Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Wisienka na torcie

Środa 5 sierpnia Mielno siedzimy i pijemy przed domkiem, wchodzę na fejsa dodać post, XYZ wysłała Ci film, oglądam, oho pije to się odzywa cfaniaczka, zmiazdze ja tym razem - pomyślałem, długo się nie zostawiając wysyłam jej filmik "i tak będziesz moja, a koleżanką zajmie się kolega z lewej" - " a kim jest kolega z lewej? Hihi"- odpowiedziała
-" nieważne, ruchajmy się we troje"
-" Oki, ruchajmy się we troje, Martyna ma wolna chate, hihi"
-"w piątek u Was jestem"
Piątek 7 sierpnia
Patrzę w kalendarz ostatnie 3 dni w PL, ostatnie 3 dni zajebistych wakacji, po głowie chodzi mi jedna myśl XYZ będzie wisienka na torcie, dzwonię do niej jest 12 w południe,
"hej Słońce, o której zaczynacie?"
- cześć Skarbie o 21, przyjeżdżacie?
-"tak, ile będzie osób?"
-"będziemy we trzy"
-"Oki, wezmę 2 kumpli"- rozlaczam się krzycze auuu! Podglaszam muzykę i myje dalej auto, ta noc przejdzie do historii...
Dojeżdżamy na miejsce, dzwonię do niej "wyjdzcie przed dom". Chłopaki tylko działajcie na pewniaka, nie pierdolcie głupot, a same się będą kleily zobaczycie.- powiedziałem przed wyjściem z auta. Wysiadam, idzie w moją stronę długie blond wlosy 165cm ok. 42 kg wagi piersi, tyleczek moim zdaniem idealne. "Tino bądź pewny siebie, dasz radę, jest twoja, wreszcie!", czekam aż do mnie podejdzie, od razu mnie całuję w między czasie łapę ją subtelnie za tylek, od razu pokazując jej po co tu przyjechałem. Skwitowala to zalotnym uśmiechem. Witamy się z pozostałymi dziewczynami i wchodzimy do środka, od początku rządzi rap, alko się leje. Jestem po miesięcznym maratonie picia, ledwo już mogę, pekly 2 flaszki czuje, że już nie mogę, "chodź zapalić na taras"- XYZ do mnie, "próbujesz mnie wyizolowac- parsknalem lekko podpity do niej. Wychodzimy ona odpala papierosa, wzięła 3 buchy "zapalmy po studencku", zgodziłem się. Zaczęliśmy się namiętnie całować, w między czasie ja podniosłem i ocieralem jej cipka o moje krocze, "wiesz, że nie mogłem doczekać się tej chwili" rzekłem do niej. "ja też", przechodzę do ofensywy, "nie możemy tutaj, moja ciocia ma obok dom", odebrałem to jako jasny sygnał, że nie chce na tarasie a w sypialni. Tak też zrobiłem, wchodzimy do pokoju, jeszcze nie zdążyłem zamknąć za sobą drzwi, a już mnie rzuca na łóżko, dosiada mnie, ściąga koszulkę, rozpina stanik... nagle wjezdzaja 2 auta, trabia, dodają gazu, podbiega do okna, ja leżę dalej na wyjebce. " O nie Patryk...", - widzę, że nic się nie zmieniłaś, dalej robisz kogoś w chuja heh "muszę zejść do niego" - Oki, leć. Przechodzę do drugiego pokoju uchylam okno i slysze o czym rozmawiaja "daj mi tego chuja tutaj to go rozjebe, czemu nie odbierasz? Czemu nie otwieracie jak stoję i dzwonie od 30 minut, za debila mnie masz? Wyglądam przez okno 190cm chudzinka, ale obstawiony i co najlepszy każdy z chłopaków z przedmiotem w ręku, "albo wychodzi, albo im kasujemy auto" -"ale Patryk uspokoj się". Teraz mały metlik w głowie, schodzić do niego, pokazać dumę, dostać po ryju i nie zaruchac? "Tino nie zapominaj po co tu przyjechałes...", dobra czekam. Odjechali po 15stu minutach, wyjebali nam grill w aucie i spuscili powietrze z opony. XYZ pojechała z nim, czy jestem przegrany? Skądże. Wróciła po godzinie. Udaje wkurwionego, cisne po niej, "chodź wynagrodze Ci to" szepnęła mi do ucha. Wchodzimy do pokoju... O tym co się działo dżentelmeni nie mówią Wink
Schodzimy do salonu puszczamy Tede'go, odpalam szluga, XYZ trzyma telefon i wywija mi tylkiem przed oczami, odpoczne i kontynuujemy rzekłem do niej "i tak już nie poruchasz"- do mnie, zdziwiłem się, ale stwierdziłem, że to wykorzystam. Położyła się obok mnie. Pocalowalem ja, "mogę cię całować, ale i tak nie porucham", uśmiechnęła się, zacząłem błądzić po jej ciele i szeptac jej w międzyczasie " mogę to ale i tak nie porucham, jaka szkoda", zauważyłem że zaczyna ja to rozpalac "mogę ściągnąć spodenki? zapytała", -"jasne przecież i tak nie porucham", zaczęła przygryzac wargi, wsunalem rękę pod jej majteczki 0 oporu, wyciągnąłem i z powrotem w gore do piersi, powoli w dół i znowu w majteczki, cały czas jej szepczac "i tak nie porucham..." w końcu widząc jak jest rozpalona, wsunalem 2 palce w jej mokra cipke, wygielo ją, zastekala, przestałem, złapałem ja za rękę i zaprowadziłem do sypialnii, szła jak zahipnotyzowana. Zamknąłem drzwi rozebrala się w szybszym tempie niż Usain Bolt pokonuje odcinek 100 metrów, stanąłem nad łóżkiem "a mną się nie zajmiesz?..."

Koniec... czekam na konstruktywne wypowiedzi. Pozdrawiam, TINO.

Odpowiedzi

czy ty zawsze musisz jebać

czy ty zawsze musisz jebać ludzi ?
Jedynie uznanie dajesz tym którzy też nadają na cała resztę..

Wytłumacz mi swój fenomen, najlepiej prywatnie bo po prostu nie rozumiem.

Czytałem w wydaniu polskim

Czytałem w wydaniu polskim jak i angielskim. Z pisownia zawsze miałem problem. Wolę reprezentować patologie niż skrajne, materialne podejście do życia, przecież liczy się tylko hajs i wygląd Heathcliff. hehe

Kategoria bloga "nasze

Kategoria bloga "nasze historie", ubolewam jedynie nad tym, że po tak pobieżnym tekście jesteś w stanie szufladkowac ludzi. To nie był jej ex boy tylko przyjaciel z jednej wioski. Czy szlauf? Nie zamierzam, jej bronić, ani też oceniać, tobie to wychodzi lepiej Wink

Zdecydowanie różnimy się

Zdecydowanie różnimy się pokoleniowo i kulturowo. Kiedyś pewne zachowania były nie do pomyślenia, dzisiaj są na porządku dziennym. Próbujesz mnie umoralniac, bo w wieku 21 lat korzystam w pełni ze swojego życia? To że dziewczyna lubi seks od razu trzeba ją nazywać "puszczalska"? Oj stary.. życzę Ci, żebyś widział więcej pozytywów w życiu, niż negatywów. Na 520 wpisów aż 20 punktów pomocy? Jak to osiagnales? Ostatni mój komentarz. Nie zamierzam wchodzić dalej w bezsensowna polemikę.