Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Uspokojenie

Portret użytkownika Tilus

Ja

Dużo się działo przez ostatnie kilka lat. Masa poznanych kobiet i pełno treningu. W końcu pojawiły się rezultaty. Te wszystkie podejścia i kontakty mają za zadanie zdystansować nas do otoczenia. Mniej brać do siebie porażki, pozwalają prognozować zły bieg wydarzeń i tworzyć plan awaryjny. Nie przyszła na spotkanie? Powyzywasz 5 minut jaka to zła suka i wracasz do domu. Wyciągasz wnioski. Najlepiej zapisujesz co udało ci się z tego nauczyć i do przodu. Może wziąć od niej numer telefonu i w dniu spotkania jeszcze potwierdzić?
Sam prowadziłem plik w którym opisywałem spotkania i analizowałem co było nie tak i co należy zmienić.

Początkowo były silne emocje, analiza każdego zdania, ruchu ciała. Później analiza się zmniejszała i kierunkowała na najważniejsze aspekty – dotyk. A co w tym całym podrywie jest najważniejsze? Podchodzić do niej jak do naszego kumpla lub koleżanki jak oczywiście na to zasłuży. Na początku starać się pewien czas, a jak nie ma odzewu to odpuszczać i szukać innego obiektu. Jak są efekty to podejście z szacunkiem do niej i z szacunkiem do siebie. Tylko wtedy jak będziesz osobą niezależną i z szacunkiem do siebie inni będą cię szanować. Można być miłym, pomocnym, itd. ale z granicami. Przykład: Chłopak siostry mojej dziewczyny jest informatykiem i w wieku 28 lat poznał kobietę. Mam wrażenie, że pierwszą i świata poza nią nie widzi. Jest miły, skacze, biega, pomaga teściom, remontuje dom, a ich syn gra w gry. Bardzo chce się przypodobać i sra tęczą. Czy to jest normalne? No właśnie. Nie jest. Osoby, które są za miłe dostają co raz mniej szacunku z zewnątrz, bo taka nasza natura, że testujemy granice. Sama moja stwierdziła, że jakoś arogancko mu odpowiada i docina, a on przecież jest takim dobrym człowiekiem.

Ciemnogród

Niektórzy nie potrafią odnieść się do tego jakie sprzężenie zwrotne otrzymują z zewnątrz. Widzę, że pełno jest zagubionych facetów, którzy to dalej brną złą ścieżką i nie wpadają na to, że czas coś zmienić? Zachowują się jak gimnazjaliści, piszą non stop głupie teksty, mają lipną pracę i kochają mocno swoją rękę i czasami nigdy się nie budzą.

Z innej beczki

To co wg mnie ułatwia podryw to kwestia, że na to czy się spodobamy ma wpływ tak wielu czynników i dogranie ich wszystkich czasami wychodzi losowo. Zależy to od jej hormonów, jaką nogą wstała, jaki ma nastrój, co dzisiaj zjadła, czy ma zatwardzenie itd. Także z takim podejściem uda to się uda, nie to nie jest prościej i wygodniej. Różnie to może przychodzić danym osobą. Jak chcesz się popodniecać i pospinać zrób to. Ja to wszystko przerabiałem, żeby złapać później większy spokój wewnętrzny i dystans. Uważam, że nie było innej drogi.

Sex

Tak bardzo przeżywałem inicjację. Ogromnie się bałem, próbowałem na siłę. Z jednej strony naturalne ciśnienie a z drugiej strach. Było to związane z dość późnym wiekiem inicjacji jak i niepewność siebie z braku doświadczenia. Jestem mądry, bo już po szkodzie(guma zalana), ale nie było lekko. Teraz wiem, że to nic strasznego i trzeba dobrze przeczytać instrukcję zakładani gumy ;] Postanowiłem cisnąć tylko na sex i trafiły się takie, które pręciutko chciały się stukać. Bez obietnic i na początku znajomości. Wtedy kobieta nie ma nic do zarzucenia. Sama wie co robi wbrew pozorom. Taka, która chce zatrzymać faceta na dłużej nie da mu od razu całej muszelki. Może jedynie pozwoli się otrzeć, ale będzie kusić, aż zrobi kisiel z mózgu.

Aktualnie
Ciągle byłem przekonany, że najładniejsze kobiety są najwięcej warte i ciężko takie znaleźć. Tylko, że uroda nie zawsze idzie w parze z rozumem. Ładne i z olejem w głowie – mikro ilości. Aktualnie nie jestem z dziewczyną z wyżyn HB, ale zastanawia mnie kwestia, że charakter ma silne oddziaływanie. Jak już pozwoli się na bliższy kontakt można być złapanym w sidła charakteru. W końcu jakoś trzeba się dograć i obserwować świat z podobnego punktu. Masa czynników warunkuje kontakt z drugą osobą, podobnie jak w podrywie. Kontakt z kobietą jest jak taniec – trzeba się dograć.

Odpowiedzi

Portret użytkownika Freddie

Co by tu napisać, gratulacje.

Co by tu napisać, gratulacje. Idziesz stary dobrą drogą, tak trzymaj. Zgadzam się z wieloma twoimi wnioskami. To o czym piszesz, pogodzenie się z tym że wiele rzeczy może się nie udać i nie załamywanie się to kluczowy aspekt i z przysłowiowym "wyjebaniem" Laughing out loud jest o wiele łatwiej.

Też muszę niedługo spisać swoje wnioski w podobnej formie.