
Długo zastanawiałem się nad tym czy zamieszczać tutaj ten wpis, ponieważ jest on dla mnie bardzo osobisty, ale zdałem sobie sprawę z tego, że jednak warto. Dla mnie i dla was. To będzie raport życia - będę w nim chciał opisać sprawę która powinna być dla każdego z nas priorytetem - budowaniem i kreowaniem swojej najlepszej, wymarzonej rzeczywistości.
Zastanów się przez chwilę - co zrobiłeś wczoraj, by poprawić swoją rzeczywistość? Czy zrobiłeś choć jedną rzecz, która sprawiła że rozwinąłeś się choć trochę i zbliżyłeś do swoich osobistych celów, które sobie wyznaczyłeś? Jeśli nie - zacznij od źródła.
Gdzieś trzy, cztery lata temu byłem nikim. Z zerowym poczuciem własnej wartości, zerowym rozwojem i zerowymi perspektywami. Wiadomo, uczyć się uczyłem, kolegów miałem, (nawet parę koleżanek!), ale rzeczywistość która mnie otaczała była po prostu chujowa.
Dzisiaj tworzę świat w taki sposób, jaki tylko zechce. Jestem na kierunku, na którym chciałem być i który daje mi wystarczająco dużo czasu na projekty, które cały czas realizuje. Prowadzę bloga, który daje mi satysfakcję z samej racji bytu i - co więcej - możliwości pomocy innym ludziom. Wybrałem dokładnie ludzi, którymi się otaczam, wyrzucając z życia tych którzy ciągnęli mnie na dno. Mam stałą kobietę, która wie o społeczności, o tym co robimy i ją to zajebiście kręci. Wykreowałem rzeczywistość w taki sposób, że przy informacji że idę na klub, zamiast nudzenia i zabraniania jak to się dzieje w patologicznych relacjach, słyszę tylko "Baw się dobrze". Rozwijam swoje umiejętności odnośnie relacji na dwóch płaszczyznach - tych typowo luźnych, nastawionych na ilość jak również na tym związkowym, ucząc się żyć z jedną kobietą i wyciągać z tego jak najwięcej przyjemności. Ilość seksu nadrabiam jakością, sprawiając sobie i jej wspomnienia które będziemy sobie przypominać do końca życia. Z jednej strony mam pewny seks, więc moje działanie w klubie, na wykładach, ogólnie - w życiu - nastawione jest na całkowitą wyjebkę rezultatem. Z drugiej strony mam wiele kobiet wokół siebie, dzięki czemu cały czas jestem wyzwaniem dla mojej dziewczyny. Cztery pieczenie na dwóch ogniach.
Wiem również o tym, że moja rzeczywistość nie będzie wiedziała co to jest praca na etacie i choć będę chciał przez chwilę pracować w korpo, wiem o tym że odejdę na emeryturę przed czterdziestką.
Patrząc na siebie sprzed cztery lat widzę niesamowity progres, który cały czas motywuje mnie do kolejnych projektów, kolejnych nowych rzeczy i wyciągania z życia jeszcze większej ilości funu i przyjemności. Czuję rezultat działań, których się podjąłem - spotykając ludzi ze starego liceum słyszę tylko że zmieniłem się nie do poznania. To daje zajebistego kopa. EvolutionTour, który niedawno odbył się w Krakowie zrobił swoje - content był świetny, a co więcej - komentarze do mojej osoby w stylu "Ty jesteś Cynical? Czytam twojego bloga, jest zajebisty" utwierdzają mnie w przekonaniu że jestem na dobrej drodze na to, by moje życie było na najwyższym poziomie. Mogę czuć się jak Harvey Specter, żyjąc na poziomie dużo wyższym niż przeciętni moi rówieśnicy.
Mam nadzieję że Wy również pomimo marudzenia jakie tutaj czesto widzę staracie się, by każdy kolejny dzień zbliżał was do upragnionych celów i wykreowania swojej najlepszej rzeczywistości. Pracy jest wiele - ale uwierzcie, warto.
Odpowiedzi
Całkiem spoko. Dla ciebie
pon., 2015-03-23 11:54 — mgkCałkiem spoko. Dla ciebie pewnie będą strasznie słabe, ale po rozmowie z Volantem wiem, że jestem na dobrej drodze (tak, miał dużo gorsze wyniki ode mnie).
Tak czy inaczej - wolę jednego, który pisze mi że dzięki niemu coś zmienił, coś mu wyszło itd, niż 15 czytelników, którzy w ogóle się nie angażują.
mgk,swirze Ty rob swoje,
sob., 2015-03-21 20:21 — opos1mgk,swirze Ty
rob swoje, zapierdalaj. Bo widze tutaj swietlana przyszlosc. No I stary. Wierze, ze Ci sie uda. Jak zwykle trzymam kciuki. 
Co studiujesz?
ndz., 2015-03-22 23:58 — mattiCo studiujesz?
Zarządzanie. Nic
pon., 2015-03-23 11:55 — mgkZarządzanie. Nic perspektywicznego, ale z moimi cechami charakteru i umiejętnościami zjadam moich rówieśników. Tak jak pisałem, chce popracować w korpo, spróbować tego życia, ale na pewno nie na dłuższą mete.
"Mam nadzieję że Wy również
pon., 2015-03-23 00:07 — Elba"Mam nadzieję że Wy również pomimo marudzenia jakie tutaj czesto widzę staracie się, by każdy kolejny dzień zbliżał was do upragnionych celów i wykreowania swojej najlepszej rzeczywistości. Pracy jest wiele - ale uwierzcie, warto."
Racja. Też tak uważam, i mimo że jestem "nieco" starsza od przeciętnego Usera tej strony, na dodatek płeć też nie taka
to żyję tak, aby każdy dzień efektywnie spędzić, zrobić coś (praca - akurat ja mam nienormowaną czasowo), poćwiczyć (znów ćwiczę, jak dobrze...) i się rozwijać.
bardzo dobry wpis mgk
panie blogerze-grafiku jak
pon., 2015-03-23 10:21 — Ulrich IIpanie blogerze-grafiku jak pan dodajesz duże fronty to zmień je wpierw na krzywe, pozbędziesz się tych ohydnych schodków na łukach liter
dodatkowo przy publikacji zdjęć na blogach, prawa autorskie też obowiązują