
Uwodzenie- przestań to robić bo staniesz się Ćpunem!/ Rozgrzewka
Posiadam dziwną przypadłość. Po 6 latach uwodzenia obcych kobiet, stałem się uzależniony. Dosłownie! Uzależniłem się od emocji związanych z poznawaniem obcych kobiet. Każdy kto lubi podrywać i ma w tym jakieś osiągnięcia, po pewnym czasie robi to bardziej z przyjemności, niż chęci nauki nowych technik, czy też zaliczenia jak największej ilości kobiet. To co zaczyna napędzać do działania, to chęć na więcej. Nie chodzi tu o liczbę dziewczyn na liczniku ale głód emocji. Dla wielu ludzi, szczególnie tych posiadających małe doświadczenie w uwodzeniu, może się to wydać nietypowe. Gdy ktoś ma problemy w kontaktach z kobietami i dopiero zaczyna uczyć się podstaw, najczęściej podryw kojarzy mu się ze stresem i mało przyjemnymi emocjami. Takiej osobie ciężko sobie może wyobrazić, że można być uzależnionym od czegoś czego tak wielu ludzi się boi. Jednak dla mnie te chwile to ekscytacja i pobudzenie jakie ciężko znaleźć gdziekolwiek indziej. Nie mam na myśli tylko seksu ale przede wszystkim cały proces, który mnie do niego prowadzi.Jeśli nie czuje tego stanu, ogarniającego mnie w trakcie podejścia i rozmowy z nowo poznaną kobietą przez dłuższy czas czuję, że czegoś mi brakuje. Czasem nawet jestem przez to poirytowany. Ostatnio miałem 6 dni przerwy od jakiegokolwiek podchodzenia, pracy, wszystkiego. Wziąłem sobie urlop i postanowiłem spędzić go w najbardziej przyjemny sposób jaki znam. Zaprosiłem do siebie pewną Pannę i urządziłem sobie z nią 5 dniowy seks wypoczynek ; ), można powiedzieć, że nie wychodziłem z łóżka poza przerwami na jedzenie i kąpiele w wannie. Poza tą dziewczyną nie odzywałem się do nikogo. Jest między nami cos intrygującego, bo nawet się nie znudziłem i muszę przyznać , że dobrze się z nią dogaduje. Niestety po tej 5 dniowej przerwie w kontaktach z ludźmi gdy wyszedłem z domu, w piątek. Poczułem się jak zombie… całkiem ograniczony i przytłoczony. Wiedziałem jednak, że to zupełnie normalne uczucie. 
Istnieją dwa wyjścia z takiej sytuacji. Pierwsze to poczekać na kobietę, która bardzo Ci się spodoba i skupić się na tym jak bardzo chcesz ją poznać, takie wzbudzenie w sobie ekscytacji, koncentracja na przyjemności z rozmowy z nią, wizualizacja seksu z tą dziewczyną itd. druga łatwiejsza i bardziej pewna metoda ( bo nie zawsze można znaleźć taką dziewczynę) to ….
Szybka rozgrzewka socjalna. Zamiast denerwować się na siebie, że nie jesteś w formie, możesz małymi kroczkami szybko wprowadzić się w idealny nastrój do podrywu. Zacznij od np. rozmowy z Panią w sklepie, potem zapytaj się o jakąś opinię przechodzącej kobiety. Po kilku takich podejściach stan zmienia się o 180 stopni i można zacząć prawdziwą zabawę kobietami. W piątek tak też zrobiłem. Po wejściu do galerii zobaczyłem pierwszą ładną dziewczynę, która widać że gdzieś się spieszyła ja jednak mimo to postanowiłem ją zatrzymać i zapytałem:
Easy: cześć, orientujesz się gdzie znajdę sklep adidas?
A: tak, jest na górze. ( już chciała odejść)
Easy : dzięki, dawno nie byłem w galerii i nie byłem pewny, a szukam butów do biegania.
A: nie ma sprawy.
W tym momencie mogłem pójść dalej jednak Ania była bardzo pociągająca więc postanowiłem jeszcze chwilę z nią pogadać J dlatego wykorzystałem jedno z podstawowych przejść służących jako zmiana tematu a także jako podstawa do zbudowania podstawowego komfortu socjalnego. Takie naturalne pytanie:
Easy: Swoją drogą jesteś może z Wrocławia?
Ania: tak jestem,
Tutaj poszła naturalna rozmowa o mieście często tak robie żeby się zaczepić z dziewczyną:
Easy: Ja właśnie wczoraj przyjechałem tu z powrotem z łodzi. Niesamowite jest to miasto, takie otwarte... wszyscy są dla siebie mili i przyjaźnie nastawieni…- takie zdanie implikuje to że ona też będzie dla Ciebie miła ponieważ wszyscy we Wrocławiu są mili
Ona nie chciałaby wyjść na zołze w porównaniu do reszty ludzi.
Ania: w końcu to miasto spotkań 
Wiedziałem , że jestem już w domu, Ania stanęła już całkiem zrelaksowana, jej mowa ciała wskazywała na to że już nigdzie się nie spieszy patrzyła się na mnie z otwartą postawą i przyjaznym uśmiechem, nie wiedziała czego tak naprawdę od niej chcę ale chyba czuła że jest coś na rzeczy i że nie gadam z nią tylko po to aby uzyskać te informacje
. Wszystko byłoby pięknie ale... Kiedy zbliżyłem się do niej, poczułem, że ma nieświeży oddech… :/ nie wiem jak Was ale mnie to bardzo zniechęca do dziewczyny. Sam staram się zawsze mieć przy sobie paczkę gumy do żucia, bo nic tak nie odstrasza jak nieprzyjemny zapach(higiena to podstawa). Podziękowałem Ani za jej pomoc i poszedłem dalej rozgrzany i głodny wrażeń.
Dalsza część dnia to dwa podejścia w tym jedna szybka randka, na którą miałem 15 minut bo dziewczyna była umówiona z chłopakiem
. Wziąłem numer i poszedłem do domu, jednak nie będę się odzywał bo nie lubię psuć związków… Po tych kilku podejściach mimo że nie działo się nic specjalnego poczułem się znowu dobrze, przyjąłem swoją kolejną dawkę na ten dzień
zeszło ze mnie napięcie a na twarzy pojawił się towarzyszący mi przez resztę dnia uśmiech.
Uwaga: Jeśli zależy Ci na skutecznej rozgrzewce to ważne żeby działać szybko i nie zwlekać bo gdy nie masz energii i ochoty na podryw, czas gra na Twoja niekorzyść. Po 30 minutach nic nie robienia ciężej jest wrócić do gry niż na początku.
Pozdr. Easy
Odpowiedzi
Kurrrwa, nie wyobrażam sobie
wt., 2014-05-27 17:40 — MrSlyKurrrwa, nie wyobrażam sobie zajebistej laski z nieświeżym oddechem
heh, Moje wyobrażenie o
wt., 2014-05-27 19:59 — Easyheh, Moje wyobrażenie o kobietach jako idealnych istotach już dawno legło w gruzach... Czym więcej kobiet poznasz tym bardziej uświadomisz sobie, że nawet te najpiękniejsze laski to też ludzie i nie zawsze są takie idealne... Pamiętam jak kilka lat wstecz sypiałem z dziewczyną, która była w 100% w moim guście, no śliczna, mi to takiej delikatnej dziewczęcej urody... Pewnego razu nocowałem u niej. Kochaliśmy się, a potem jak zasnęliśmy obudziłem się w nocy i poszedłem do toalety, gdy wróciłem dziewczyna przez sen, puściła najobrzydliwszego bąka
Wtedy jeszcze byłem pełen nieprawdziwych iluzji na temat kobiet ale to się zmieniło wraz z doświadczeniem. Przebywasz z nimi i okazuje się że to taki sam czlowiek jak Ty, wcale nie ma większej wartości, nie sra tęczą, rano mają kapcia w buzi, itd.
Duży szacunek za to ,że nie
wt., 2014-05-27 17:59 — KSUZ1922Duży szacunek za to ,że nie myślisz tylko o sobie podczas podrywu,mam tu na myśli ,że nie rozbijasz związków.
Jak statek płynie krzywo, to
wt., 2014-05-27 19:01 — hubalJak statek płynie krzywo, to kapitan do wymiany.
hehe
wt., 2014-05-27 19:48 — IdMichalhehe
Zawsze znajdzie się lepszy
śr., 2014-05-28 08:14 — rosemayerZawsze znajdzie się lepszy kapitan, także w Twoim związku