
Ostatnio byłam świadkiem ciekawej i jakże urzekającej sceny, podsyconej młodym spojrzeniem na podryw. A z racji tego, że ostatnie pół roku wyjęto mi z życiorysu myślę, że dla relaksu mogę tu coś naskrobać.
Wszyscy wiemy, że…”reklama dźwignią handlu” , dlatego też w moim jak i pewnie w Waszych miastach pełno ‘ulotkarzy’ i ‘ulotkarek’ z PROF-LINQUA. W pewien słonecznydzień niewinna, zgrabna i uśmiechnięta dziewczyna, zaangażowana w swoją prace rozdawania narzędzi reklamowych wręczyła mi ulotkę owej szkoły językowej. Po kilkunastu minutach przechodząc tą samą trasą już z drugiej strony ulicy widzę:
Młody chłopak wiek około 17/18 lat średniego wzrostu z blond czupryną zagaduje swobodnie do ‘ulotkarki’. Cała rozmowa kręciła się wokół tego żeby dostał od niej więcej ulotek „dla kolegów z klasy, dla rodzinki…itp.” Podryw jak podryw…haczyk był czy jak to nazywacie ‘otwieracz?’
Cała frajda w tym, że dziewczyna przez kolejne 5 min z jeszcze większym zaangażowaniem, wdziękiem i seksapilem…no i rzecz jasna uśmiechem, chodziła rozdając ulotki.
W młodym wieku jakość w podrywie nieważna, ważne, że w ogóle jest i cieszy obie strony. Odwagi, a jeśli odwagi brak to więcej luzu. Bo luz daje w duszy blues. Albo na odwrót 
Odpowiedzi
Bo podryw to nie jest
pt., 2013-09-06 17:09 — OrbitBo podryw to nie jest skomplikowana gra strategiczna, przy której obmyślamy precyzyjnie każdy ruch, okiem, lewym palcem czy chuj wie czym i rzucanie gotowymi tekstami, schematami, jakby kobieta była zaprogramowaną zabawką czekającą na wciśnięcie odpowiedniej kombinacji "klawiszy"... nosz kurwa, wybaczcie wulgaryzmy ale widzę takie podejścia na okrągło. LUZ, zabawa i dystans!!! a teraz przybijamy pjone!
Beube, to nie kwestia
pt., 2013-09-06 18:33 — OrbitBeube, to nie kwestia prostoty tylko podejścia do tematu, a jestem tu zapewne z tego samego powodu co Ty
Własnie coś zrozumiałem.
pt., 2013-09-06 18:06 — MadburgerWłasnie coś zrozumiałem. Autentycznie analizowałem w jaki sposób podchodziłem co i jak mowiłem, nauczyłem sie kilku rutyn, a teraz uzywajac najdoskonalszego schematu podrywam dziewczyny z najwieksza dotychczas skutecznoscia... NOŻ KURWA FAKTYCZNIE co ja robie... dzieki ludzie cos sobie uswiadomiłem =)
Kiedyś myślałem, że kobiety
pt., 2013-09-06 19:36 — Stary CapKiedyś myślałem, że kobiety nie lubią być podrywane, gdyż często widywałem jak gniewnie na podryw reagowały.
Tymczasem, podryw jest potrzebny kobietom do szczęścia, jak tlen do oddychania.
Jeśli kobieta jest podrywana, to hormony u niej się lepiej wydzielają i przyczynia się to do poprawy jej zdrowia i do wydłużenia życia.