Cześć, postanowiłem dziś napisać coś o rodzinie.. Nie będzie tu nic o uwodzeniu, jeśli nie masz ochoty nie czytaj.
Więc, na wakacje od kilku lat latam do Norwegi, a dokładniej u mojego brata i jego żony. W tym roku wakacje miałem spędzić z kolegami oraz na ćwiczeniu podrywania w różnych miastach takie były plany. A co wyszło? Brat zadzwonił na Skype, zaproponował przyjazd. Ja po dokładnym przemyśleniu i paru pytaniach zgodziłem się. Dlaczego? Ponieważ była idealna praca za dobre pieniądze w której on jest Szefem. Zapytałem z kim będę leciał, bo co roku latam z jego kolegą czy koleżanką. Okazało się ,że leciał będę sam. Dobra myślę nauczę się czegoś w życiu.. Przychodzi dzień odlotu.. Pojechałem z rodzinką na lotnisko.. Pożegnałem się z Mamą i resztą rodzinki.. Poleciałem.. Przylatuje, odbieram torbę dzwoni telefon. Odbieram to brat, mówi ,że spóźni się 30 minut.. Myślę dobra poczekam, w międzyczasie napisałem Smsa do Mamy ,że doleciałem i czekam na Brata. Mija 30 min, a ich nie ma. Mija kolejne 30 min, czyli czekam już godzinę, nadal ich nie ma. Jestem głodny, niewyspany.. Nie mam pieniędzy.. Dzwonie do Mamy, okazuje się ,że coś jest nie tak i nie mogę nawet zadzwonić, napisałem smsa.. Mama dzwoni do mnie i mówi ,że będą za 30 minut bo prom im uciekł ble ble.. Myślę dobra, czekam nadal.. Mija kolejne 50 minut.. Dzwoni telefon, to brat, Wyjdź przed lotnisko będziemy za 10 minut.. Poczekałem 5 minut na lotnisku i wychodzę przed. Czekam 2 minuty przyjechali.. W końcu.. Jedziemy do domu.
Co roku kłócę się z jego żoną o błahostki.. Ehh Myślę w tym roku daje spokój i olewam ją.. Co z tego wychodzi? Co najmniej raz w tygodniu dochodzi między nią a bratem do kłótni o błahostki jak już mówiłem, ja ją olewam nie zamierzam się kłócić.. Jej siostra przyjeżdża do nas z mężem na weekendy, próbuje po mnie cisnąć (nie wiem o co jej nawet chodzi) ale staram się ja gasić wtedy odpuszcza a brata żona wtedy próbuje .. Więc odpowiadam i olewam ich zagrywki..
Jak mówiłem jesteśmy rodziną a takie rzeczy się dzieją.
Tyle chciałem Wam przekazać. Może się Wam to przyda może nie.
Odpowiedzi
To zalezy od rodziny. Uwierz
ndz., 2013-07-21 13:38 — DinQuTo zalezy od rodziny. Uwierz mi ze są gorsze przykłady.
Oj wiem ze sa wiele gorsze
ndz., 2013-07-21 13:42 — SeBlueOj wiem ze sa wiele gorsze przypadki..
Moja ciocia wydymała moja
ndz., 2013-07-21 14:37 — Cristian'o MinettiMoja ciocia wydymała moja mame na długi pieniężne.
Szkoda mi mamusi, pokłóciły sie, zresztą tez mam te ciotke w dupie, i teraz jest tak ona zadłuzona,że nic nie moze wziąść na siebie. Jeden samochód musieli sprzedać i zostali na ramolu starym.
Haha
Czy wy nie macie poważnych
ndz., 2013-07-21 14:46 — _Alvaro_Czy wy nie macie poważnych problemów w życiu, że rozpaczacie nad każdą pierdołą ?
A czy Ty nie umiesz czytac?
ndz., 2013-07-21 14:56 — SeBlueA czy Ty nie umiesz czytac? Na górze było napisane "Nie będzie tu nic o uwodzeniu, jeśli nie masz ochoty nie czytaj."
Więc co za problem?
SeBlue nie zwracaj uwagi..
ndz., 2013-07-21 15:07 — Cristian'o MinettiSeBlue nie zwracaj uwagi.. Wiadomo ze sa taborety i ludzie..
Ja uwazam ich za rodzine.
ndz., 2013-07-21 16:42 — SeBlueJa uwazam ich za rodzine. Moze troche dalsza ale rodzina przynajmniej ja tak uwazam
Wartość merytoryczna bloga ?
ndz., 2013-07-21 17:46 — papusiek1Wartość merytoryczna bloga ?
Czy po prostu napisałeś ,żeby wzbogacić konto ? Nie wiem ! Historia mimo tego ,że wciągająca ! nie godna uwagi jak dla mnie pozdro.
OJ kazdy ma cos z rodzina,
ndz., 2013-07-21 20:44 — CrissOJ kazdy ma cos z rodzina, wiedz ze dopoki nie zaczniesz z nimi rozmawiac, albo chociaz ich za to zjebac, to sie nie zmieni.
Ten wpis pokazuje jedynie
pon., 2013-07-22 22:57 — canis lupusTen wpis pokazuje jedynie hipokryzję ludzi. Tu fajnie ten teges śmeges jesteśmy rodziną, a jak przychodzi co do czego, to czego ty od nas chcesz, nie jesteśmy Ci nic winni i weź wgl spierdalaj... Przykre, ale tak jest.