
Miałem spory detoks od UWO, spotykałem się tylko z tymi dziewczynami, które już poznałem. Był też dłuższy epizod z taką jedną, ale nie siadło nic grubszego, trudno.
Kiedyś tam wymyśliłem sobie fajny otwieracz zachaczający o rutynę, wypróbowałem go kiedyś tam i w sumie nie przyniósł mi żadnego efektu, z tego co pamiętam tamta dziewczyna się gdzieś bardzo śpieszyła. A jak wiadomo najlepiej działają rzeczy, które wymyśli się samemu. Korzystając z okazji aury za oknem i obowiązku załatwienia kilku spraw na mieście to postanowiłem sobie pootwierać z doskoku, jeżeli tylko trafię na taką, która mi się spodoba.
Jakoś o godzinę 14 temperatura powietrza była na tyle fajna, że nie potrzebowałem nic poza jakimś sweterkiem, czuję się wtedy zajebiście wyluzowany i zadowolony z samego siebie bo nie zapieprzam mając na sobie kilku warstw ubrań, zakładam ray-bany, buty i po prostu wychodzę.
1. Prosto z domu pierwszą placówką, którą musiałem odwiedzić to urząd skarbowy w celu oddania pitu z wakacyjnej pracy. Przez całą drogę wybijałem sobie z głowy to, że chcę do kogoś zagadać i poznać. Zazwyczaj wtedy jestem troszkę zablokowany, zresztą wiadomo iż rzecz o której nie myślisz wychodzi najlepiej. Przynajmniej w podrywie.
Wyszedłem z urzędu i kierowałem się w stronę maka w celu zapakowania do żołądka dwóch cheeseburgerów w locie. Po drodze widzę na drugiej stronie blondynkę, nie widziałem jej twarzy, stwierdziłem, że jak szok z jej figury minie jak się odwróci to zapytam o godzinę, a co tam.
Zatrzymuje ją stając przed nią, była akurat przed pasami do których sobie dobiegłem, aby nie podchodzić od tyłu.
Wyglądało to mniej więcej tak:
- Poczekaj muszę zadać Ci pytanie
- Jakie?
- Lubisz bezpośrednich facetów?
- No to zależy o jaką bezpośredniość chodzi.
( i tu pojawia się małe narzucenie jej swojej wartości )
- No gdyby np. podszedł do Ciebie całkiem przystojny facet, i wprost powiedział by Ci, że zatrzymał Cię dlatego, że mu się spodobałaś to jaka była by twoja reakcja?
Pojawił się na jej twarzy sympatyczny uśmiech i mały buraczek, powiedziała, że reakcja raczej była by pozytywna. Skwitowałem - Dobra to mam to powiedzieć drugi raz czy już wszystko jasne? Dostałem w odpowiedzi, że nie muszę. Szliśmy w sumie w tą samą stronę, podprowadziłem ją troszkę, pogadaliśmy o tym gdzie idziemy itd. Wziąłem numer na światłach i poszedłem w stronę maka. Było dużo uśmiechu, śmiechu i takie tam. 5 minut później dostałem sms o treści "Dziękuję za poprawę humoru :)"
2. Wracałem z maka, zasiedziałem się na ogródku przeglądając onet na telefonie, więc zjadłem na miejscu, tam akurat nic ciekawego się nie działo poza tym, że uśmiechały się do mnie dwie dziewczyny, ale nie lubię podchodzić do takich na mieście, sam nie wiem czemu. Jeżeli chodzi o kluby to na zielone światełko lecę jak po skrzynce red bulla.
Prosto z maka poszedłem ubezpieczyć rodzicom samochód, przede mną dziewczyna tym razem o rudych włosach, jarają mnie takie o ile nie mają piegów na twarzy itp, tzn rude farbowane. ( Apropos rudych, Nico, pozdrowienia z tego miejsca
) Taka była. Podbiegam, zaczynam iść 3 kroki przed nią. Gdy jestem już obok to otwieram standardowo.
- Przez Ciebie dostałem kolki, spodobałaś mi się. Zawsze tak szybko chodzisz?
- No akurat się spieszę, to miłe, ale mam chłopaka.
- O ile dobrze pamiętam, ślubu kościelnego Ci nie proponowałem.
Uśmiechnęła się i odbiła na pasy mówiąc "miło było"
W sumie uśmiech był od samego początku aż do samego końca. Gdyby nie miała chłopaka to pewnie był ją ugrał, ale ostatecznie skończyło się zlewką. Mimo tego przez ten kawałek drogi i tak było miło i myślę, że zostawiłem ją z lepszym humorem, potwierdziłem jej atrakcyjność, one zawsze to doceniają.
3. Ubezpieczyłem samochód i wracałem już do domu, miałem kwitek, można było brać furę i skoczyć na jakąś cole z kumplem pogadać gdzieś w kawiarnianym (nie wiem jak się odmienia) ogródku. Po drodze wprost na mnie pod kątem 60 stopni idzie blondynka, znowu. Miałem tak dobry humor przez poprzednie dwie akcje co sprawiło, że zrobiłem z siebie troszkę pajaca, ale co tam, młody jestem. Zauważyła mnie, ja spoglądałem na nią i zdjąłem sobie okulary na nos tak aby widziała moje oczy i zmierzyłem ją z samej góry aż po sam dół i puściłem oczko. Zaczęła się śmiać, ja też. Gdy byliśmy już obok siebie to banany z twarzy nie zeszły nam nawet na chwilę, a jeszcze nic nie powiedziałem. Rozmowa była standardowa. Cześć, cześć, gdzie się pani wybiera, a gdzie pan, w sumie to pani ładna, a dziękuję bardzo itd. Takie małe droczenia się z tym pan pani. W końcu wypaliłem, żebyśmy przeszli na Ty, okej okej, kupa śmiechu. Na przystanku czekała jej koleżanka, zabrałem numer, skleiłem piątkę i poszedłem w swoją stronę.
Wiosna, tego właśnie potrzebowałem, wam też polecam ruszenie dupy, fajnie jest 
Odpowiedzi
lajtowo ziomek
czw., 2014-03-13 14:19 — Hootlajtowo ziomek
"Był też dłuższy epizod z
czw., 2014-03-13 18:42 — panxyz"Był też dłuższy epizod z taką jedną, ale nie siadło nic grubszego , trudno." Ciekawe czy ona też tak mówiła koleżankom

Zaśmiałem się jak przeczytałem pozdrowienia dla Nico xD
Akcja 3 najlepsza, dobra robota.
Akcja nr 2 przypomniała mi sytuację jaką miałem kilka dni temu, chce wziąć numer i słyszę:
Suma sumarum rozmawiając przez telefon nie wyraziła chęci dalszej znajomości, ale szacun że odebrała i była szczera !
-ale nie wiem co na to mój chłopak
-daj spokój, chcę Cię tylko poznać, a nie zostać od razu Twoim chłopakiem
-no ale chodzi mi o to, że nie wiem co on na to powie
-no to jak mi nie dasz tego numeru to się nie przekonamy co powie
-ok
Rudej uwierzył że ma
czw., 2014-03-13 21:26 — NiCoRudej uwierzył że ma chłopaka, no Grzesiu.. swoją drogą Panxyz, Twoja też była "pocałowana przez ogień"?
Dzięki za pozdrowienia no i tak na poważnie to propsy za sytuacyjne otwarcia, to dla mnie podstawa gry dziennej która trwa od wschodu do zachodu słońca każdego dnia. Piądka.
I tym pozytywnym blogiem
czw., 2014-03-13 19:40 — MendozaI tym pozytywnym blogiem kończę dzisiejsze przeglądanie forum - dobra myśl w bańce zostanie - będzie się odbijać echem w weekendowym załatwianiu spraw na mieście
Moją uwagę zwrócił fakt, że
ndz., 2014-03-16 23:16 — Stary CapMoją uwagę zwrócił fakt, że samodzielnie chodzisz po urzędach i załatwiasz różne sprawy. To doskonały sposób na podrasowanie pewności siebie i zaradności.
Puściłem jej bita
pon., 2014-03-17 19:38 — GrzesznikJaPuściłem jej bita
Kurwa mać zamiast analizować
pon., 2014-03-17 21:18 — panxyzKurwa mać zamiast analizować 10x taki raport nie lepiej poczytać książkę lub wyjść z domu ?
Chyba, że jesteś z Malanowski i partnerzy 
- A gdzie pan doskonalił swe
pon., 2014-03-17 22:27 — GrzesznikJa- A gdzie pan doskonalił swe umiejętności detektywistyczne?
- Na podrywaj.org