
Tym razem do klubu postanowiłem wyjść z większą ekipą (10 osób) i nie nastawiać się specjalnie na podryw. Po obaleniu 0,5 litra czystej ( w takiej grupie to wychodzą dwa kielichy na głowę
) ,udaliśmy się w stronę wejścia.
Wbijamy, dość mało ludzi. Część ekipy poszła do baru, a część do palarni. Pomyślałem , że nie ma na co czekać i marnować czasu. Wchodzę na parkiet, widzę sześcioosobowy mieszany set, podchodzę, biorę dziewczynę za rękę, odciągam ją od grupy i zaczynam z nią tańczyć. 3 minuty seksualnego tańca i KC. Chciałem ją jeszcze wziąć na kanapy, jednak jej znajomy zbierali się do palarni, a ona chciała pójść z nimi, więc wziąłem od niej numer telefonu oraz FB i udałem się do znajomych.
Później przez prawie godzinę rozmawiałem z moim kumplem o jego związku, problemach z nim związanych i na szczęście wspólnymi siłami doszliśmy do wniosku co musi zrobić, aby on oraz jego dziewczyna byli ze sobą naprawdę szczęśliwi.
Następnie ruszyłem na parkiet, gdzie podszedłem do pewnej długowłosej blondynki. Chwila tańca, biorę ją na izolację. Ku mojemu zdziwieniu jej koleżanka poszła za nami i nie chciała jej zostawić ze Mną sam na sam. Dziewczyna czuła się przez to niekomfortowo, przez co rozmowa się nie kleiła, nie widziałem szansy na KC i wziąłem tylko numer tel.
Koło godziny pierwszej tańczyłem sobie samemu na parkiecie , gdzie zauważyłem 2 metry od siebie trzyosobowy set dziewczyn. Zacząłem sobie na nie spoglądać, a one już po chwili zaczęły tańczyć obok Mnie. Jedna z nich zaczęła Mnie szturchać i uderzać biodrem, więc nie pozostałem dłużny. Chwilę z nią zatańczyłem, wziąłem na izolację i porozmawiałem o naszych pasjach, najlepszych klubach w stolicy i stosunku do świata oraz ludzi. Zacząłem silniej eskalować dotyk co się jej spodobało. W pewnym momencie przybliżyłem się do niej i zacząłem się z nią całować. Co ciekawe dziewczyna Mi powiedziała, że wyglądam na podrywacza ( to już druga ostatnio, aż tak bardzo to widać ?
) Ja jednak spokojnie poradziłem sobie z jej ST. Zabrałem ją na parkiet, po czym wziąłem od niej numer tel. Jak duże było moje zdziwienie, gdy okazało się, że numer jest zły 
Zdarzyło mi się to drugi raz w życiu i nie wiem w którym momencie popełniłem błąd. Jeśli macie jakieś pomysły to piszcie w komentarzach.
Później potańczyłem jeszcze z kilkoma dziewczynami, od jednej wziąłem FB i poszedłem bawić się ze swoimi znajomymi.
Pozdrawiam, mały Vic
Odpowiedzi
Trzeba było się upewnić czy
ndz., 2012-04-29 13:12 — vagabondTrzeba było się upewnić czy numer jest właściwy. Proste rozwiązania są najlepsze
Skoro tylko drugi raz Ci się to zdarzyło tzn. że jest ok-po prostu sprawdzaj numer.
ja lubie mowić poprostu " Jak
ndz., 2012-04-29 14:57 — Smartja lubie mowić poprostu
" Jak masz zamiar nie odebrać to nie dawaj mi tego numeru bo kolekcjonerem nie jestem :)"
a to czy dobry.. niech ci pusci sygał lub ty jej proste
Sorka czepialski jestem. Ale
ndz., 2012-04-29 16:31 — JozinSorka czepialski jestem.
Ale takie coś myślę że mało kogo coś nauczy.
Mógłbyś pisać podobne raporty z dialogami?
Przykład
Ty- podobasz mi się chce cię poznać
Ona - .......
Widać że umiesz to robić, ale spróbuj tak jak radzę, wtedy naprawdę wiele można się nauczyć.
Pozdro
skoro wymagasz czegoś od
ndz., 2012-04-29 17:04 — Smartskoro wymagasz czegoś od ludzi sam tez wrzucaj swoje podboje
Panowie spokojnie Raport
ndz., 2012-04-29 20:43 — mały VicPanowie spokojnie
Raport pisany na szybko, będę pisał dokładniejsze i z większą ilością szczegółów. Z tym numerem, to chyba rzeczywiście muszę puszczać strzałkę laskom w klubie, żeby mieć pewność.
No cóż. Typowe NG. Ty możesz
pon., 2012-04-30 19:47 — AndrzejMNo cóż. Typowe NG. Ty możesz wszystko zrobić dobrze, a i tak nie dostaniesz prawdziwego numeru. Panowie - to, jakie mamy efekty, to w dużej mierze zależy od szczęścia. Nie pomożesz szczęściu - nic nie osiągniesz. Dlatego trzeba działać.