. W każdemu z nas określone wydarzenia, doświadczenia czy sytuacje wywołują określone emocje. Jedne bywają określane jako pozytywne, inne jako negatywne.
Pozytywne nie są problemem, każdy lubi je doświadczać. Co jednak dzieje się jeżeli napotkamy na emocję które są uważane przez nas za negatywne ?
Zazwyczaj nie lubimy ich doświadczać i staramy się od nich uciec, nie zdając sobie sprawy jaką moc i energię one ze sobą niosą.
Weźmy na celownik odrzucenie. Dlaczego człowiek boi się odrzucenia jako takiego ? Zauważmy że to nie odrzucenie samo w sobie jest złe, a emocje jakie się z tym wiążą.
Odrzucenie to czyste, pozbawione wartości doświadczenie (nie jest ani negatywne ani pozytywne). Jednak budzi ono pewien rodzaj emocji, jaki zostały zakwalifikowany negatywnie, którego nie chcemy doświadczać i od którego należało by uciekać. Więc to nie lęk przed odrzuceniem jest zły, a lęk przed odczuwaniem emocji jaka z tym doświadczeniem jest związana.
Teraz tylko pytanie, dlaczego miałbyś od tego uciekać ? A gdyby tak usunąć podział emocji na dobre i złe ? Traktując wszystkie jako pewien rodzaj energii który po prostu wywołuje określone reakcje w naszym ciele ?
Każda emocja jest ściśle związana z egzystencją człowieka. Po co więc uciekać od jednej emocji do drugiej ? To co należy zrobić to zaakceptować każdy rodzaj emocji i zdać sobie sprawę z tego że każda z nich jest okej. Przypuśćmy że chcesz zrobić coś co wywołuje w Tobie emocje taką jak strach czy lęk. Fizjologicznie przejawia się to zazwyczaj uciskiem w okolicach jamy brzusznej czy nadmiernym poceniem się. Problem polega na tym że próbując od tego uciec, tak naprawdę wchodzimy w to głębiej, a emocja ta jeszcze bardziej narasta, staje się jeszcze intensywniejsza.
A gdyby tak po prostu to zaakceptować, doświadczać, zdać sobie sprawę że to normalne, obserwować co dzieje się z ciałem i po prostu zrobić to co chcieliśmy ? Sprawa staje się prosta. Odczuwamy, ale jednocześnie zdajemy sobie sprawę że to jest normalne i nie ma w tym nic złego, od czego należało by uciekać. Polecam – działa.
Jednak nawiązując do wcześniej wspomnianego prawa fizyki.
Tak jak wcześniej wspomniałem, boimy się odczuwać pewne emocje, nie zdając sobie sprawy jaką moc i ENERGIĘ one ze sobą niosą. To powoduje uruchomienie mechanizmu ucieczkowego.
Weźmy na przykład chorobę. Po każdej chorobie nasza odporność zwiększa się, więc pewien rodzaj cierpienia związany z chorobą, zostaje przekształcony w siłę. Jeżeli jednak chcąc uchronić się przed tym cierpieniem, cały proces chorobowy przeszlibyśmy faszerując się tabletkami, nasz układ odpornościowy nie miałby takiego progresu jaki ma pracując samodzielnie. Choroba jest więc siłą w masce.
Kiedy to zrozumiesz, lęk przed popełnieniem błędu zniknie. Będziesz popełniał więcej błędów, ale takich na których będziesz się uczył – KAŻDY BŁĄD JEST NAUKĄ W PRZEBRANIU. Ludzie nie popełniający błędów nie uczą się w ogóle.
Każdą napotkaną emocję można potraktować jako pewną energię która może wystąpić w dokładnie przeciwnej formie.
W taki sam sposób lęk staje się odwagą w przebraniu. Boisz się czegoś zrobić ? Przejdź to a zobaczysz co zajdzie. Zdasz sobie sprawę jak niedorzeczny był Twój strach, a pewność siebie i odwaga wystrzeli jak rakieta. Energia która była lękiem, przełożyła się teraz na pewność siebie. Nagle zdajesz sobie sprawę że chcesz więcej i więcej. Szukasz kolejnych doświadczeń wywołujących w Tobie tą niezwykłą emocję, tylko po to, aby zmienić formę tej energii z "niby negatywnej" w coś potężniejszego, co zaprowadzi Cię na wyżyny.
Tak więc ciągle szukaj strachu. Jeżeli już go odnajdziesz to nie walcz z nim, nie uciekaj, ale zmieniaj formę tej "energii" na odwagę/pewność siebie.
pamiętaj…
ENERGIA NIE MOŻE ZOSTAĆ ZNISZCZONA, MOŻE JEDYNIE ZMIENIĆ SIĘ POSTAĆ POD JAKĄ ONA WYSTĘPUJE.
Odpowiedzi
To miał być motywator z dość
śr., 2014-04-30 06:02 — SunLightTo miał być motywator z dość sporym teoretycznym wstępem, nieprawdaż Mateuszu?
Stylistyka, dobór słownictwa - super, takie blogi można przynajmniej przeczytać.
Trochę martwi mnie puenta. Nie da się bowiem zmienić emocji. One są niekształtowalne. Strach to strach, radość to radość, niestety. Tak samo piszesz, żeby wykształcić sobie mechanizm zmieniający strach w pewność siebie - też nie do końca trafne, strach jest emocją, czymś chwilowym, natomiast pewność siebie jest cechą, którą się przez długi okres wypracowuje.
Niemniej jednak wierzę, że kolejne Twoje blogi będą równie ciekawe. Nie powiedziałem, że jest zły, ma coś w sobie, pewną próbę implementacji prawa z fizyki w nasze życie, a ja zawsze doceniam takie próby, ponieważ trzeba być dosyć odważnym, żeby się za to brać.
Powodzenia
dzięki za feedback Nie
śr., 2014-04-30 13:43 — Mateusz.dzięki za feedback
Nie chodzi mi o zmianę emocji jako takiej, to była metafora. Chodzi mi bardziej o podejście do niej. Mając świadomość że za każdą słabością kryje się coś więcej, łatwiej jest ją pokonać.
Piszę właśnie o lęku, który blokuje nie jednego z nas w różnych kontekstach życiowych. Jednak kiedy zdamy sobie sprawę z faktu, że jeżeli ten lęk pokonamy, to cała energia która tej emocji towarzyszyła, przełoży się na intensywność emocji wprost przeciwnej do tego lęku, czyli odwagi, która jest jednym z czynników wpływających na pewność siebie.
Pamiętasz pewnie sytuację kiedy czegoś bardzo się bałeś, jednak przełamałeś się i to zrobiłeś. Nie czułeś się wtedy trochę jak młody Bóg ? Cały energia która jeszcze przed chwilą była strachem, nie przełożyła się w takim samym stopniu na odwagę po dokonaniu tego czynu ? Po czym chciałeś więcej i więcej. W ten sposób właśnie traktuję zmianę formy występowania tej emocji i to właśnie chciałem przekazać.
"A gdyby tak po prostu to
śr., 2014-04-30 08:16 — UncleSam"A gdyby tak po prostu to zaakceptować, doświadczać, zdać sobie sprawę że to normalne, obserwować co dzieje się z ciałem i po prostu zrobić to co chcieliśmy ? Sprawa staje się prosta. Odczuwamy, ale jednocześnie zdajemy sobie sprawę że to jest normalne i nie ma w tym nic złego, od czego należało by uciekać. Polecam – działa."
Dzięki, nie omieszkam spróbować
A może emocje to energia o
czw., 2014-05-01 14:16 — BladyMamutA może emocje to energia o różnej częstotliwości i wibracji? Rozne parametry energii to różne potencjały(paliwo) i inne możliwości.
Tesla powiedział coś w rodzaju "chcesz poznać tajemnice wszechświata to patrz przez pryzmat energii, częstotliwości i wibracji"
Odwaga to podjęcie decyzji i robienie tego co trzeba zrobić bez względu na to jak się czujesz. Lek dzięki odwadze przetwarzany jest w pewność siebie.
W ksiezce Jamesa Redfielda - Niebianska Przepowiednia opisane jest kilka sposobów zdobywania i odbierania sobie energii nawzajem.
Apropo odwagi do czynow
czw., 2014-05-01 18:09 — Mietek PodnietekApropo odwagi do czynow polecam wyklady Jacka Walkiewicza na Yt, 'pelna moc odwagi' i 'pelna moc mozliwosci'.