
Witam, jestem drenzi.
Swoją przygodę z podrywaj.org zaczynam od ponad tygodnia, heh pomyśleć, że trafiłem tu przez przypadek. W każdym bądź razie był to zajebiście dobry przypadek, bo będzie to początek nowego, lepszego mnie.
Jak to wyglądało u mnie z kobietami? Ano bida.
Rzadko przebywałem w ich towarzystwie, mało z nimi rozmawiałem. Owszem potrafiłem na imprezie zaintrygować dziewczynę w tańcu, pogadać z nią trochę i zakończyć KC pod wpływem %%, ale to były szczeniackie wybryki, nastolatki, nie prawdziwe kobiety. Nie biorę tego pod uwagę.
Jak wielu tu radziło, wystarczy lewa strona, no więc tak też zrobiłem. Uświadomiłem sobie zasady, którymi będę się kierował i zacząłem wypieprzać iluzje w iście zabójczym tempie (choć i tak pewnie nie jedna się jeszcze kotwiczy). No to przyszedł czas na działanie, czyli lekcja number three. Z początku miałem z tym lekkie problemy, ale dałem rade i z kolejnymi podejściami nie stresowałem się już, byłem z siebie zadowolony.
Przyszedł czas żeby zrobić większy krok, czyli podejść i porozmawiać z kobietą. Z początku miałem spore opory, gdy planowałem nic z tego nie wychodziło, dałem sobie spokój na 2 dni i nie myślałem o tym.
Wtorek.
Przed treningiem miałem trochę czasu, poszedłem do drogerii, bo od dłuższego czasu rozkminiałem nad nowym perfumem. Uprzejmie poprosiłem ekspedientkę o polecenie jakichś ciekawych zapachów, zabrałem ze sobą paski zapachowe, podziękowałem i leciałem na autobus. Na przystanku, była brunetka nawet w moim guście. Spóźniał się autobus, więc zapytałem jej, czy przypadkiem nie jechał, odpowiedziała mi i oddaliłem się. Zaraz sobie pomyślałem (no kurwa chłopie co Ty robisz?) i przypomniało mi się, że mam te paski z perfumerii. Podszedłem do niej i zapytałem, jaki zapach jej się podoba, heh była lekko zdziwiona. No i tak się zaczęła rozmowa. Gadaliśmy trochę o zainteresowaniach, szkole, pracy, ogólnie nic wielkiego. Miło cię było poznać, bla bla i wysiadła na późniejszym przystanku. Byłem zadowolony, że w końcu się przełamałem.
Nie zaplanowałem tego, wyszło spontanicznie i od razu efekt.
Czwartek.
Jadę na trening. Wsiadłem do autobusu, a tam niebieskooka o fajnych ciemnych kręconych włosach. Myślę sobie, co mi szkodzi. Przysiadłem się bez pytania, zdjęła swój bagaż. No i zacząłem gadkę o pogodzie, standardowe pytania, nic szczególnego. Okazało się później, że jest z innego miasta i jest tu przejazdem, pożegnałem się i wysiadłem na swoim przystanku.
Niby zadowolony, ale nie do końca, niemrawa była jakoś ta rozmowa.
Piątek.
Wolny wieczór, nikomu nie chciało się ruszyć dupy, więc wyjebane i poszedłem sam, do galerii. Było już późno to też ludzi za wiela nie było. Pomyślałem sobie, że pójdę znów do perfumerii, bo to nawet niezły otwieracz. Ale teraz popsikałem przeguby rąk
Idąc przed siebie na ławce na środku zauważyłem 2 dziewczyny, które widziałem już wcześniej, impulsywnie usiadłem obok nich. Otwarłem jedną z nich z pytaniem, który zapach jej się bardziej podoba, nie wahała się ani chwili żeby wziąć moje dłonie, a potem zademonstrowałem koleżance co się później okazało, jej siostra. Zacząłem rozmowę od pytania jak podoba im się galeria. Przeszliśmy na temat wakacji, trochę wspomnień, ale nie miałem dalej pomysłu, normalnie zwiecha. Potem jej siostra pociągnęła trochę rozmowę, ale ogólnie bez szału. Nie były za piękne, więc rozstałem się z nimi i leciałem na autobus (ehh te uroki mieszkania za miastem).
Sobota.
Miałem wyborny humor po meczu Arsenalu z The Reds. Pomyślałem sobie, nie ma bata, po takim zwycięstwie wypierdalam na miasto. Po czasie opuściła mnie euforia i jakoś straciłem tą pozytywną energie. Chodziłem bezczynnie po galerii ze dobre 2h, masa excusów, a bo z rodziną jest, nie spojrzała na mnie, spieszy się itd. Aż w końcu zobaczyłem ją. Brunetka, długie włosy i nogi, była z koleżanką, która nie grzeszyła urodą. Myślę sobie, jak teraz nie zagadam będę totalnym frajerem. Wychodziła z nią akurat ze sklepu i przez chwilę zatrzymały się na barierkach. Tętno mi skoczyło chyba do 160, serce napierdala jak oszalałe, ale ide.
Ja: Cześć
HB: spojrzała się na mnie
Ja: Nie dałbym sobie spokoju gdybym tego nie zrobił..
Podobasz mi się i chętnie bym cię poznał (lekko rozstrzęsiony, ale w miare pewny)
Ona się uśmiecha i nie dosłyszałem co powiedziała. Obracam się, a za moimi plecami jej fagas 
Typ: mam ci zajebać?
Ja: Spokojnie, po co się spinasz?
Muszę ci przyznać, że masz ładną kobiete
Typek się paskudnie uśmiechnął, poklepałem go po ramieniu i poszedłem w długą.
Hah ale mi się chciało śmiać z tej całej sytuacji. No i chuj, i tak byłem zadowolony z siebie, że do niej podszedłem i powiedziałem co myślę, a humor znacznie mi się poprawił 
Niedziela dzisiaj.
Wracam ze szkoły, wysiadam na przystanku i po chwili zauważyłem na ławce blondynkę hb6. Pomyślałem sobie, w sobotę spieprzyłem akcje to chociaż dzisiaj zrobię coś pozytywnego.
Usiadłem obok niej.
Ja: Chłodnawo dzisiaj, co?
HB: Próbujesz mnie pewnie poderwać?
Ja: Poderwać..to już nie można spokojnie usiąść i pogadać z kobietą?
HB: bla bla
Przyjechał tramwaj, akurat jechaliśmy w tą samą stronę.
Znowu dostałem zawiechy i przez dobrą minute kompletnie nie miałem pomysłu (w tramwaju), no ale.
Ja: Jak ci minął weekend?
HB: Aktywnie, właśnie wracam z turnieju piłki nożnej
Ja: No nie gadaj, że grasz w piłkę nożną
Heh, rzadko spotykam takie kobiety
No i praktycznie cały czas gadaliśmy o piłce, był to w końcu temat gdzie mogłem się wykazać. No, ale zbliżał się już mój przystanek. Pocałowałem ją w policzek i wysiadłem. Nie brałem numeru, z bliska nie była tak ładna jak mi się wydało na początku.
Do jakich wniosków doszedłem po tym tygodniu? Brakuje mi przede wszystkim kreatywności w rozmowie, za mało humoru i praktycznie nie stosowałem kina. Mam nadzieje, że wraz z nabywaniem praktyki zniweluje te kiepskie niuanse.
Tutaj powinno poskutkować czytanie książek, co?
Heh, ale ogólnie jestem zadowolony z przebiegu tego tygodnia. Najważniejsze to wyciągnąć odpowiednie wnioski i nie popełniać tych samych błędów. Może być tylko lepiej 
Pozdrawiam
drenzie
Odpowiedzi
Fajnie że przełamałeś strach
ndz., 2012-03-04 23:05 — Ninji-tsuFajnie że przełamałeś strach i nie wdałeś się w bęcki z tym typem,a co do kobiet grających w piłkę nożną to ja już mam swoją opinię na ten temat ;]
Chętnie wysłucham tej opinii
ndz., 2012-03-04 23:09 — drenziChętnie wysłucham tej opinii
Jedyne co zauważyłem to, że ciężko znaleźć taką urodziwą.
Babochłopom mówimy nie :]
ndz., 2012-03-04 23:11 — Ninji-tsuBabochłopom mówimy nie :]
Dla mnie te paski z zapachami
ndz., 2012-03-04 23:20 — GoldarDla mnie te paski z zapachami to jest niezły temat na rutynę
ciekawy opener 
bardzo dobry pomysł.
pon., 2012-03-05 19:35 — GoldarKarzeł, a bywasz w BSA przy
pon., 2012-03-05 09:39 — drenziKarzeł, a bywasz w BSA przy ul.długiej na meczach kanonierów?
Pytam, bo ja też z miasta Pyr
Same pyry
pon., 2012-03-05 14:07 — Ninji-tsuSame pyry
Możesz wysnuć ciekawy
pon., 2012-03-05 14:34 — JuicyPenMożesz wysnuć ciekawy wniosek: im mniej planujesz, tym lepiej wychodzi. Typ się musiał ładnie dowartościować, że podrywają jego pannę
Z każdym podejściem będzie coraz lepiej. Powodzenia.
good good. Tylko, jak już
pon., 2012-03-05 15:03 — Mukagood good.
Tylko, jak już zacząłeś działać, nie przestawaj, staraj się jak najczęściej wychodzić, w innym wypadku znowu wrócą excusy
i od nowa przełamywanie, powolutku w dobrym kierunku.
Naprawdę świetnie mi się to
pon., 2012-03-05 22:22 — HarpunNaprawdę świetnie mi się to czytało.
Rewelacja
Idziesz dobrą drogą
Oby tak dalej ,a naprawdę zyskasz doświadczenia.