Jest to mój pierwszy wpis blogowy na tym portalu, chociaż przymierzałem się do jego napisania już od dłuższego czasu. Niestety, brak punkcików skutecznie mi to uniemożliwiał 
Kobiety są emocjonalne, uczuciowe. Faceci mniej. To myślę, że większość wie. Problem pojawia się, gdy trafimy na pannę, która potrzebuje poczucia bezpieczeństwa i faceta, który będzie darzył ją uczuciem, po prostu kochał i to okazywał. Niektóre tego potrzebują, większość. Nie oszukujmy się. Jest to podświadoma potrzeba, instynktowna i co więcej, udowodniona.
Większość porad podrywaczy schodzi się do tego, że kobiety grają, wprowadzają w iluzję, więc trzeba być neutralnym - w sensie pokazywać pannie, że mogę mieć inną, nie angażować się uczuciowo. Ale co w przypadku, gdy kobieta chcę być docenioną, chce usłyszeć, że jest ładna, dobrze w czymś wygląda.
Cała teoria uwodzenia schodzi się do tego, że człowiek jest egoistyczny. Ma potrzebę i tylko jej zaspokojenie warunkuje trwałość relacji. Przykładowo: kobieta chce, by facet pokazał jej, że zależy mu na niej. On, jeżeli swoim zachowaniem nie zrealizuje potrzeby swojej panny, ta będzie czuła się źle - niedoceniona, niekochana. Nałoży się kilka takich sytuacji na siebie i związek się sypie.
Jeden z użytkowników na forum pisał, że jego dziewczyna okazywała mu masę uczuć, a on był zimny jak kamień, na co panna zwracała mu uwagę, ale ten nic nie zrobił i związek się posypał. "Ponoć facet nie powinien okazywać uczuć"; "wiedziałem co zrobić ale przecież nie wypada".
Przyznaję, że bardzo trudno jest znaleźć złoty środek.
Jeżeli powiesz kobiecie na pierwszej randce "kocham cię", to strzelisz sobie w kolano, ale jeżeli jesteś z nią w związku 5 miesięcy i ani razu nie powiedziałeś jej czegoś, co by chociaż podświadomie dało jej znać, że rzeczywiście darzysz ją jakimś mniejszym czy większym uczuciem, to coś jest z tobą jednak nie tak, z twoim podejściem.
Przede wszystkim trzeba kalibrować.
Jeżeli widzisz, że pannie na tobie zależy, jej zainteresowanie nie jest sztuczne, w dodatku jesteście razem od dłuższego czasu, to nie widzę powodu, by grać dalej nieugiętego.
Nie ma co się oszukiwać, że będąc z kimś w związku kawał czasu, nie czujemy jakiegoś przywiązania.
Teraz gdy jest się młodym, wydaje się, że jak nie ta, to inna.
Ale co powiesz za 50-60 lat, gdy kutas odmówi posłuszeństwa a panna będzie nosiła cycki na wysokości pępka?
Zostaną Ci już tylko słowa, gesty.
Tyle na dzisiaj.
Komentarze mile widziane. Szczególnie jestem ciekaw jak wy się zachowujecie w swoich związkach i jak okazujecie uczucia.
Pozdro
Odpowiedzi
Ja swoją przytulam, albo
pon., 2012-08-06 20:04 — saveriusJa swoją przytulam, albo zrywam jej kwiatka rosnącego przed blokiem
Ja się nie zgadzam z
pon., 2012-08-06 20:29 — jelonJa się nie zgadzam z myśleniem typu "Ponoć facet nie powinien okazywać uczuć" bo to oczywista głupota i wynika tylko z niezrozumienia treści na stronie. W powyższym cytacie chodzi o to żeby nie przecholować w pewnych sytuacjach ale nie ma to nic wspólnego z nie okazywaniem uczuć.
wiesz no generalnie dobrze
pon., 2012-08-06 20:32 — Sneakerswiesz no generalnie dobrze piszesz, ale to tez zalezy kto na kogo trafi
Na pewnym etapie, potrzebne
pon., 2012-08-06 20:43 — VanityFairNa pewnym etapie, potrzebne jest żeby facet pokazał swoje gorące serce.
to zdanie jedynie
czw., 2012-08-09 08:09 — Fanto zdanie jedynie przeczytałem:
"Przede wszystkim trzeba kalibrować."
No pewnie, a wtedy można wiedzieć o co tak naprawdę chodzi
Wtedy jest się dobrym podrywaczem, bo wiesz kiedy być draniem, a kiedy czułym.
Masz dobry blog, someone.
czw., 2012-08-09 17:42 — UndergroundMasz dobry blog, someone. Przypominasz o niby-drobiazgach, które w gruncie rzeczy są w relacjach bardzo istotne. Brawo!
W tej ,,grze,, trzeba znać
czw., 2012-08-09 21:40 — Black HawkW tej ,,grze,, trzeba znać zasady.
Każdy nasz ruch powinien być odpowiedzią na ruch kobiety. wyznanie uczucia to dla mnie ostateczność i raczej nie prędko bym to powiedział. Raczej czyny i gesty są moim językiem miłości. Ja chcę aby ona się domyślała że jest bardzo ważna.