
Nie ma co pisać, gdy się nic nie wie. Nie sensu się wymądrzać, gdy nie ma się doświadczenia. Dlatego przez ostatnich kilka miesięcy uczyłem się, trenowałem. Poznawałem techniki, które potem szlifowałem. Zacząłem podrywać dziewczyny. Na początku wiadomo brakowało mi wyczucia, obycia i stylu. Teraz już to, co innego.
Nie brałem dyktafonu. Moje słowa, myśli i użyte techniki pamiętam doskonale. A dialogi innych są przybliżone do tego, co mówiły dane osoby.
Zapraszam na pierwszą część mojego raportu z wakacji
Jadę z kuzynem i jego dziewczyną nad morze. Jakoś tak się złożyło, że po drodze nocowaliśmy jedną noc u znajomych, których dawno nie widziałem w sumie to chyba nigdy ich nie widziałem. Ale oni ponoć mnie tak. W każdym razie mój kuzyn ich znal. Okay poszliśmy na stary rynek w sumie się w nim zakochałem. Siadamy w jakiejś knajpie, chwile gadamy. Nagle widzę ze mój uzależniony od swojego telefonu wujek strzela z flesza swojego aparatu w telefonie. Tylko ja to zauważyłem nikt nawet na to nie zareagował?! Okay pytanie, czemu robił zdjęcie. Nie było nic zachwycającego na stole . Cóż może się dowiem, czemu robił to zdjęcie.
Kilka minut później….
Wujek: Słuchaj jak chcesz to po tym jak się napijemy możesz
wbić do dziewczyn robią sobie jakiś wieczór filmowy.
Ja:, Czemu nie
Wujek: Mat zgadzasz się.
Mat: Tak tak.
W sumie Mat się chyba ucieszył, bo zostanie sam z swoją dziewczyną. Bo te, do których mieliśmy jechać były bardziej w mojej kategorii wiekowej. Dobry kuzyn nie jest zły. Kiedy poszliśmy strzelić sobie jeszcze jakieś piwo już w trójkę, bo dziewczyna Mata się zawinęła (mogłaby być ładniejsza?. Wtedy okazało się, dlaczego widziałem flesza. On zrobił mi zdjęcie i wysłał do swojej córki i dwóch koleżanek. Pod spodem w dopowiedzi był sms „ok., może być”. Poczułem się lekko urażony tą uwagą. Dobra dojechaliśmy do domu okazało się ze to dom jednej z tych koleżanek. Pierwsze wrażenie, kiedy zobaczyłem dziewczyny to
Marta powiedzmy jakieś 3 poważnie bardzo brzydka
Olka daje jej 6
Natalia była aspirującą 8
Okay to wiadomo, do kogo startuje. Najbrzydsza, co wcale mnie nie zdziwiło, zaczęła mnie podrywać. Dałem jej do zrozumienia, że prędzej wyliże śmietnik niż jej dotknę. Z racji tego ze dom, w którym się znajdowaliśmy nie był jeszcze urządzony poza podstawowymi sprzętami, „spaliśmy” na dmuchanych materacach. Stwierdziłem, że nie będę rzucać jakiś, negów, otwieraczy w klasycznym stylu. Postanowiłem zorganizować podróż w obrębie jednego pokoju. Byłem ciekaw czy te dziewczyny w wieku 17/18 lat na to pójdą. Czekałem na odpowiednią chwilę.
O: Ale tu nudno zróbmy coś
Ja: Okay możemy zagrać w grę podróż
N: Co kurde, co ja mam 5 lat?
Ja: Daj mi tylko dokończyć!
O: Dawaj
Ja: Czy macie dobrze rozbudowaną wyobraźnie
Odpowiedziały, że mają. Czas wykorzystać ostatnio nabytą nową wiedze. Chciałem zrobić coś, czego nigdy nie widziałem, nigdy o tym nie czytałem, znałem tylko odległe od tego podstawy, ale nie ma, co SPONTAN
Ja: To zamknijcie oczy. Materace stają się statkiem, tym statkiem. Nagle słyszycie z niego te głosy, mówi on wyraźnie, tak jak lubicie. Czas wsiadać. Ostatnia chwila żeby się odważyć. Zaryzykować. Wyobraźcie sobie te przygody. Tą całą radość te emocje, jakie może pobudzić ten krok i przerodzić się w przygodę Twojego życia. W tej chwili gromadzisz tę energię, kumulujesz ją. Zaczynasz świecić. Podchodzisz do osoby najbliżej ciebie dalej mając zamknięte oczy.
(Natalia była akurat najbliżej mnie, w sumie na starcie tego nie pilnowałem, bo bardziej skupiony byłem na improwizacji)
Ja:Teraz chwytacie się za rękę. Wasze energię zlewają się w jedną tak wielką ze były dotychczas w waszych fantazjach. Teraz starajcie się je zmaterializować w kule, kiedy już jej stworzyłyście to teraz włóżcie je w osoby naprzeciwko Was.
Z taką energią zaczynamy nasz pierwszy etap podróży.
Okay dziewczyną opadły szczęki. Chciały więcej. Energia wylewała się wszędzie była ją czuć. A ja stanąłem przed poważnym dylematem, co dalej? W sumie trochę się zapędziłem w tej improwizacji. Jednak skoro powiedziałem „a” to czas i powiedzieć „b”. Okay teraz tylko nie przegiąć.
Ja: Teraz wylądujmy na tej właśnie wyspie, rozbijemy ten namiot, który stoi tam pod szafą i obejrzymy film
N: A masz coś fajnego?
Ja: Coś się znajdzie
M: Jak by, co poszukaj czegoś na necie w lapku
Olka powiedziała ze niestety musi wyjść już do domu. A Marta postanowił skoczyć do sklepu po coś do jedzenia ( byle by nie zjadła kasjerki).
I nawet szybko przez całkowity przypadek zostałem sam na sam z targetem. Cholera wie ile mam czasu. Laptopa mam na kolanach siedzę oparty o ścianę. Obok rozbitego namiotu. Natalia siada obok mnie. Obejrzeliśmy jakieś kabarety. Zrobiłem kilka kotwic na różne stany, których na razie nie miałem zamiaru używać.W międzyczasie wróciła koleżanka beczka.
M: Idziemy spać, co wy na to
Ja:, Ale do namiotu
I tak też się stało, wylądowaliśmy w namiocie. Leżałem obok Natalii nasze ręce lekko już jeździły „niby, że tak wygodniej” po naszych plecach i przez przypadek wjeżdżały pod bluzki. Wielka Beczka Marta stwierdziła, że jest głodna i wyszła z namiotu i ślad po niej zaginął. Zacząłem odpalać wszystkie kotwice a zrobiłem trzy
1) przygoda
2) fascynacja
3) podniecenie
Ja: Natalia
N; Hyyy?
Ja: Chcesz rozpocząć kolejny etap podróży
N: Z tobą tak.
Odpowiedzi
Nie ma to jak pozytywnie
pon., 2012-08-27 17:38 — KaganNie ma to jak pozytywnie zacząć wypoczynek :)Rozumiem że będą kolejne części? A wg mnie to one to mogły ustawić między sobą że jedna wychodzi i zostajesz z targetem sam na sam.
Dałem jej do zrozumienia, że
pon., 2012-08-27 21:12 — koksu1Dałem jej do zrozumienia, że prędzej wyliże śmietnik niż jej dotknę.
Mam nadzieje ze nie doslownie?
Swietny blog, czekam na kolejne czesci:]
No dobra ale jak to się
wt., 2012-08-28 09:33 — zgadnij_ktoNo dobra ale jak to się skończyło w końcu w tym namiocie? ;d
A tak z innej beczki, to rozjebał mnie wujek z tym zdjęciem :DD
jak dla mnie nie realne
wt., 2013-03-19 06:18 — boxjak dla mnie nie realne calkiem inny sposob podrywu..
od siepnia ciiiiisza... no to
wt., 2013-03-19 07:33 — Guestod siepnia ciiiiisza... no to bezludną wyspę ocean pochłonął!