
No więc mój pierwszy blog.
Jestem tu nowy więc witam wszystkich serdecznie! O sobie bez ściemy i dokładnie powiem w najbliższym czasie w kolejnym wpisie. Teraz na świeżo chcę opisać weekend „nowych” kontaktów z niewiastami.
Zacznę od tego, że nie jestem może kompletnie zielony (ale też daleko mi do tego jaki chciałbym być) w całym rzemiośle kontaktu z kobietami, po prostu dołączając do Was Panowie zobaczyłem, że trzeba kuć żelazo póki gorące, i jest wiele technik uzyskiwania złota, miedzi i innych nazwijmy to "metali szlachetnych".
Wracając do tematu sobota, plener potem klub...
Akacja coś takiego jak moto serce. W sumie bardzo specyficzna akcja bo oddanie krwi chorym dzieciakom przez motocyklistów - pełno tam ludzi z długimi włosami na swoich rumakach, ale też i zwykłych ludzi tak jak to bywa na miejskim deptaku w weekendowe popołudnie.
Nagle jebut! ludzie lecą w jedną stronę. Okazuje się, że na miejscu leży niby PUNK z rozwalonym łbem wszędzie pełno krwi, jego dziewczyna szlocha tak jakby miał umierać, ale przecież był dzielny bo dostał od dresa z takich czy innych porachunków które dla mnie są jednym wielkim kabaretem. Za chwilę podjeżdża policja, opel astra II na bombach (dobrze, że to w ogóle jeździ), wysiada policjantka, a za kierownicy (nie mało pierdolnąłem na ten widok) kumpel ze szkoły średniej w roli stróża prawa policjant z krwi i kości! ;D Wysiadł nałożył czapkę dżokejkę od munduru poprawiając ją jak ostatnia ciota i tu znowu pierdolnąłem skierował pilot od centralnego zamka, zamykając radiowóz ze specyficznym pik pik (ja już prawie na kolanach ze śmiechu) ;DD Podchodzi pyta co się dzieje, ktoś tam gada o co chodzi po chwili swym głosem stróża prawa i SAMCA ALFA mówi:
proszę się roooozjeść!
A ja na głos z uśmiechem na gębie jego imię dajmy na to:
XXX nie pamiętasz jak w technikum jako jedyny z klasy nie miałeś prawka a teraz tu wpierdalasz się na bombach tym niemieckim rupieciem i krzyczysz rozjeść się?!
Tłum w brecht on do mnie:
Bo będzie mandat!
ja na to:
mogą być i dwa ;D
Po czym zamknął ryyj ;D Wszystkie dziewczyny obok socjal na +.
Impreza plenerowa trwa, dużo HB z których kilka jako tak znam więc postanowiłem do nich podejść na nowo z narzędziami w łapach jakie dało mi podrywaj.org Ku memu zdziwieniu wszystko wchodzi idealnie, jest śmiech jest drażnienie się, są shit testy które natychmiastowo z mostu są rozwalane.
Jedna z koleżanek zaczęła mi robić zdjęcia, na co ja „Odejdź jestem tak sławną osobą, że bez kontaktu z moim menagerem nie możesz mi robić zdjęć” Ona dalej swoje więc nie zastanawiając się wyrwałem jej aparat i zacząłem uciekać ona mnie goni a ja biegnąc tyłem robiłem jej zdjęcia, tego jak z przejęciem biegnie za aparatem, milion fotek w minutę – podziałało to na nią niesamowicie.
Potem koncert gwiazdy wieczoru. Muzyka bardzo fajna połączenie rocka z muzyką dyskotekową. Nie zastanawiając się ciągnę za rękę HB do tańca
Ej ja nie tańczę! Palę papierosa i mam torebkę!
Wyrwałem papierosa z jej rąk przy okazji waląc bucha (wszyscy doskonale wiedzą, że nie palę), w tym samym czasie zdejmuję torebkę z jej ramienia i rzucam w bok (łapie jej koleżanka).
Nie rób mi taak! (reakcja na ukłon HB przez moje kolano równolegle do ziemi – świetny motyw i idealny dostęp do szyi ;D)
Skoro mówi nie rób mi tak to ja tym bardziej – przecież i tak widać, że podoba jej się.
Potem teatr ognia fajnie dziewczyny tańczące z ogniem. Dużo ludzi, obserwujących dużo dziewczyn, oczywiście ja i kolega w roli komentujących – tłum śmieje się jak na kabarecie.
Ja z gadką że:
„Ogniem to ja się raz w życiu bawiłem – miałem wczasy w szpitalu na oddziale poparzeń z poparzoną gębą i rękoma, wraz ze wspaniałą pielęgniarką która rano przynosząc mi gorącą herbatę startuje do mnie z tekstem: TYLKO SIĘ PAN NIE POPARZY” ;DDDD
Dziewczyny obok już płaczą ze śmiechu.
Po skończeniu tego teatru ognia jak na zawołanie zaczął padać deszcz, ja brat i kilka HB pobiegliśmy do samochodu a że było nas o 2 niewiasty za dużo żeby się zmieścić, więc dziewczyny zajęły miejsce w bagażniku ;D Podjechaliśmy pod klub nie było gdzie zaparkować bo stał skuter więc kumpel bez namysłu wybieg z samochodu i zaczął przestawiać skuter, a że był pod wpływem % więc widowiskowo się z nim wywalił ;DDD Za chwile z klubu z krzykiem leciał właściciel skutera, że niby mu kradną skuter – śmiechu co niemiara ;DDD Na szczęście właścicielowi wszystko wyjaśniliśmy więc nie było przypału.
Klub – akcji też co niemiara można pisać opowiadanie na trzy strony, HB gadając ze mną nakręcały się nawzajem. Miałem wreszcie okazję wypróbować sześcian – działa niesamowicie! Przy użyciu dodatkowo NLP moja rozmówczyni w krótkim czasie, płakała (wycierałem jej łzy palcami, mówiąc dalej jak gdyby nigdy nic), śmiała się na podnieceniu kończąc.
Potem uwaga! Dla mnie HIT wieczora, przyznaję od razu że okazja nie wykorzystana do końca, może z braku doświadczenia lub słabej drużyny (chodzi o kiepskich kumpli). A więc tak: siedzimy popijając piwko, obok nas oczywiście jakieś HB, aż nagle na sale wchodzi grupa dziewczyn chyba ze 12 sztuk, wszystkie ubrane w króciutkie sukieneczki odpicowane jak mało kto zdrowo podpite, wszystkie miały różdżki w dłoniach, a na plecach skrzydełka ;DD Okazało się, że ich koleżanka ma wieczór panieński zajęły kanapy przy dużym stole zamawiając kolejkę i pizze ich odgłosy radości dawały się we znaki całej Sali. Ja oczy jak pięć złote z przysłowiowym językiem na brodzie ;DD Mówię do kumpli:
Kurwa Panowie! Życiowa szansa! Chodźcie powiemy że gramy na weselach – będziemy mieć temat na całą noc, są same napalone bez żadnego faceta!
I tu moja drużyna wymiękła tłumacząc się że a to jeden ma dziewczynę, a to drugi nie ma nastroju, a trzeci że nie róbmy z siebie idiotów. Długo nie czekając wkurwiony poszedłem z kumplem do WC na szczocha, przechodząc obok ich stolika. Wracając jedna HB z wieczoru Panieńskiego zaczepiła nas słowami:
Ej ja was znam! Wy gracie na gitarach?!
No to mi się od razu oczka zaświeciły a w myślach: Dear and sweet mother! YES! YES! ;D
Mówię:
Tak, ja gram na gitarze kolega też a tamci dwaj co siedzą z tyłu na perkusji i seksofonie… yyy… sorry przejęzyczyłem się tzn. na saksofonie ;DD Dodatkowo jesteśmy tancerzami!
Wszystkie przy stoliku w pisk i krzykiem: dawajcie właźcie na stół i grajcie nam!
Ja na to: O niee! nie ma tak łatwo my jesteśmy gwiazdami rocka i nie gramy od tak sobie, musicie sobie zasłużyć!
W tym momencie kumpel zwalił okazję ciągnąc mnie za rękę twierdząc, że jestem za bardzo pijany i mówi: „Dobra to my idziemy stroić gitary”
Wkurwiłem się zdrowo ;D Potem obok baru spotkałem jeszcze jedną z tych pań uderzyłem w gadkę ona od razu:
„Ja już mam dziecko i męża… ale mąż jest w Anglii od pół roku”
Ja na to z uśmiechem: „Sugerujesz coś?”
Ona z uśmiechem: „Niee, niee ;D”
Jestem świadomy tego, że okazja nie wykorzystana w pełni, ale zawsze to coś. Aż boję się pomyśleć co by to było gdyby drużyna była lepsza, a ja miałbym więcej umiejętności ;DDD
Potem na dworze jeszcze kilka kontaktów przed klubem, kino motyw z „czym ty tak ładnie pachniesz” w efekcie czego dokleiłem się jak wampir do kilku szyj. Gadam tak z jedną drugą, były tak zachwycone, że jedna co stała obok podleciała wcisnęła się między nie i mówi:
„Ej skąd Ty się tu wziąłeś? Miło mi jestem Ola, Ania, maja” (kurwa no nie pamiętam już)
Ja na to że jestem kosmitą. One jak to a ja mówię: a tak to mam mapę galaktyki na ręku, pokaż! Po chwili oglądania: Poparzyłeś się tutaj? Ja na to: Nie, z tym się urodziłem jak prawdziwy kosmita, poparzyłem się tutaj (pokazując drugą rękę).
Wieczór pełen wrażeń spać jeszcze do rana nie mogłem, akcje może nie zamknięte do końca ale to przyjdzie z czasem – Małe kroki, wielkie rezultaty.
Rozpisałem się strasznie, dzięki tym którzy dotrwali do końca! Mam nadzieję, że dobrze się czytało.
Pozdrawiam!
Odpowiedzi
a że było nas o 2 niewiasty
pon., 2012-04-23 10:43 — Smarta że było nas o 2 niewiasty za dużo żeby się zmieścić, więc dziewczyny zajęły miejsce w bagażniku
ahahahahahahahahhahahaah
mocne xdd
smiechowy i pozytywny blog
No blog pozytywny,a co do
pon., 2012-04-23 11:52 — eMNo blog pozytywny,a co do sytuacji z podejściem... Ja już dawno doszedłem do wniosku, że jak będę się oglądał na kumpli z podbiciem to do rana nie podejdę
A zabawianie 12 lasek samemu to by było coś!
Wiem wiem że na kumpli nie ma
pon., 2012-04-23 12:22 — Antek_Wiem wiem że na kumpli nie ma co liczyć w tych sprawach ;D
Ale kurde czułem się jak nałogowy alkoholik w rozlewni spirytusu - tyle tego było i takiej jakości, że nie wiedziałem od czego i jak zaczynać ;DDD
Dlatego ja już sobie
pon., 2012-04-23 12:29 — eMDlatego ja już sobie postanowiłem że jak dupy to dupy jak picie to picie
Bo zdarzało mi się z bardzo głupimi tekstami wyjechać... I do tego takie głupie uczucie pustki w głowie xD
ta gadka z oparzeniami i
pon., 2012-04-23 13:58 — QB@L@ta gadka z oparzeniami i galaktykami zajebista

grunt to to zeby swoje wady zamieniac w cos choc troche interesujacego
stary, jeszcze troche
pon., 2012-04-23 23:17 — gamblerstary, jeszcze troche doswiadczenia i będziesz bardzo dobrym uwodzicielem;] a blog bardzo fajny.
Twój blog zajebiście poprawił
śr., 2012-04-25 20:08 — fuseTwój blog zajebiście poprawił mi dziś humor, aż śmiechłem w głos kilka razy ;D
Podoba mi się Twój styl, jest podobny całkiem do mojego, rock'n'roll!
Jeszcze pare okejek i z chęcią opiszę w blogu jak motywuje kumpli do podejścia. Bo czasem potrafią nieświadomie spieprzyć i nam i sobie fajną okazję do dobrej zabawy
„Ja już mam dziecko i męża…
ndz., 2012-04-29 16:15 — marccin„Ja już mam dziecko i męża… ale mąż jest w Anglii od pół roku”
Ja na to z uśmiechem: „Sugerujesz coś?”
Ona z uśmiechem: „Niee, niee ;D”
Hahahaha mega pozytywne! haha
całkiem dobre akcje, wiele
czw., 2012-05-03 12:07 — Jaycałkiem dobre akcje, wiele entuzjazmu w Tobie, dobrze się czyta, kilka super akcji, brawo stary, nie jest źle, a będzie jeszcze lepiej..