Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Uwodzenie – nieco inne podejście.

Portret użytkownika raztaman007

Ten wpis kieruje do ludzi, którzy szukają czegoś więcej i czegoś…może innego, może nowego a może zapomnianego.

Ostatnimi czasy miałem kilka akcji typu seks na pierwszym spotkaniu. Nie mam takich statystyk jak Awans, który drogę do sukcesu opisał tu: http://www.podrywaj.org/blog/5_k...
Ale tragedii też nie ma. Faktycznie jest to coś nietrudnego.
Tylko ten seks i to co robiłem nie dawało mi satysfakcji takiej jak powinno. Super uwodziciel, kilka godzin z dziewczyną jeszcze przypadkowo poznaną i zaciąga ją do łóżka. Tak jest to możliwe! Jednak odkryłem u siebie, że to nie jest uwodzenie.
Kiedyś byłem z dziadkiem na rybach, długo czekałem na branie. Pamiętam jak jako dzieciak długo walczyłem z ryba by ja wyciągnąć z wody. Ta ryba wydała mi się olbrzymia a to, ze ją złowiłem dało mi wiele satysfakcji. Z wiekiem nauczyłem się łowić ryby, zacinać je z większą sprawnością. Same ryby też stały się jakoś mniejsze i mniej waleczne a kolejne wyciągane z wody sztuki dawały satysfakcję ale już mniejszą. Pojawił się element rywalizacji, czyli współzawodnictwo z kolegami w trakcie wspólnych wyjazdów. Satysfakcji nie miałem z tego, że łowiłem ryby, tylko że łowiłem ich więcej niż koledzy.

Z uwodzeniem jest podobnie. Przypadkowa kobieta, którą udaje mi się uwieść. Seks…fajny, nie fajny…mechaniczny…
Postanowiłem jednak coś zmienić. To znaczy dążyć do seksu ale nie po kilku godzinach, tylko po kilku spotkaniach – od 4 do 5 spotkań. Poświęcałem tym kobietom czas, trochę się ich uczyłem, trochę poznawałem ich preferencje i upodobania. Nie przechodziłem od razu do KC tylko spokojnie się tym bawiłem, pierwsze spotkanie kończone delikatnym KC, drugie spotkanie już stanowcze i namiętne pocałunki i nawet jak była okazja ku temu by kobieta trafiła do mojej sypialni i widziałem, że nie miałbym z tym problemu to nie wykorzystywałem tego, tylko bawiłem się budowaniem namiętności, okazywałem zainteresowanie. W zamian otrzymałem wdzięczność, namiętność i super seks…nie mechaniczny, raczej zmysłowy, zupełnie coś innego. Po pierwszym takim razie postanowiłem sprawdzić, czy z kolejna kobietą będzie podobnie. Było dokładnie tak samo.
Wtedy zrozumiałem, że uwodzenie to nie wyścig do seksu, tylko umiejętność trzymania kobiety w ciągłej gotowości i sprawienie, że sama będzie chciała dać Ci największą przyjemność ze zbliżenia a nie tylko seks. To też budowanie napięcia seksualnego u siebie.
Z praktycznych wskazówek:
Unikam deklaracji – mówię o związku, jak go sobie wyobrażam ale nie mówię, bądźmy razem. Nie daję się sprowokować i powiedzieć, że chce być z tą kobietą. Jest to trudne.

Pokazuje zainteresowanie – tak pokazuję, że widzę w tobie kobietę, mówię jej, że bym ją zjadł, ze mnie kręci, piszę rano, że po wieczornym spotkaniu była w moich snach…i tu buduję erotyczną atmosferę. Mówię, że jest kobieca, pociągająca i że mi się podoba ale nie mówię, że coś czuję i nic z tych rzeczy.

Jak kończyć znajomość – to jest najtrudniejsze, bo kobieta w tym czasie potrafi się mocno zaangażować. Ja szukam obszaru niedopasowania. Najgorsze jest to, że kobieta jest wtedy w stanie zmienić w sobie wszystko, a przynajmniej tak twierdzi. To jest najtrudniejszy moment, kiedy trzeba podjąć decyzję, czy chce się uwodzić inne kobiety, czy zostać właśnie z tą. Ja mówię, „ Słuchaj, jesteś piękna, pociągasz mnie, seks z Tobą jest wspaniały…(dodaje kilka indywidualnych cech czy wspólnych przeżyć) …ale nie czuję nic do Ciebie, nie umiałbym dać Ci tego czego Ty szukasz, nie dam Ci miłości na którą zasługujesz. Seks możesz mieć z każdym innym ale oboje szukamy czegoś więcej” Są łzy, są mocne słowa, jest ciężko. Zawsze się zastanawiam, czy chcę zerwać ale nie pozostawiam tej relacji na długo. Tu trzeba być facetem i mieć jaja by to szybko urwać, jak nie jest się zainteresowanym.

Podsumowując, jeżeli masz jaja i potrafisz kończyć relacje a szukasz czegoś lepszego niż tylko mechaniczny seks, to polecam zabawę w „superuwodziciela- długodystansowca”
Moim targetem są kobiety 29+
Zawsze jest ciężko skończyć tą relację ale trening budowania napięcia u niej i u siebie oraz samego uwodzenia i stawania się bardziej pociągającym dla kobiet jest tego wart a super zmysłowy seks to dodatek, który zwiększa motywację. Kilka spotkań z jedną kobietą daje mi większą możliwość próbowania asortymentu sztuczek uwodziciela, niż sprawdzanie na różnych kobietach tej samej sztuczki. Jednak podkreślam, koniec jest bardzo ale to bardzo ciężki!!! Nie polecam tego komuś, kto nie ma odwagi zrywać znajomości.

Odpowiedzi

Portret użytkownika xx3

Dobre zdrowe podejscie,kiedy

Dobre zdrowe podejscie,kiedy spotykasz sie z fajna laska i przelecisz ja na pierwszym spotkaniu zaczynasz sobie wkrecac,ze skoro zrobila to tak szybko to pewnie dziwka itp. Ja na pierwszym sie nigdy neie bzyknale,ale na 5 i nie bylo porownania do sexu z kobieta z ktora bylem 3 lata,najpiekniejszy sex jest z osoba,ktora Cie kocha lub chociaz cos do Ciebie czuje.

Portret użytkownika Konstanty

Propsy. IMHO właściwe masz

Propsy. IMHO właściwe masz podejście do tematu, ale żeby do tego dojść to swoje trzeba przerobić. Wink Pozdr,

Portret użytkownika Ulrich II

może to i jakaś metoda, ale z

może to i jakaś metoda, ale z doświadczenia jak za długo czekasz to dziewczyna się zniechęca
sam miałem kilka sytuacji że po 2-3 spotkaniach się pytały czemu jej non-stop nie całuje czy nie zapraszam na noc do siebie ... dla starszych ludzi jak ja to szok Laughing out loud

Fajny blog, czesto mam

Fajny blog, czesto mam podobnie, tylko staram się stosować haczyki bezzadziorowe;) ....wspaniały hol, różne nimfy, suche muchy, woderki;), całkiem inna ryba:) zawsze wolałem Flyfishing niż klasyczne wędkarstwo które uprawia większość:) i w przenośni i dosłownie;)
Pozdrawiam!

Portret użytkownika Konstanty

Łooo, zajebiście. Kolega

Łooo, zajebiście. Kolega pewnie z południa kraju? Jak tak to zazdroszczę. U mnie to raczej przedzieranie się przez chaszcze z woblerkiem jak w Wietnamie, ale i tak jest piknie. Wink

Portret użytkownika raztaman007

Tego komentarza nie chciałem

Tego komentarza nie chciałem przeczytać Wink

Tak Konstanty ....nawet

Tak Konstanty ....nawet wczoraj byłem, ale jeszcze słabo brały. Nie mam dużego doświadczenia bo na muchę łowię krótko, ale pokochałem to całym sercem. Warunki u nas wiadomo świetne jak na Polske...Szczególnie Dunajec + wycieczki na San. Czasem Wisła w rejonie Ustronia i Raba. Jak łowisz i będziesz się kiedyś wybierał w nasze rejony to serdecznie zapraszam ,zawsze mogę doradzić i pomoc.

Portret użytkownika Whatever91

Hmm... Długo tu nie

Hmm... Długo tu nie zaglądałem, blog jest dla mnie trafieniem w sedno tego całego "tutaj". Po co to wszystko jest.
Tak nawiasem:

Byłem ostatnio na "paniach lekkich obyczajów" Laughing out loud Najdziwniejsze jest to że płacąc 150 zł za "seks", pani zrobiła mi loda, a ja wyszedłem i podziękowałem. Byłem ciekaw jak wygląda obsługa klienta w takich przedsiebiorstwach, trochę się interesuję marketingiem itd.

Chciałbym Ci drogi autorze ogólnie przekazać to że masz dokładnie to samo podejście co ja. Uwodzenie, cała droga dążenia do seksu to jest coś wiecej niż tylko przypadkowy seks (nie mówiąc już o tym za pieniądze) Tongue

Pozdrawiam, moralnie i pozytywnie!

no dobrze, niby dobrze

no dobrze, niby dobrze prawisz, ale czy ktoś się zastanawia jakie to ma skutki dla tych kobiet? sam mówisz, że przy rozstaniu jest ciężko one się angażują, a Ty masz wyjebane, mówisz że "trzeba mieć jaja" żeby to zakończyć, a może po prostu nie masz jaj żeby to pociągnąć dalej? Smile żadne hejty, tak sobie po prostu głośno myślę

Portret użytkownika scorpionica

Dokładnie. Tekst jest

Dokładnie. Tekst jest oczywistą oczywistością, mam na myśli uwodzenie. A co dalej ? Jaja to trzeba mieć, aby pójść z tematem o krok do przodu .

Tak samo mozna powiedzieć, że

Tak samo mozna powiedzieć, że ludzie którzy nie maja jaj idą w zwiazki i poważne releacje bo szukają bezpieczeństwa, stabilizacji i tak im wygodniej.... Oczywiście przy założeniu, że robią to wbrew sobie;)

A ja myślę, że doskonale

A ja myślę, że doskonale sobie z tego zdaje sprawę;)

Portret użytkownika raztaman007

Pierwsza sprawa, jak

Pierwsza sprawa, jak wspomniałem, kilka razy zastanawiam się, czy chcę to zakończyć. To jest przemyślana decyzja. Zawsze mam wątpliwości, czy chcę to zakończyć, wybieram jednak koniec znajomości, bo to nie jest ta kobieta. Mam listę swoich kryteriów, które musi spełniać kobieta, coś w stylu wyposażenia auta. Jeżeli nie ma jednego elementu, idę do innego salonu na jazdę próbną Wink Lista nie jest listą życzeń, jest to wiek,wygląd,seks, wykształcenie, zainteresowania, ambicje, zdolność do kompromisu. Te cechy jestem w stanie sprawdzić i uwiarygodnić w ciągu kilku spotkań.
Co do holowania ryby, trwa to około max 8 dni. Czyli co drugi dzień spotkanie a w weekend oglądanie filmu u mnie. Później już wychładzanie relacji i ciężka rozmowa...
Uważam, że nie powinienem przeciągać tego do relacji FF, bo robię tylko dużą krzywdę kobiecie.
Co do zarzutu krzywdzenia kobiety...uwodzę ją! Moim celem jest zdobyć jej zainteresowanie i wspólna satysfakcja ze znajomości, przyjemność i radość ze spotkań. To ona chce czegoś więcej, ja nie. Nie chcesz robić krzywdy innym ludziom to nie wychodź z domu. Czy jak Cię wkurza obsługa w restauracji to nie zwracasz im na to uwagi, bo byś mógł kogoś skrzywdzić? To jest uwodzenie, to, że kobieta się angażuje jest elementem tej gry, kobieta potrzebuje takiego zaangażowania i poczucia tej nici zrozumienia i więzi. Chcesz inaczej to jest refleksja, płacisz 150 zł i relacja jest od początku do końca czystym układem. W uwodzeniu tak się nie da. Ja też mogę paść ofiarą jakiejś kobiety, czego bym pewnie chciał Wink

Portret użytkownika Konstanty

+1

+1