No tak, tylko po co, w ogóle odzyskiwać byłą? Skoro, już i tak, pewnie, kreci z kimś innym. Słyszałeś powiedzenie, iż nie wchodzi się dwa razy, do tej samej rzeki?
A wiesz, że to powiedzenie znaczy coś zupełnie innego niż to w jakim kontekście ludzie go używają? Ale rozumiem o co Ci chodzi.
No cóż, lata bez laski sprawiły, że gdy tylko pojawiła się ta pierwsza która zwróciła na mnie uwagę to potraktowałem to jako zaszczyt, szansę od losu i wszystko co ramuje mnie nizej od niej. Poniżające. Na zimno wiem że taka rama to droga do klęski i toksycznej relacji, ale mam chwilę gdy emocje biorą górę i łapię za telefon.
Ale jak mówię, wiem że są inne laski, tylko ciężko mi wejść w tryby że wśród nich też jest chętna. jakieś pigułki na inner game by się przydały.
Numer który odwaliła z bratem ukazał ją jako mentalną 12 latkę, co dodatkowo ją dyskwalifikuje.
Rytualna, forumowa wymiana wpisów o powiedzeniu Heraklita (kiedy jedna strona je cytuje, a druga z powagą mędrca je wyjaśnia, jakby to było absolutnie i niezbędnie konieczne, bo być może istnieje jeszcze w kosmosie chociaż jedna osoba, która nie skończyła podstawówki i nie zna jego prawdziwego znaczenia) - jak widać, zawsze na propsie.
Ale ja nie o tym ;D
Ogólnie, świetny wpis. I zwracasz uwagę na ciekawą zagwostkę.
Znam ten poradnik i pamiętam, że kiedyś mnie zaskoczyło, jak jest dobry. Bez lania wody i uwznioślonego mędzenia. Tylko konkrety, które da się szybko przeczytać i wdrożyć w życie. A wiadomo, jak jest się tuż po rozstaniu, człowiek chce działać jak najszybciej. Wtedy było mi trzeba porad "na już" i ten poradnik genialnie się sprawdził. Bo pokazał, że perspektywa "na już" przy odzyskiwaniu eks nie istnieje. Tu trzeba podjąć dłuższą walkę, z samym sobą, o to, żeby stać się człowiekiem, którym zawsze chciałeś być - bez względu na to, czy odzyskasz eks, czy nie, bo nie to powinno być Twoim największym celem. Tylko zawalczenie o siebie.
Tak tylko piszę, żeby oddać honor poradnikowi, bo moim zdaniem jest kompletny. Nawet jak nie zakłada opcji "eks Cię zablokowała i nasłała na Ciebie dwunastolatka" XD
Fakty są takie, paskudny, że jak eks Cię blokuje, to do kurwy nędzy nie sprawdzasz co tydzień, co miesiąc ani nawet co roku, czy Cię już przypadkiem odblokowała. To jest właśnie żebractwo i pokazanie słabości, tego, że nic nie robisz ze swoim życiem, nie biegasz wieczorami, nie robisz nowych ociekających hajsem projektów w pracy, nie czytasz najnowszej książki Twardocha, tylko siedzisz i kiśniesz, marząc o powrocie do tego, czego już nie ma.
Żeby nie było: szczerze i autentycznie to rozumiem i szanuję (kto nigdy nie czuł się kupą po rozstaniu i nie uważał eks za swoją ostatnią szansę, niech pierwszy rzuci kamieniem). Tylko że to jest po prostu maksymalnie nieatrakcyjne.
Jedyną możliwą opcją, kiedy ktoś Cię zablokował, jest nieodzywanie się więcej. Kropka. Ani na żadne święta, ani na jej urodziny, ani kiedy wypracujesz na siłce formę, dostaniesz awans i kupisz nowe auto, ani kiedy będziesz się chciał pochwalić czymkolwiek innym lub poskarżyć, że Ci źle, gdyby było źle.
Musisz się po prostu kontrolować i trzymać dyscypliny, nic innego nie pomoże.
Co z tego, że masz ochotę zadzwonić? Nie sięgasz po telefon i tyle. Zamiast tego idź na rower, poucz się lub obejrzyj dobry film.
I tak musisz robić do usranej śmierci, oczywiście w międzyczasie rozwijając siebie i swoje życie. TYLKO PO TYM TWOJA EKS BĘDZIE WIDZIAŁA TWOJĄ PRZEMIANĘ, nawet jeśli realnie nie będziesz w zasięgu jej wzroku. I na milion procent gwarantuję, że się odezwie i sama do Ciebie napisze lub zadzwoni, tyle że jeśli faktycznie będziesz nad sobą pracował, kompletnie nie będzie Cię już wtedy obchodziła.
Uwaga! Tematy odzyskiwania ex, powrotów do byłych kobiet - są tu zabronione i będą USUWANE. Jeśli już chcesz, to szukaj rozwiązania na www.jakodzyskacbyla.pl
Odpowiedzi
No tak, tylko po co, w ogóle
wt., 2024-06-11 07:59 — hukaNo tak, tylko po co, w ogóle odzyskiwać byłą? Skoro, już i tak, pewnie, kreci z kimś innym. Słyszałeś powiedzenie, iż nie wchodzi się dwa razy, do tej samej rzeki?
A wiesz, że to powiedzenie
wt., 2024-06-11 13:13 — paskudnyA wiesz, że to powiedzenie znaczy coś zupełnie innego niż to w jakim kontekście ludzie go używają? Ale rozumiem o co Ci chodzi.
No cóż, lata bez laski sprawiły, że gdy tylko pojawiła się ta pierwsza która zwróciła na mnie uwagę to potraktowałem to jako zaszczyt, szansę od losu i wszystko co ramuje mnie nizej od niej. Poniżające. Na zimno wiem że taka rama to droga do klęski i toksycznej relacji, ale mam chwilę gdy emocje biorą górę i łapię za telefon.
Ale jak mówię, wiem że są inne laski, tylko ciężko mi wejść w tryby że wśród nich też jest chętna. jakieś pigułki na inner game by się przydały.
Numer który odwaliła z bratem ukazał ją jako mentalną 12 latkę, co dodatkowo ją dyskwalifikuje.
Rytualna, forumowa wymiana
śr., 2024-06-12 21:55 — UndergroundRytualna, forumowa wymiana wpisów o powiedzeniu Heraklita (kiedy jedna strona je cytuje, a druga z powagą mędrca je wyjaśnia, jakby to było absolutnie i niezbędnie konieczne, bo być może istnieje jeszcze w kosmosie chociaż jedna osoba, która nie skończyła podstawówki i nie zna jego prawdziwego znaczenia) - jak widać, zawsze na propsie.
Ale ja nie o tym ;D
Ogólnie, świetny wpis. I zwracasz uwagę na ciekawą zagwostkę.
Znam ten poradnik i pamiętam, że kiedyś mnie zaskoczyło, jak jest dobry. Bez lania wody i uwznioślonego mędzenia. Tylko konkrety, które da się szybko przeczytać i wdrożyć w życie. A wiadomo, jak jest się tuż po rozstaniu, człowiek chce działać jak najszybciej. Wtedy było mi trzeba porad "na już" i ten poradnik genialnie się sprawdził. Bo pokazał, że perspektywa "na już" przy odzyskiwaniu eks nie istnieje. Tu trzeba podjąć dłuższą walkę, z samym sobą, o to, żeby stać się człowiekiem, którym zawsze chciałeś być - bez względu na to, czy odzyskasz eks, czy nie, bo nie to powinno być Twoim największym celem. Tylko zawalczenie o siebie.
Tak tylko piszę, żeby oddać honor poradnikowi, bo moim zdaniem jest kompletny. Nawet jak nie zakłada opcji "eks Cię zablokowała i nasłała na Ciebie dwunastolatka" XD
Fakty są takie, paskudny, że jak eks Cię blokuje, to do kurwy nędzy nie sprawdzasz co tydzień, co miesiąc ani nawet co roku, czy Cię już przypadkiem odblokowała. To jest właśnie żebractwo i pokazanie słabości, tego, że nic nie robisz ze swoim życiem, nie biegasz wieczorami, nie robisz nowych ociekających hajsem projektów w pracy, nie czytasz najnowszej książki Twardocha, tylko siedzisz i kiśniesz, marząc o powrocie do tego, czego już nie ma.
Żeby nie było: szczerze i autentycznie to rozumiem i szanuję (kto nigdy nie czuł się kupą po rozstaniu i nie uważał eks za swoją ostatnią szansę, niech pierwszy rzuci kamieniem). Tylko że to jest po prostu maksymalnie nieatrakcyjne.
Jedyną możliwą opcją, kiedy ktoś Cię zablokował, jest nieodzywanie się więcej. Kropka. Ani na żadne święta, ani na jej urodziny, ani kiedy wypracujesz na siłce formę, dostaniesz awans i kupisz nowe auto, ani kiedy będziesz się chciał pochwalić czymkolwiek innym lub poskarżyć, że Ci źle, gdyby było źle.
Musisz się po prostu kontrolować i trzymać dyscypliny, nic innego nie pomoże.
Co z tego, że masz ochotę zadzwonić? Nie sięgasz po telefon i tyle. Zamiast tego idź na rower, poucz się lub obejrzyj dobry film.
I tak musisz robić do usranej śmierci, oczywiście w międzyczasie rozwijając siebie i swoje życie. TYLKO PO TYM TWOJA EKS BĘDZIE WIDZIAŁA TWOJĄ PRZEMIANĘ, nawet jeśli realnie nie będziesz w zasięgu jej wzroku. I na milion procent gwarantuję, że się odezwie i sama do Ciebie napisze lub zadzwoni, tyle że jeśli faktycznie będziesz nad sobą pracował, kompletnie nie będzie Cię już wtedy obchodziła.
Oj krzychu krzychu
czw., 2024-06-13 23:22 — JacekJaworekOj krzychu krzychu