Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Ustal swój plan w drodze do spełnienia. Coś dla outsiderów.

Portret użytkownika Shaggy122

Największym szacunkiem darzę ludzi, którzy do celu dążą w pojedynkę. Ludzi, którzy zrozumieli że do Swojego! celu dotrą wtedy, gdy wyrwą się z letargu i zaczną dokonywać zmian (przede wszystkim) w sobie. Ty wiesz co robisz źle i wiesz co robisz dobrze. Nikt inny.

Do rzeczy.
Korzystasz z tego forum, więc Twój cel wiąże się z kobietami. Chcesz poznać ich więcej. Umieć się wśród nich zachować. Na niektórych potrenować, na niektórych wypróbować już zdobyte umiejętności, niektóre po prostu wykorzystać. Wszystko to po to by umieć się odnaleźć, gdy nadejdzie ten właściwy moment. Gdy zobaczysz "Tą Kobietę" i powiesz sobie - "To ta na którą czekałem".. i nie przejdziesz obok niej wpatrzony w chodnik... ooo niee. Ty już wiesz, że ona czeka by poznać Ciebie i Twój świat, który ją pochłonie... tylko jeszcze o tym nie wie.
I w dupie masz, że idzie z mamą czy koleżanką...

Ale chwila. Na razie siedzisz na domówce u znajomych cztery lata wcześniej. Jest zabawnie, trochę alkoholu, śmiechy, durne dowcipy, gadanie o pseudo życiu, pracy, o tym kto ile zarabia i że to za mało, że benzyna drożeje, rząd nas robi w jajo, a Zenka dziewczyna jest najbrzydsza w całej okolicy. Nie wspominając że okulary ma na pół twarzy...
Śmiejesz się, przytakujesz, dorzucisz coś od siebie co rozśmieszy ludzi. Wszystko fajnie pięknie, ale to nie to czego chcesz, bo nie potrzeba Ci lepszej pracy i zazdrosnych spojrzeń na Twój portfel, wypasionej bryki, życia według "T jak Teatr", ani dziewczyny która podobać się będzie im, a nie Tobie. Zdajesz sobie z tego sprawę i wychodzisz zgorzkniały.

To jest ta chwila w której zdajesz sobie sprawę ze swojego odosobnienia, a jednocześnie przełomowy krok w dążeniu do szczęścia. Układasz myśli z których wynurza się obraz życia w którym jesteś u siebie. To jest to do czego dążysz, co będzie powodem Twojego szczęścia. Spisz to marzenie i powieś przed nosem na biurku.. i do dzieła typie.

Od teraz robisz wszystko, by zmienić w sobie to co nie pozwala osiągnąć Ci wymarzonego stanu. Ale nie według etykiety. Nie dążysz do bycia Plejerem roku numer #354 w stroju numer #112. Masz znaleźć swój styl próbując wszystkich przycisków i konfiguracj, które Cię ciekawią i pomagają. Uważasz, że siłownia Ci pomoże - zapisujesz się. Lubisz gotować - zapisujesz się na kurs gotowania. Uważasz, że spełniasz się w pracy - wykonuj ją dalej. Sukcesy, które osiągamy w życiu sprawiają, że poznajemy własną wartość i potrafimy zaciekawić naszym życiem innych. Najpierw praca nad sobą, bo żeby z kimś być najpierw trzeba mieć pomysł na samego siebie. Poznawaj kobiety podchodząc do nich w każdym czasie i miejscu. Nie ma zasady, że w "tym" miejscu przebywają tylko wartościowe kobiety, a w "tamtym" same puszczalskie panny. W rozmowie bądź pewny i rozmawiaj tak jak sam tego chcesz. Po każdej udanej i nieudanej próbie sam wyciągniesz wnioski w czym popełniłeś błąd, a krytyczne spojrzenia i komentarze pod Twoim adresem puszczaj mimo uszy, bo Ty już masz swój plan działania.

A po 4 latach od czasu domówki z której wyszedłeś z myślą - "Czas przerwać ten marazm" będziesz wiedział ile zrobiłeś i ile jeszcze masz do zrobienia.
Być może spotkasz ów Zenka którego dziewczyna budziła postrach wśród sennych marzeń Twoich kumpli. Okazać się może, że wciąż są ze sobą i cieszą się z każdej wspólnej chwili, bo Zenek to całkiem fajny typ, który ma w dupie opinie o jego dziewczynie i swoje szczęście postrzega inaczej niż tego chcą inni.
Być może spotkasz i tych kumpli, którzy żyją "na własną rękę" i nadal potrafią jedynie krytykować samemu nie dając nic od siebie.

Moje marzenie?

Na pewno utożsamiane z osobą obok której będę chciał budzić się wcześniej, by móc zobaczyć jej zaspane powieki i jasno brązowe piegi w porannym słońcu. Przy której będę mógł leżeć w milczeniu na średniej jakości łóżku z Ikeii paląc papierosa w kawalerce urządzonej tak jak tylko my tego będziemy chcieli. I nie ważne czy na obiad będziemy jedli kawior czy pasztet, bo w naszych głowach będzie krążyć świadomość że jesteśmy szczęśliwi z tego że w zeszłym tygodniu pojechaliśmy na tydzień do Szczyrku, bo tak nagle zachciało nam się zjeść oscypka, a że już tam byliśmy to zostaliśmy na dłużej.

Twoja wizja przyszłości może być zupełnie inna, a moją możesz uważać za skrystalizowany kretynizm.
Prosta sprawa. To jest ta niezależność szczęścia, którą każdy powinien w sobie odnaleźć i do niej dążyć po swojemu.

Pozdrawiam tych którzy sami dążą do celu.

Odpowiedzi

Portret użytkownika butterfly4994

Fajnie opisałeś ten świat.

Fajnie opisałeś ten świat. Podoba mi się. Blog leci do ulubionych.