
Ogólnie miałem napisać ten blog już kilka dni temu, ale zniechęciło mnie to, że strona była nieczynna i nie wiedziałem kiedy stanie na nogi... Więc teraz się troszkę zmuszam, ale myślę, że warto. Blog ten nie będzie o żadnych akcjach z terenu ani niczym takim, bo niestety zauważyłem, że w ostatnim miesiącu zrobiłem wielki krok do tyłu jeśli chodzi o kontakty z kobietami. Prawdopodobnie jest to spowodowane niezłym zapierdolem w pracy przez 6 dni w tygodniu i braku chęci na cokolwiek. Więc jeśli komuś nie chce się czytać teoretyzowania to zapraszam na koniec bloga i filmik. A ja postaram się by następny wpis był już o czymś "konkretnym". Przejdźmy do rzeczy.
Fundamentalną rzeczą jaka decyduje o tym, czy nadawca będzie skutecznie działał na swojego słuchacza jest WIARYGODNOŚĆ. I teraz jak sprawić, by wydawać się bardziej wiarygodnym dla odbiorcy? Jeżeli przekonamy drugą stronę, że nie możemy nic zyskać, a tylko coś stracić to wtedy ta osoba jest w stanie bardziej nam zaufać. Wyjaśnijmy to na przykładzie. Załóżmy, że mamy polityka, który popełnił wiele drobnych przestępstw od których uchroniła go jego pozycja i immunitet. I teraz mamy 2 przypadki:
1. Polityk twierdzi, że ludziom z rządu powinny takie rzeczy uchodzić na sucho, bo są oni bardzo ważni w państwie i mogą sobie pozwolić na drobne wykroczenia.
2. Ten sam polityk twierdzi, że prawo jest zbyt pobłażliwe dla ludzi jego pokroju i w takich przypadkach policja i prokuratura powinna działać sprawniej i pewniej.
W sytuacji pierwszej ten polityk ewidentnie kryje swoją dupę, a w drugiej ma bardzo wiele do stracenia. Która postawa sprawia, iż wzbudza on większe zaufanie, przekazuje atrakcyjniejsze informacje?
No i druga akcja, bardziej w tematyce, mamy chłopaka, który zakochał się w dziewczynie.
1. Wyznaje jej bardzo szybko miłość przez co sprawia, że dziewczyna wie, iż owinęła go sobie wokół palca i nie jest nic już dla niej wart.
2. Tak kieruje interakcją, by dziewczyna żyje w niepewności co do jego uczuć. (laska nie wie czy chłopaka to zaboli jak ją straci)
Po raz drugi zapytam, która sytuacja sprawia że bohater jest atrakcyjniejszy?
Wyobraźcie sobie jak wiarygodnym przeciwnikiem picia staje się syn potentata alkoholowego. Jak wiarygodnym przeciwnikiem zatruwania świata spalinami jest człowiek przez całe życie związany z dystrybucją ropy. Oni wcale nie muszą faktycznie tego chcieć. Ale sprawiają wrażenie, że się na tym znają i przez to wzbudzają zaufanie.
Drugim sposobem na zwiększenie wiarygodności jest zbudowanie przekonania, że nadawca nie stara się wpłynąć na odbiorcę. Załóżmy taką sytuację. Jeśli na wyścigach konnych podejdzie do was właściciel konia i powie wam, żebyście na niego stawiali, bo wygra to raczej puścicie to mimo uszu i pójdziecie dalej, bo wyczujecie, iż on ma w tym jakąś intencję. ALE jeśli przypadkowo usłyszycie jak ten sam właściciel ukradkiem rozmawia ze swoim dżokejem i mówi mu, że "odpowiednio zadbał" o rywali i ten koń na 100% wygra to jestem prawie pewien, że postawicie pewną sumkę na jego konia.
Ostatnim elementem jest atrakcyjność. Dlaczego znani sportowcy są wybierani do reklamowania markowych rzeczy mimo tego, że się na tym nie znają, a firma może zatrudnić wybitnych naukowców? Jest to całkiem proste. Sportowcy są bardziej atrakcyjni od naukowców. Kobiety się w nich kochają, mężczyźni podziwiają, a do tego wzbudzają ogólną sympatię. Ludzie którzy się nam podobają mają większą łatwość przekazywania informacji, bo jesteśmy na nie bardziej podatni. Jest to spowodowane tym, że chcemy się im (nawet podświadomie) przypodobać, zachowujemy się tak, jakbyśmy chcieli sprawić im przyjemność. Dlatego też, gdy podejdziemy do kobiety, która gapi się na nas dłuższy czas, mamy o wiele łatwiej coś ugrać.
Kilka wniosków:
1. Na nasze opinie/zachowania mają wpływ osoby które wzbudzają zaufanie i znają się na rzeczy.
2. Jeśli podobamy się komuś to możemy śmiało starać się wymuszać zachowania i opinie (oczywiście małej wagi).
3. Nasza wiarygodność wzrasta gdy prezentujemy stanowisko sprzeczne z naszym interesem i/lub nie staramy się wpłynąć na kogoś opinię/zachowanie.
No i teraz filmik z mistrzem pewności siebie. Jak dla mnie tekst genialny! 
Odpowiedzi
Blog dał mi do myślenia. Niby
śr., 2012-07-11 19:48 — JaremBlog dał mi do myślenia. Niby sprawa błaha, niby wiedziałem z czym się to je, a jednak spojrzałem na to z innej strony
No i plus za Cześka Hydraulika
3. Nasza wiarygodność wzrasta
czw., 2012-07-12 07:10 — oz3. Nasza wiarygodność wzrasta gdy prezentujemy stanowisko sprzeczne z naszym interesem i/lub nie staramy się wpłynąć na kogoś opinię/zachowanie.
Ciekawe... Chyba właśnie pomogłeś znaleźć mi klucz dlaczego język perswazji czasem nie działa. Zbyt widoczne jest ze chcę wpłynąć na czyjąś decyzję - niczym namolny akwizytor próbujący wcisnąć odkurzacz za 5 000 zl. I tak już zaczynałem myśleć, że NLP jest dobre do gmerania we własnej podświadomości, ale nie specjalnie udaje mi się je wykorzystać do kontaktów międzyludzkich. Jak zawsze najważniejsza okazuje się postawa.
Dzięki, dałeś mi dużo do myślenia.
Wiesz... myślę, że nie tyle
pt., 2012-07-13 14:14 — eMWiesz... myślę, że nie tyle nie potrafimy tego zrozumieć co nie pamiętamy o tym. Bo co z tego, że ktoś to sobie przeczyta i stwierdzi, że fajny wniosek... Jeśli nie zakorzeni takiego zachowania w swojej podświadomości to mu to nic nie da, bo będzie zapominał o tej technice